Poważna dziura w antywirusie ESET
Poważna dziura w antywirusie ESET
© Jean et Melo

Tavis Ormandy, pracujący dla Google'a ekspert ds. bezpieczeństwa, odkrył poważny błąd w oprogramowaniu antywirusowym firmy ESET. Dziura w tzw. minifiltrze daje napastnikowi zdalny dostęp do systemu ofiary i pozwala na wykonanie w nim złośliwego kodu. Minifiltr jest wykorzystywany w wielu produktach ESETa. Jego zadaniem jest przechwytywanie i analiza danych podczas ich odczytywania i zapisywania na dysk twardy. Jeśli dane to kod wykonywalny, jest on emulowany i sprawdzany.

Ormandy informuje, że minifiltr nie działa prawidłowo i możliwe wykonanie złośliwego kodu za jego pomocą. Jako, że takie działanie nie wymaga żadnej interwencji ze strony użytkownika, komputer może zostać niezauważenie przejęty przez cyberprzestępcę. W systemach Windows napastnik może zdobyć uprawnienia administratora uzyskując dostęp do procesu ekrn.exe. W OSX oraz Linukse można przejąć demona ESETS, który ma uprawnienia administracyjne.

ESET opublikował już odpowiednią poprawkę.

Źródło: myce

Udostępnij:

Mariusz Błoński

Redaktor KopalniWiedzy, studiował filologię klasyczną i filologię hiszpańską. W wolnych chwilach czyta i odpoczywa w ruchu. Pasjonuje go przyroda, japońskie miecze, historia średniowiecza oraz Krav Maga. Zachwyca go świat dzikich zwierząt, średniowiecznych zabytków i manuskryptów. Marzy o życiu nad Biebrzą oraz o zobaczeniu Rawenny i Brugii — to tak na początek.

Zobacz również

0 komentarzy

Brak komentarzy. Dołącz do dyskusji na forum.