Chrome - pogromca IE czy Firefoksa?
02-09-2008 11:18
Chrome · Google · przeglądarka · Internet Explorer · Firefox
Na nieoficjalnym blogu Google'a ukazały się rysunki przedstawiające projekt o nazwie Chrome. Google zdecydował się więc na oficjalne potwierdzenie, że firma pracuje nad własną przeglądarką. Program prawdopodobnie zostanie zaprezentowany dzisiaj (2 września). Należy go szukać pod adresem www.google.com/chrome lub też gears.google.com/chrome. Pod drugim z tych adresów przez chwilę można było zobaczyć zrzuty ekranowe Chrome'a.
O projekcie Google Chrome wiadomo, że ma być to opensource'owa przeglądarka korzystająca z silnika Webkit, a w jej skład ma wchodzić też Google Gears.
Przeglądarka będzie zawierała V8 - maszynę wirtualną JavaScriptu, która powstała w Danii specjalnie na potrzeby tego projektu. V8 ma znacznie przyspieszyć wykonywanie kodu Java Script. Maszyna ma też umożliwiać łatwe identyfikowanie problemów związanych z dużym zużyciem pamięci. Jeśli jakaś wtyczka do Chrome'a lub strona WWW będą zużywały zbyt dużo pamięci, zostaną umieszczone w menedżerze zadań przeglądarki. Można się domyślać, że dzięki temu można będzie je łatwo wyłączyć.
Z zaprezentowanych rysunków wynika, że zakładki zostaną umieszczone w Chrome nad paskiem adresu, a nie pod nim, jak ma to miejsce w Firefoksie.
Sam pasek adresu został przez Google'a nazwany "omnibox", ma on bowiem zostać wyposażony w mechanizm autouzupełniania wyszukiwania. Ma on sugerować nie tylko witryny już odwiedzona, ale również takie, które cieszą się popularnością wśród innych użytkowników.
Chrome ma chronić prywatność w podobny sposób, jak robi to tryb InPrivate w Internet Explorerze 8. Użytkownik będzie mógł otworzyć specjalne okno, a jego działania podejmowane w tym oknie nie będą zapisywane.
Chrome może mieć olbrzymi wpływ na rynek przeglądarek. Pozostaje pytanie, czy będzie ona konkurencją bardziej dla Internet Explorera czy Firefoksa.
Aktualizacja:
Polską wersję beta Chrome'a można pobrać pod adresem www.google.com/chrome.
Udostępniono też film prezentujący jej możliwości.
Autor: Mariusz Błoński
Źródło: Blogoscoped
- http://www.google.com/googlebooks/chrome/
Projekt zapowiada się dość ciekawie (ale widać inspirację wieloma nowinkami z Opery czy ff), zobaczymy jak wyjdzie to w praktyce. Żeby tylko nie wysyłało to do G* informacji o wszystkim gdzie surfujemy... Taki PageRank, ale po stronie użytkownika... No i żeby chodziło nie tylko na Windows, a tylko na tym chodziła "wycieknięta" wersja. A przynajmniej nie tylko na >=Vista.2008-09-02 17:17
wilk kopalniawiedzy napisał(a):
Pozostaje pytanie, czy będzie ona konkurencją bardziej dla Internet Explorera czy Firefoksa.</p>
Na pewno wszystkim się dostanie. Marka google jakby nie było jest dziś szalenie popularna. Jednak bardziej na tym straci zapewne firefox i inni. Użytkownicy tych przeglądarek wydają się bardziej świadomi. Internet explorer jest na komputerze standardowo, a firefoxa trzeba ściągnąć. Po stronie ie dużo się nie zmieni bo jego użytkownikom zazwyczaj "zwisa" czego używają.2008-09-02 18:25
patrykus- Chwilowo słaba współpraca z grafiką wektorową. Shockwave w Chrome pozostawia wiele do życzenia. Brak współpracy z Linuks, co jest dziwne biorąc pod uwagę to, że przeglądarka ma być "open". ALE TO DOPIERO wersje testowe - znając koncern poprawią to i zintegrują z usługami w account. Pierwszy raz widzę możliwość zmiany wielkości formularza w którym wpisuję tekst. Zapowiada się konkurent Firefox.
