W Mohendżo Daro nierówności się zmniejszały a ludzie bogacili?
Rozwój pierwszych miast często łączy się z narodzinami potężnych elit i pogłębiającymi się różnicami majątkowymi. Tymczasem badania Mohendżo Daro, jednego z dużych miast cywilizacji doliny Indusu, pokazują inną możliwość. Analiza powierzchni domów sugeruje, że nierówności ekonomiczne z czasem tam malały. Adam S. Green z University of York oraz Iqtedar Alam i Cameron Petrie z University of Cambridge opublikowali na łamach Antiquity artykuł, w którym omawiają hipotezę, że zmniejszanie się nierówności społecznych było spowodowane sposobem zarządzania miastem.
Szczyt rozwoju cywilizacji doliny Indusu przypadał na lata 2600-1900 p.n.e. Mohendżo Daro było jednym z jej ważniejszych ośrodków. Prowadzone tam wykopaliska odsłoniły planowo wytyczone ulice, system odprowadzania ścieków, monumentalne budowle i liczne budynki mieszkalne. Niektóre z nich miały piętra, prywatne studnie i miejsca do kąpieli. Brak tam jednak budynków charakterystycznych dla elit wczesnych cywilizacji miejskich: pałaców, wielkich grobowców czy sztuki sławiącej konkretne osoby.
Taki obraz wywołuje spory. Część badaczy zakłada, że tak złożone społeczeństwo musiało posiadać elity, mimo że nie widać ich w świadectwach archeologicznych. Inni zaś wskazywali na bardziej rozproszony system zarządzania miastem. Green, Alam i Petrie postanowili sprawdzić, co pokaże analiza ilościowa zabudowy.
Naukowcy przeanalizowali dokumentację z dawnych wykopalisk, zeskanowali plany, umieścili je w systemie informacji geograficznej (GIS) i wyznaczyli powierzchnie budynków mieszkalnych. W analizie wykorzystali bazę GINI (Global Dynamics of Inequality), służącą porównywaniu nierówności w dawnych społeczeństwach na podstawie wielkości budynków mieszkalnych.
Powierzchnia domu jest tutaj pośrednim wskaźnikiem zamożności. Może bowiem odzwierciedlać dostęp do materiałów budowlanych i pracy, którymi trzeba dysponować. Do określenia zróżnicowania zamożności uczeni wykorzystali współczynnik Giniego. Na tej skali 0 oznacza całkowitą równość, a 1 – skrajną nierówność.
Łączny wskaźnik dla Mohendżo Daro wyniósł 0,44 i był wyraźnie niższy niż wartości dla Ur i Ugarit przekraczające 0,6. Jednocześnie był wyższy od wielu egalitarnych osad neolitycznych, gdzie współczynnik ten rzadko przekraczał 0,2. Jednak obraz zmieniał się, gdy podzielono dane na poszczególne części miasta. Niektóre z nich miały współczynnik 0,27–0,34, zatem taki jak współczesna Polska, Szwecja czy Finlandia.
Najważniejszych danych dostarczyła część Mohendżo Daro oznaczona jako DK-G South. Prowadzący w niej wykopaliska Ernest Mackay zapisywał głębokość fundamentów, co pozwalało rozdzielić poszczególne fazy zabudowy. W innych miejscach miasta dokumentacja często łączy budynki pochodzące z różnych okresów, więc wartość dla konkretnego miejsca może przesłaniać zmiany zachodzące w czasie.
W DK-G South współczynnik Giniego spadł z 0,39 w najwcześniejszej fazie (ok. 2500 r. p.n.e.) do 0,23 w fazie najpóźniejszej (ok. 2100 r. p.n.e.). Z biegiem czasu powierzchnie domów stawały się tam bardziej wyrównane. Niewykluczone, że proces ten dotyczył też innych części miasta, ale sprawdzenie tej hipotezy wymagałoby ponownego zbadania ich chronologii.
Autorzy nowej pracy zauważyli, że zmniejszaniu się różnic towarzyszyły zmiany układu zabudowy. Coraz więcej budynków dostosowywano do przebiegu ulic. Niewykluczone, że wskazuje to na możliwy związek pomiędzy zarządzaniem miastem a bardziej równomiernym podziałem przestrzeni mieszkalnej. Te same mechanizmy, które umożliwiały budowę obiektów publicznych i utrzymanie systemu odprowadzania ścieków, mogły ograniczać nierówności. Być może mieszkańcy wspólnie podejmowali decyzje, władza była rozproszona, a zasoby przeznaczano na dobro wspólne.
Dodatkowych wskazówek dostarczają przedmioty związane z wymianą handlową. Cywilizacja doliny Indusu stosowała ujednolicone systemy miar i wag oraz podobne zasady wykonywania kamiennych pieczęci. Jednolite miary i wagi ułatwiały handel, a pieczęcie mogły służyć kontrolowaniu kredytu i długu. W Mohendżo Daro miary, wagi i pieczęcie znajdowane są głównie w domach mieszkalnych, podczas gdy w Mezopotamii znajduje się je w pałacach i świątyniach. Zdaniem autorów badań jest to świadectwo rozproszonej kontroli nad wymianą handlową, co mogło utrudniać jednej grupie zdominowanie dostępu do zasobów.
Spadek nierówności związany był też ze zmianami powierzchni domów. Początkowo jej mediana zmniejszyła się z około 161 do 98 metrów kwadratowych, ale w końcowej fazie wzrosła do 141 metrów. To właśnie wtedy współczynnik Giniego osiągnął najniższą wartość. Większej równości mógł więc towarzyszyć wzrost dobrobytu. Jednak nie jest to związek statystycznie mocny, ze względu na niewielką ilość danych.
Naukowcy zwracają uwagę na ograniczenia dawnej dokumentacji, przybliżone datowanie, niepewność w wyznaczaniu granic poszczególnych domów. Ponadto sam metraż nie ujawnia wszystkich nierówności. Jednak mimo tych zastrzeżeń badacze uznają, że uzyskane przez nich wyniki wspierają tezę o zmniejszających się nierównościach w mieście, a wspólne zarządzenie mogło odgrywać ważną rolę w ograniczaniu wzrostu różnic dochodowych.
Źródło: Inequality declined in the Bronze Age city of Mohenjo-daro.



Komentarze (0)