Będą opłaty za YouTube'a
Prezes Google'a, Eric Schmidt zapowiedział wprowadzenie systemu mikropłatności do serwisu YouTube. Oznacza to, że nie wszystkie umieszczone w nim klipy będzie można oglądać bezpłatnie.
Informację taką przekazał podczas konferencji, na której przedstawiono kwartalne wyniki Google'a.
YouTube to obecnie trzecia pod względem popularności witryna w Internecie. Koszty jej utrzymania są niezwykle wysokie i nie udaje się ich pokryć z wpływów reklamowych. Niedawno jeden z analityków wyliczał, że YouTube przynosi Google'owi 470 milionów dolarów straty w ciągu roku.
Ze słów Schmidta wynika, że mikropłatności nie są jedynym pomysłem na zarabianie na YouTube. Szef Google'a zapowiedział, że w przyszłości jego firma wprowadzi też inne formy zapłaty za korzystanie z serwisu, jak chociażby opłaty abonamentowe.
Tymczasem ogłoszone przez Google'a wyniki finansowe pokazują, że gigant również odczuł spowolnienie gospodarcze. Kwartalne przychody zamknęły się kwotą 5,51 miliarda dolarów, a dochód netto wyniósł 1,42 miliarda. Oznacza, odpowiednio, ośmio- i sześcioprocentowy wzrost w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego. Wyniki te są jednak gorsze od wyników za ostatni kwartał 2008 roku, co oznacza pierwszy spadek w historii Google'a.


Komentarze (7)
thibris, 20 kwietnia 2009, 12:05
Mirethil, 20 kwietnia 2009, 13:49
thibris, 20 kwietnia 2009, 14:12
mikroos, 20 kwietnia 2009, 16:13
Pomyślcie, jaka to korzyść dla produktywności pracowników! ;D
Sebaci, 20 kwietnia 2009, 16:49
derobert, 20 kwietnia 2009, 17:38
Mariusz Błoński, 20 kwietnia 2009, 17:44
Podobnie, jak wiele innych startupów. Pomysłodawcom udało się zebrać pieniądze od inwestorów, którzy wyłożli ją, licząc na zysk. YT zostało dość szybko kupione przez Google'a. Gdyby nie to, pewnie dawno by już nie istniało. No, a pomysłodawcy i inwestorzy zarobili, chociaż nie na samym serwisie, a na jego sprzedaży.