Kobiety w ciąży powinny brać witaminę D
02-05-2010 12:13
ciąża · witamina D · suplementy · dieta · odżywianie · Carol L. Wagner · Bruce W. Hollis
Że kobiety w ciąży powinny stosować odpowiednio bogatą dietę i uzupełniać ją suplementami jest dość oczywiste. Nie zawsze jednak panuje zgoda, co do zalecanych ilości dodatkowo branych witamin, czy mikroelementów. Niektóre z nich, jak witamina D, były wręcz uważane za niebezpieczne w przypadku przedawkowania. Jaka jest więc bezpieczna dawka?
Od lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku powszechne było przekonanie, że suplementy witaminy D może powodować uszkodzenia płodu, poronienia, czy przedwczesne porody. Najnowsze badania przeprowadzone na Uniwersytecie Medycznym Północnej Karoliny zaprzeczają temu.
Carol L. Wagner, naukowiec specjalizujący się w pediatrii uważa, że problemem jest niedobór witaminy D. Wg jej badań dieta nie zapewnia jej w wystarczającej ilości kobietom ciężarnym, a ponadto człowiek współcześnie zbyt mało przebywa na słońcu.
Dr Wagner oraz dr Bruce W. Hollis, zajmujący się badaniem działania witaminy D od 30 lat, wspólnie przeprowadzili eksperyment, mający na celu określenie optymalnej ilości witaminy D, jaką należy przyjmować w postaci suplementów i jaka ilość jest bezpieczna.
Badaniem objęto losową próbę 494 kobiet będących w 12-16 tygodniu ciąży. Podzielono je na trzy grupy, które otrzymywały suplement z witaminą D aż do chwili rozwiązania, odpowiednio 400 jednostek (IU), 2000 jednostek oraz 4000 jednostek. Co miesiąc przeprowadzano szczegółowe i wszechstronne badania każdej z pań, żeby wykluczyć ewentualne problemu i zapewnić maksymalne bezpieczeństwo. W żadnej z tych grup nie odnotowano jakichkolwiek szkodliwych efektów, zarówno dla pań, jak i dla poczętych dzieci.
Oceniano i badano też typowe komplikacje, jakie występują podczas ciąży, takie jak stany przedrzucawkowe, cukrzyca ciążowa, przedwczesny poród i inne. Studium pokazało, że zażywanie witaminy D podczas ciąży zmniejszało ryzyko wcześniactwa oraz infekcji. Najlepsze rezultaty osiągnięto u grupy zażywającej największą dawkę. Ponieważ nie odnotowano negatywnych skutków, a witamina D ponadto istotna jest dla prawidłowego rozwoju kośćca dziecka i jego układu odpornościowego oraz chroni zdrowie kobiety - autorzy badania mocno zalecają witaminę D podczas ciąży właśnie w dawce 4000 jednostek, która daje najlepsze rezultaty, a zarazem jest bezpieczna.
Badanie, którego autorami są Carol L. Wagner (Medical University of South Carolina) oraz Bruce W. Hollis zostało zaprezentowane na corocznym Spotkaniu Akademickich Stowarzyszeń Pediatrycznych (Pediatric Academic Societies) w kanadyjskim Vancouver.
Autor: Artur Jurgawka
Źródło: American Academy of Pediatrics
Że kobiety w ciąży powinny stosować odpowiednio bogatą dietę i uzupełniać ją suplementami jest dość oczywiste. Nie zawsze jednak panuje zgoda, co do zalecanych ilości dodatkowo branych witamin, czy mikroelementów. Niektóre z nich, jak witamina D, były wręcz uważane za niebezpieczne w przypadku przedawkowania. Jaka jest więc bezpieczna dawka?
Właśnie?? Jaka??
http://www.youtube.com/user/Nieom#p/u/53/XNttZ_Fu1so2010-05-02 14:48
waldi888231200Badaniem objęto losową próbę 494 kobiet będących w 12-16 miesiącu ciąży
Może ktoś mi to wyjaśnić?
2010-05-02 14:51
starybrudasPodzielono je na trzy grupy, które otrzymywały suplement z witaminą D aż do chwili poczęcia
Tytuł sugeruje, że "kobiety w ciąży powinny brać witaminę D", tymczasem w treści niusa czytamy, że badanie polegało na podawaniu ochotniczkom suplementu z witaminą tylko do czasu zapłodnienia. Dalej znów jest wzmianka, iż autorzy badania mocno zalecają witaminę D podczas ciąży.
