Sądzili, że to palenisko. Odkryli rzadki grób skrzynkowy z neolitu

| Humanistyka
Postaw mi kawę na buycoffee.to
Kulturhistorisk museum

Coś, co wyglądało na ślady paleniska, okazało się niezwykłym znaleziskiem archeologicznym. Najpierw zauważono węgiel drzewny i kamienie popękane od ognia. Jednak pod warstwą ziemi krył się kamienny grób skrzynkowy z końca neolitu. Odkrycie na płaskowyżu Svinesund może pomóc wyjaśnić, jak tamtejsze społeczności żegnały swoich zmarłych ponad 4000 lat temu.

Kulturhistorisk museum Kulturhistorisk museum Kulturhistorisk museum

Wykopaliska na stanowisku Kongefaret 8 rozpoczęto z myślą o zbadaniu obozowiska z paleolitu. Gdy naukowcy trafili na ślady działalności ognia, natychmiast przykuły one ich uwagę. Mogło to oznaczać obecność paleniska, a zachowany węgiel drzewny dawał nadzieję na wykonanie datowania radiowęglowego. Naukowcy przystąpili więc do usuwania wierzchniej warstwy ziemi. W miarę oczyszczania powierzchni ukazał się zarys konstrukcji, która coraz mniej przypominała palenisko. Archeolodzy rozpoznali hellekiste, grób skrzynkowy wykonany z ustawionych pionowo płyt kamiennych. Dotychczas w całej wschodniej Norwegii znaleziono mniej niż 20 takich grobów.

Tworzące ściany grobu kamienne płyty ważą po kilkaset kilogramów. Komora ma około 70 cm głębokości, jej dno wyłożono kamieniami. Przygotowanie takiego miejsca spoczynku wymagało sporo pracy.

Wstępne datowanie powstania grobu wskazuje na schyłkowy neolit. W tym regionie są to lata 2350–1700 p.n.e. Wewnątrz grobu znaleziono groty strzał wykonane retuszem powierzchniowym, fragmenty ceramiki zdobionej odciskami sznurka i bursztynowy paciorek. Ceramika przypomina naczynia z grobu skrzynkowego w Fange. Natomiast w Szwecji znanych jest ponad 1000 grobów skrzynkowych z tego okresu. Bliskość geograficzna sprawia, że grób ze Svinesund można rozpatrywać jako część tej samej tradycji pogrzebowej. To jednak nie rozstrzyga, skąd pochodzili ani kim byli tamtejsi mieszkańcy. Podobny grób to wskazówka dotycząca zwyczajów, nie pochodzenia.

W takich grobach dokonywano pochówków szkieletowych. Po tysiącach lat ciało się nie zachowało. Dlatego badana będzie gleba wewnątrz, w nadziei, że znajdą się tam jakieś informacje dotyczące pochowanej osoby.

Kolejną zagadkę stanowi warstwa węgla ze spalonymi kośćmi, znaleziona w jednym z końców komory. Naukowcy chcą ustalić, czy to szczątki ludzkie, czy zwierzęce i czy pochodzą z okresu powstania grobu. Być może to ślad późniejszego pochówku, dokonanego w już istniejącej konstrukcji.

neolit grób skrzynkowy Norwegia