IE przetrwa wiadomo dlaczego.2008-09-02 22:37
josh - Polecam przeczytanie dyskusji o niezwykle interesującej Google's EULA i prawach do tego co wysyłamy przez Chrome gdziekolwiek:
http://tapthehive.com/discuss/This_Post_Not_Made_In_Chrome_Google_s_EULA_Sucks2008-09-03 17:36
wilk - Akceptując warunki udzielasz Google takich praw aby bezkolizyjnie można przetwarzać i udostępniać informacje. Chcesz aby wiedzieli więcej? - pozwól wysyłać dodatkowe statystyki. Licencja jest dobra. Lepsza niż EULA Microsoftu IE. Rzeczywiście na pierwszy rzut oka wygląda jakby chcieli zbyt wiele praw ale po głębszym zastanowieniu się wszystko jakgdyby grało.
2008-09-04 07:15
josh - "reproduce, adapt, modify, translate, publish, publicly perform, publicly display and distribute any Content which you submit, post or display on or through, the Services" - to nazywasz klasycznym przetwarzaniem/udostępnianiem?
Po pojawieniu się zarzutu Google na szczęście szybko zmienia EULA wycinając zupełnie dyskusyjny fragment. Dość niefortunne przegapienie.
Poza tym dostępna wersja silnika zawiera starą lukę: http://blogs.zdnet.com/security/?p=1843 oraz inną podatność: http://blogs.zdnet.com/security/?p=18472008-09-04 14:37
wilk - Google udostępnia takie usługi jak choćby tłumaczenie stron. Żeby takie rzeczy działały poprawnie potrzebne są pewne uprawnienia. A już chociażby pod tą usługę podchodzi reprodukcja, adaptacja, modyfikacja, tłumaczenia, publikacja. W teorię spiskową nie wierzę.
2008-09-04 15:07
patrykus patrykus napisał(a):
Ale nie zaprzeczysz, że Google zbiera informacje o jego użytkownikach,
Google udostępnia takie usługi jak choćby tłumaczenie stron. Żeby takie rzeczy działały poprawnie potrzebne są pewne uprawnienia. A już chociażby pod tą usługę podchodzi reprodukcja, adaptacja, modyfikacja, tłumaczenia, publikacja. W teorię spiskową nie wierzę.
zwł. gdy mają Gmail'a.
I nie zaprzeczysz, że takie informacje(niż sprzedaż dedykowanych reklam<Gmail>
są gromadzone i nieudostępniane dedykowanym kupcom informacji.
Istnieje taka możliwość, którą jesteś w stanie uznać(z braku dowodów przeciw) i wbrew teoriom spiskowym(to nie musi być teoria- po prostu chwilowa potrzeba właściciela kapitału).2008-09-04 16:39
macintosh- Ale te informacje gromadzone są nie po to by komukolwiek szkodzić, tylko by jeszcze bardziej usprawnić usługi. Istnieje oczywiście pokusa by wykorzystać pozyskane dane do własnych celów, ale jeśli chcemy by google dalej tworzyło nowoczesne technologie wyszukiwania musimy się zgodzić na analizowanie naszych poczynań.
ps. A tak btw, jest już dostępna wersja beta do pobrania z tąd
http://www.google.com/chrome
Po kilku chwilach używania wrażenia pozytywne. Wszystko chodzi lekko i płynnie. Poprawiacz błędów jeszcze trochę kuleje, ale to pewnie do poprawienia. Poza tym z tej przeglądarki jest taka beta jak ze mnie humanista
To już taka tradycja u google'a. Niby przeciek na jakiejś stronce a tymczasem przeglądarka jest w pełni spolszczona i posiada polskie podpowiedzi do wszystkiego co robimy. No ale cóż gmail równierz jest ciągle betą 
2008-09-04 17:32
patrykus - Dzięki Google posiadasz szybszy i łatwiejszy dostęp do informacji i możesz łatwiej je publikować. Oczywiście, że jest to kosztem prywatności. W Twoim życiu grzebią algorytmy, które analizują potrzeby ludności. Dzięki temu możliwa jest szybsza reakcja na każde wydarzenie (choćby indeksowanie - portale informacyjne z dużą publicznością są częściej sprawdzane przez pająki).