Sugeruję przyłożyć się do niusów, autorze.2010-05-02 15:04
dygnitarzstarybrudas napisał(a):
Może ktoś mi to wyjaśnić?
Nic prostszego. Widocznie kompilator artykułu mimowolnie wyraził swoją podświadomą opinię, że kobiety powinny się dłużej męczyć.
A bardziej poważnie, takie przeoczenie to tylko facet mógł zrobić. Zatem jest to poniekąd dowód męskości autora.
)2010-05-02 15:14
Jurgidygnitarz napisał(a):
że badanie polegało na podawaniu ochotniczkom suplementu z witaminą tylko do czasu zapłodnienia.
Ja widzę "otrzymywały suplement z witaminą D aż do chwili rozwiązania,"
Jeżeli była korekta to sorki.
DZIEWCZYNY JAK TO MOŻLIWE ŻE FACECI TUTAJ ZA WAS SIĘ WYMĄDRZAJĄ
Aha,grilujecie.Ja też,ale w przerwie zaglądam co w nauce nowego słychać.2010-05-02 17:28
3grosze- Dotychczasowy tolerowalny wyższy poziom przyjmowania witaminy D wynosi 2 tys. j.m, choć objawy przedawkowania stwierdzono dopiero przy przewlekłym przyjmowaniu 50 tys., nie licząc niektórych chorób, gdzie szkodliwa dawka witaminy D jest dużo niższa. Jeśli w wyniku tych badań najkorzystniejszy efekt był przy najwyższej dawce, to optymalna może być jeszcze wyższa.
2010-05-02 23:22
bugmenot kopalniawiedzy napisał(a):
Od lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku powszechne było przekonanie, że suplementy witaminy D może powodować uszkodzenia płodu, poronienia, czy przedwczesne porody.
W tamtych latach tłuszcze zwierzęce,jaja (naturalne żródła wit.D) i słońce, "jeszcze" nie szkodziły, więc suplementacja być może była zbędna.
Ciekawostka z Wiki:
"Dzienna dawka witaminy D u osoby o jasnej karnacji powstaje w trakcie 5-15 minutowej ekspozycji między godziną 10 a 15."
Ale też tamże:
"Obecnie trwają badania weryfikujące zalecane dzienne spożycie witaminy D. Prawdopodobnie w wielu krajach będzie koniecznie ich podniesienie nawet 5 krotnie".
2010-05-03 08:07
3grosze- I mała łyżka do herbaty tranu naturalnego bez dopalaczy smakowych dziennie, a nie ogórek kiszony czy parówka z majonezem ok 22 w nocy.
2010-05-04 09:39
dwadziesciatrzy Jeżeli była korekta to sorki.
Była, w końcu po co są czepiacze na forum, jak nie po to, żeby wyłapać potknięcia?
2010-05-04 20:04
Jurgi- Wypraszam sobie. Nie "czepiacze" (nie zgłaszałem przecież jakiejś literówki), lecz "niestaranność autora" objawiająca się błędami rzeczowymi. Jest różnica między poczęciem a porodem. Tak samo jak między skrupulatnością i robieniem "na odwal" :-)
2010-05-04 21:23
dygnitarz - Jest też różnica pomiędzy wskazaniem potknięcia, czy błędu w sposób normalny, a w sposób napastliwy i agresywny.
2010-05-04 21:49
Jurgi " :-) "
Nie napastliwy, bo się do ciebie uśmiecha na końcu zdania.2010-05-04 23:06
waldi888231200- Jak ja się uśmiechnąłem, to sobie to wyprosił. Poza tym nie masz racji, nie uśmiechnął się na końcu zdania. Czytaj może cały wątek, a nie tylko ostatni post.
2010-05-05 06:36
Jurgi
komentarze [13] »
Inne artykuły na ten temat:
- Nie znaleziono podobnych wiadomości.
Inne wiadomości na ten temat:
- Dieta matki wpływa na ryzyko SM u dziecka 12.02.2010
- Mięso sprzyja wczesnej menarche 11.06.2010
- Dieta zmienia genom? 22.04.2010
- "Dietetyczne rozgrzeszenie" dla ciężarnych 07.01.2010
- Wysokie dawki witaminy C grożą zaćmą 18.12.2009







