-->
Jesteś tutaj: Strona główna > Wiadomości > Medycyna > Dziecko ze starego-nowego jajnika



mała czcionka średnia czcionka duża czcionka

Medycyna RSS działu Medycyna

Dziecko ze starego-nowego jajnika

01-07-2009 00:34

jajnik · transplantacja · replantacja · przeszczep · anemia sierpowata · narodziny · płodność · niepłodność

Lekarze ze szpitala przy francuskim Uniwersytecie Limoges donoszą o przyjściu na świat pierwszego dziecka, którego matka przeszła wcześniej przeszczep jajnika z wykorzystaniem nowej techniki chirurgicznej. Innowacyjna metoda transplantacji daje szansę na zwiększenie skuteczności zabiegu, dotychczas obarczonego wysokim ryzykiem niepowodzenia.

Pacjentka, pozbawiona jajników w celu ich ochrony przed agresywnymi lekami podawanymi w związku z anemią sierpowatą, była niepłodna i nie miesiączkowała przez dwa lata. Pobrany od niej organ został zamrożony z myślą o powtórnym wszczepieniu po zakończeniu terapii. 

Tradycyjna procedura przeszczepu jajnika obejmuje jeden zabieg, w czasie którego wszczepia się cały pobrany wcześniej organ. Niestety, przeszczepiony w ten sposób jajnik często nie podejmuje swojej funkcji w związku z niedostatecznym ukrwieniem

Próbą rozwiązania dotychczasowych problemów była eksperymentalna procedura, złożona z dwóch osobnych zabiegów. Pierwszy z nich polega na wydzieleniu drobnych fragmentów tkanki i wszczepieniu ich w celu zainicjowania procesu neowaskularyzacji, czyli wytworzenia nowych naczyń krwionośnych. Podczas drugiej operacji, przeprowadzonej po trzech dniach, wszczepia się pozostały, znacznie większy fragment organu.

Po przeszczepie tkanki własnego jajnika [pacjentka] zaczęła jajeczkować po czterech miesiącach i zaszła w ciążę w sposób naturalny po sześciu miesiącach od transplantacji. Matka i dziecko czują się dobrze, cieszy się dr Pascal Piver, pomysłodawca nowatorskiego zabiegu. 

Inna pacjentka leczona tą samą techniką odzyskała zdolność do jajeczkowania po jeszcze dłuższym czasie (ok. 8,5 roku). Niestety, w jej przypadku podczas zabiegu doszło do uszkodzenia jajowodu, przez co do skutecznego zapłodnienia doszło dopiero dzięki metodzie in vitro.

Jak ocenia autor eksperymentu, opracowana technika rodzi ogromne nadzieje dla młodych kobiet poddających się terapiom toksycznym dla jajników. Po ponownym przyjęciu własnego organu pacjentki takie mogłyby odzyskać utraconą wcześniej płodność oraz równowagę hormonalną.



Autor: Wojciech Grzeszkowiak

Źródło: Biology News
to dziecko jest dziełem szatan i nie ma duszy-mam na to dowody w książce starożytnej o tytule Biblia i mówi tak dyktator małego państewka we Włoszech(no może nie dosłownie,mówi więcej o godności;)

2009-07-01 15:48

Antyszwed
Wybacz dyktatorowi - w tym wieku majaczenie po prostu się zdarza.

2009-07-01 16:08

mikroos
ciężko mi wybaczyć bo podejście katolików do sprawy wyjątkowo mnie wkurza,ale przynajmniej mam co pisać ;)

2009-07-01 16:33

Antyszwed
No cóż... Jako facet nie jestem w jajnik wyposażony. Ponieważ jednak w naukę pomieszczono także pewne idee religijne, to ja się pytam: co na to ajatollachy?

2009-07-01 22:30

j50
nawet nie słyszałem o tym że tym czarnuchom przeszczep jajnika już przeszkadza, jestem ciekaw gdzie to wyczytali, oczywiści miedzy wierszami, w przenośniach itd co za bzdury

2009-07-04 10:58

marximus
Katolicy i Ajatollachy ranią moje ateistyczne uczucia :'(
kopalniawiedzy napisał(a):
Inna pacjentka leczona tą samą techniką odzyskała zdolność do jajeczkowania po jeszcze dłuższym czasie (ok. 8,5 roku). Niestety, w jej przypadku podczas zabiegu doszło do uszkodzenia jajowodu, przez co do skutecznego zapłodnienia doszło dopiero dzięki metodzie in vitro.
To trochę ją musiało kosztować. Jak mogli jej podczas zabiegu(a nie skomplikowanej operacji) uszkodzić jajowód? To jest smutne :( Wzieli jakiegoś pijanego kowala do tego zabiegu, bo zabrakło praktykant był zbyt pijany?

2009-07-12 16:57

niezrównany_mac
Musiało Ją to boleć.

2009-07-12 17:05

Nofimk
mały maczek napisał(a):
Jak mogli jej podczas zabiegu(a nie skomplikowanej operacji) uszkodzić jajowód?

Słowo "zabieg" nie oznaczało tutaj spotkania z chirurgiem w celach półkosmetycznych.

2009-07-12 20:44

mikroos
mikroos napisał(a):
Słowo "zabieg" nie oznaczało tutaj spotkania z chirurgiem w celach półkosmetycznych.
Dlaczego coś takiego mogło się stać? :(

2009-07-12 21:01

niezrównany_mac
Bo jajnik (jajowód zresztą też) to delikatny narząd, a poza tym błędy przy zabiegach po prostu się zdarzają. Nie powinny, ale jednak się zdarzają, i to nawet najlepszym.

2009-07-12 21:05

mikroos
mikroos napisał(a):
Bo jajnik (jajowód zresztą też) to delikatny narząd, a poza tym błędy przy zabiegach po prostu się zdarzają. Nie powinny, ale jednak się zdarzają, i to nawet najlepszym.
Umysł chirurga można porównać z umysłem matematyka lub inżyniera?

2009-07-12 21:39

niezrównany_mac
Porównać sobie można nawet cegłę z tramwajem ;) Ale na pewno umysły różnych specjalistów łączy to, że czasem zawodzą. Dłonie zresztą też

2009-07-12 21:45

mikroos
mikroos napisał(a):
Porównać sobie można nawet cegłę z tramwajem ;) Ale na pewno umysły różnych specjalistów łączy to, że czasem zawodzą. Dłonie zresztą też
HE HE dobre mikroosie. Jeśli chirurg jest jak cegła. To inżynier jest jak tramwaj. ... prwdę rzekłszy to chirurg musi być Mistycznym-Mistrzem skupienia, gdy inżynier może sobie pozwolić na ponowne przemyślenie. Tak sobie myślę, że chirurdzy w programie studiów mogliby mieć medytację - mieliby dłuższe, życie, większa skuteczność, większy prawy hipokamp, większe prawe wzgórze, większe prawą korę okołooczodołową i lewy zakręt skroniowy dolny. No patrzcie jaki jestem mondry od Kopalni Wiedzy. Powinni tu zaglądać wszyscy uczeni naszego polskiego kraju.

2009-07-13 00:11

niezrównany_mac

komentarze [13] »
 

Inne artykuły na ten temat:

  • Nie znaleziono podobnych wiadomości.
© 2008-2010 KopalniaWiedzy.pl Reklama | Kontakt | partner: www.ukbroker.eu