A tak w ogóle z historii gdyby co poniektórzy zapomnieli:
26 października 2001 roku w momencie ustanowienia Patriot Act przepada prywatność Amerykanów. Niedługo później ze średnim skutkiem walkę o prywatność ludzi podejmuje Unia Europejska. Zaczynają jak grzyby po deszczu wyrastać centra gromadzenia danych na całym świecie. W Stanach Zjednoczonych w tym momencie znajduje się kilka placówek hektarów serwerów. Jedna z większych mieści się niedaleko miejsca, gdzie prąd w Stanach jest najtańszy. Maj 2005 roku - do największego systemu przetwarzania informacji ECHELON zostaje podłączony ostatni kontynent - Afryka. 2007 rok - państwa zaczynają toczyć zaciętą wojnę o to, kto stworzy wydajniejszą sieć przesyłową przed uruchomieniem LHC.
i przyszłość:
.. około 2015-2020 rok - ten internet, który znamy teraz przestaje istnieć.
Lepiej pożegnaj się z prywatnością i teoriami spiskowymi. Ludzie, którzy nie robią nic złego nie mają się czego obawiać. Ludzi, którzy gadają o prywatności zmień - mamy czasy SPOŁECZEŃSTWA INFORMACYJNEGO.2008-09-04 18:22
josh josh napisał(a):
i przyszłość:
.. około 2015-2020 rok - ten internet, który znamy teraz przestaje istnieć.
Co konkretnie masz na myśli?2008-09-04 18:30
patrykus- Wejdzie coś znacznie lepszego dla przeciętnego użytkownika - już mi ślinka cieknie na samą myśl.
2008-09-04 18:32
josh - To wiem, myślałem że piszesz o jakimś konkretnym rozwiązaniu

2008-09-04 18:38
patrykus patrykus napisał(a):
To wiem, myślałem że piszesz o jakimś konkretnym rozwiązaniu
Wydajne sieci powstają cały czas, światłowody niemal wszędzie już rozłożone, następca obecnego "ciasnego" ip jest - w przyszłości przez "sieć" będziesz rozmawiał (obecny telefon), oglądał (serwisy inteligentne), kupował/sprzedawał, uczył się, nudził się - niby wszystko to masz teraz ale wolniejsze, bardziej zawodne i w ogóle chwilami nawet męczące. Google Chrome w swoich "Services" wygląda na razie jak pierwsza przeglądarka jaka powstała... http://www.w3.org/History/1994/WWW/Journals/CACM/screensnap2_24c.gif lub http://gladiator.ncsa.uiuc.edu/Images/press-images/mosaic.gif właściwie to nie wiem, która była na prawdę pierwsza
2008-09-04 18:50
josh- WWW, w 1991. NCSA Mosaic powstał 2 lata póżniej.
patrykus napisał(a):
Google udostępnia takie usługi jak choćby tłumaczenie stron. Żeby takie rzeczy działały poprawnie potrzebne są pewne uprawnienia. A już chociażby pod tą usługę podchodzi reprodukcja, adaptacja, modyfikacja, tłumaczenia, publikacja. W teorię spiskową nie wierzę.
Nikt nie mówi o teorii spiskowej. Po prostu potknęli się i skopiowali do tego produktu ich standardowe ToS. Wpadka, nic więcej. Jakkolwiek gdyby nie poprawili tego, to byłoby to conajmniej podejrzane.
Jeśli zaś spojrzymy na to z drugiej strony, to Google posiada tyle rozmaitych usług i zbiera tyle danych, że po skojarzeniu ich razem profil oglądanych stron lub wyszukań to przy tym mały pikuś.2008-09-04 19:17
wilk
komentarze [26] »
Inne artykuły na ten temat:
- Nie znaleziono podobnych wiadomości.
Inne wiadomości na ten temat:
- Chrome przyspiesza 18.03.2009
- Wzrost rynkowych udziałów Internet Explorera 02.07.2010
- Internet Explorer poniżej 60% 04.05.2010
- Ekran wyboru nie zachwiał rynkiem przeglądarek 02.04.2010
- Okno wyboru a rynek przeglądarek 01.03.2010









