Równia pod Śnieżką może pomóc w ustaleniu granicy antropocenu

| Nauki przyrodnicze
Postaw mi kawę na buycoffee.to
Paweł Parzuchowski | IMGW-PIB, Unsplash

Torfowisko w Karkonoszach może pomóc wyznaczyć początek nowej epoki geologicznej. Tak przynajmniej uważają Colin N. Water i Jan Zalasiewicz z University of Leicester oraz ich zespół, którzy na łamach Nature Reviews Earth & Environment wskazali Równię pod Śnieżką jako jedno z trzech miejsc proponowanych stanowisk pomocniczych służących rozpoznaniu granicy antropocenu. W tamtejszym torfowisku zachowały się bowiem ślady przemian, które w połowie XX wieku objęły całą planetę.

Słowo „antropocen” jest powszechnie używane, również w nauce, jednak wciąż nie ma ono formalnego miejsca w tabeli czasu geologicznego. W 2024 roku odrzucono propozycję ustanowienia nowej epoki. Badacze przekonują, że dowody zapisane w osadach uzasadniają ponowne rozważenie tej sprawy. Pokazują wyniki badań z 12 stanowisk na pięciu kontynentach, a początek antropocenu wiążą z rokiem 1952.

Około połowy XX wieku nastąpiło tzw. Wielkie Przyspieszenie. To nazwa zaproponowana w 2005 roku przez historyka środowiska Johna R. McNeilla na określenie gwałtownego wzrostu produkcji, zużycia energii i presji na środowisko. Pozostawiło ono cały zestaw sygnałów w zapisie geologicznym. Jednak żeby wytyczyć granicę epoki, potrzebujemy znacznika, który da się rozpoznać w odległych miejscach i przypisać do tego samego momentu. Autorzy artykułu uważają, że takim znacznikiem powinien być wyraźny wzrost zawartości plutonu pochodzącego z prób broni jądrowej.

Wracają więc do propozycji z 2023 roku, by głównym proponowanym wzorcem – tzw. złotym gwoździem – była warstwa osadów z jeziora Crawford w Kanadzie. Równia pod Śnieżką miałaby pełnić funkcję uzupełniającą i wraz z zatoką Beppu w Japonii oraz jeziorem Sihailongwan w Chinach pomagać odnajdować tę samą granicę w różnych środowiskach. Karkonoskie torfowisko zawiera bowiem lądowy zapis zmian, który można porównywać z osadami z jezior i mórz.

Przyrastająca w torfie materia roślinna zachowuje informacje o składzie atmosfery. Wiek poszczególnych części profilu spod Śnieżki określano, między innymi, za pomocą ołowiu-210 oraz kilku innych niezależnych sygnałów. To ważne, gdyż nie każde naturalne archiwum posiada równie czytelne roczne warstwy jak osady jeziora Crawford.

W Karkonoszach badacze rozpoznali ślady opadu po próbach jądrowych. Nie pochodzą one jedynie z plutonu. Krótko żyjące mchy pobierają węgiel z atmosfery, a zachowany w nich sygnał promieniotwórczego węgla-14 szybko odzwierciedla, co się w atmosferze dzieje. Początek wzrostu tego pierwiastka w Równi pod Śnieżką datowany jest na rok 1951 ± 6 lat. To pokazuje przydatność archiwum i dokładność jego datowania. Torf zachował też zapis zmian proporcji trwałych izotopów węgla, odzwierciedlając spalanie węgla, ropy i gazu oraz zaburzenia obiegu azotu. Dzięki temu można sprawdzić, czy zmiana jest częścią większej przemiany środowiska.

Na tym właśnie polega wartość Równi pod Śnieżką. Sam ślad plutonu pozwala precyzyjnie ustawić zegar, a pozostałe sygnały pokazują, jak zmieniał się świat. Pyły przemysłowe i zapis chemiczny dokumentują skutki działalności człowieka, a dzięki ich porównaniu z archiwami z innych kontynentów można stwierdzić, czy jest to proces ogólnoświatowy i czy możemy mówić o początku nowej epoki geologicznej. Karkonoskie torfowisko może być jednym z jej punktów odniesienia.

Szczegóły badań znajdziemy w artykule Defining the Anthropocene using precise geological evidence.

granica antropocenu Równia pod Śnieżką torf torfowisko antropocen