Uszkodzone serce da się wyleczyć?

| Medycyna
oedipusphinx — — — — theJWDban (Karl-Ludwig Poggemann), CC

serce · atak serca · blizna · geny · Gladstone Institutes

Naukowcy z Gladstone Institutes - to niezależny instytut badawczy stowarzyszony z Uniwersytetem Kalifornijskim w San Francisco - ogłosili, że udało im się zamienić uszkodzoną tkankę serca w spełniający swą zwykłą funkcję mięsień sercowy.

Wcześniej sztuka ta udawała się tylko na szalkach Petriego. Tym razem Li Qian i jego koledzy z laboratorium Deepaka Srivastavy przeprowadzili tego typu zabieg na myszy.

Choroby sercowo-naczyniowe to jedna z głównych przyczyn zgonów na całym świecie. W samych tylko Stanach Zjednoczonych około miliona osób, które co roku przeżywają atak serca, muszą żyć z nie w pełni sprawnym organem. Uszkodzenia powodowane atakiem serca są zwykle nieodwracalne, gdyż komórki mięśniowe serca, pozbawione podczas ataku dopływu tlenu, umierają i tworzy się blizna - mówi doktor Srivastava.

Podczas eksperymentów na myszach, które przeszły atak serca, uczeni wstrzykiwali bezpośrednio w zniszczony obszar trzy geny odpowiedzialne za rozwój serca u płodu. Po miesiącu zniszczone tkanki, które zwykle formują nieruchomą bliznę, utworzyły zdrową, kurczącą się tkankę mięśniową. Co niezwykłe, po trzech miesiącach od zabiegu serce było bardziej wydajne niż przed zawałem.

Te badania mogą mieć olbrzymie znaczenie dla pacjentów, którzy przez uszkodzone serce mają trudności z wykonywaniem normalnych czynności, jak np. wchodzenie po schodach. Mogą one pozwolić na stworzenie terapii alternatywnej dla przeszczepów serca. A jako że przeprogramowujemy komórki bezpośrednio w sercu, unikamy konieczności wykonania zabiegu chirurgicznego i wszczepiania tkanek wyhodowanych w laboratorium - mówi doktor Qian.

Naszym kolejnym celem jest powtórzenie tych eksperymentów u dużych zwierząt, takich jak świnie, zanim przejdziemy do testów klinicznych na ludziach. Mamy nadzieję, że badania te pozwolą na rozpoczęcie naprawy serca bardzo szybko po zawale - być może już w momencie dotarcia do pacjenta zespołu ratunkowego - dodał doktor Srivastava.