
Firmy Apple i Microsoft są postrzegane jako niemal śmiertelni wrogowie. Być może obraz ten ulegnie zmianie, gdyż, jak twierdzi The Wall Street Journal, na Apple Worldwide Developers Conference pojawi się sam Steve Ballmer.
Dziennik cytuje analityka Tripa Chowdhryego z firmy Global Equities Research, który twierdzi, że 7 minut z przemówienia, które do deweloperów wygłosi Steve Jobs zostało zarezerwowane dla prezesa Microsoftu. Ballmer ma mówić o Visual Studio 2010, narzędziu dla programistów, którego najnowsza wersja pozwala na tworzenie aplikacji dla iPhone'a, iPada oraz Mac OS X.
Chowdhry dopuszcza też możliwość, że wspomniane 7 minut nie zostało przeznaczone dla Ballmera, ale dla Boba Muglii, który jest dyrektorem microsoftowego wydziału Server and Tools. Tak czy inaczej, na najbliższej konferencji Apple'a wystąpi prezes Microsoftu lub jeden z najważniejszych menedżerów koncernu z Redmond.
Aktualizacja:
Na Twitterze na oficjalnym profilu firmy Microsoft ukazał się wpis: Steve Ballmer nie wystąpi na Apple Developers Conference. Nie pojawi się też w Tańcu z Gwiazdami. Ani nie weźmie udziału w wyścigach konnych w Belmont.
Źródło: The Wall Street Journal
Etam "śmiertelni". MS przez długi czas wspomagało Apple'a finansowo, aby firma nie upadła i MS nie stało się stuprocentowym monopolistą na rynku systemów operacyjnych (co z automatu oznaczałoby poważne konsekwencje dla MS). Zdaje się, że do dzisiaj MS ma spore udziały w "jabłuszku".
Te akcje, które kupili w połowie lat 90. by ich ratować, sprzedali kilka lat później. MS nie ma też na liście największych posiadaczy akcji Apple'a (http://finance.yahoo.com/q/mh?s=AAPL+Major+Holders)
Ot, człowiek zawsze się czegoś dowie. Na szczęście nie mam nic wspólnego z całym tym cyr... eee... obrotem walorami.
Na szczęście nie mam nic wspólnego z całym tym cyr... eee... obrotem walorami.
A własnie że masz
.Jeżeli już pracujesz to część Twojej składki emerytalnej lokowana jest w akcjach.
A własnie że masz
.Jeżeli już pracujesz to część Twojej składki emerytalnej lokowana jest w akcjach.
A jesteś pewien, że są to akcje Apple? Dochodzi też pytanie - co z tego, że dany fundusz posiada akcje Appla, jeżeli ty i tak na nic nie masz wpływu...
Taniec z gwiazdami to i tak tylko ściema niewarta oglądania -> aktualnie taka trampolina dla średnich gwiazd, które chcą jakoś zabłysnąć.
A własnie że masz. Jeżeli już pracujesz to część Twojej składki emerytalnej lokowana jest w akcjach.
Takim rozumowaniem można też doweść, że masz wiele wspólnego ze strzelaniem do obywateli kilku ciepłych krajów. W końcu płacisz podatki na armię.
O tak: "Strzelamy do Hadżich w Iraku, żebyśmy nie musieli tego robić w Teksasie" - hasełko z wiecu w pewnym filmie. W sumie III Rzesza też się przed nami broniła. Prezydent Francji kilka lat temu ogłosił, że pewne państwo ma prawo bronić swoich obywateli gdzie tylko zechce (wtedy to było gdzieś w górach). Ta walka o pokój aż się w lufach pali...
Skomentuj