-->
Jesteś tutaj: Strona główna > Wiadomości > Medycyna > Rakotwórcze kadzidełka



mała czcionka średnia czcionka duża czcionka

Medycyna RSS działu Medycyna

Rakotwórcze kadzidełka

26-08-2008 12:51

kadzidełka · nowotwory · górne drogi oddechowe · rak kolczystokomórkowy skóry

Regularne wdychanie aromatycznego dymu powstającego podczas palenia kadzidełek zwiększa ryzyko zachorowania na nowotwory dróg oddechowych (Cancer).

Przez 12 lat naukowcy z zespołu doktora Jeppe'a Friborga ze Statens Serum Institute w Kopenhadze badali Chińczyków mieszkających w Singapurze, w sumie ponad 61 tys. osób. Byli to kobiety i mężczyźni w wieku od 45 do 74 lat, którzy posługiwali się dialektami kantońskim i hokkien. W momencie rozpoczęcia eksperymentu nikt nie chorował na raka.

Na wstępie wypytano ochotników o zwyczaje związane z paleniem kadzidełek. Chodziło głównie o określenie, jak często je podpalają i jak długo się one tlą: tylko w nocy czy przez cały czas (i w dzień, i w nocy). W ciągu 12 lat u 325 osób zdiagnozowano nowotwory górnych dróg oddechowych, m.in. nosa, jamy ustnej oraz gardła. U 821 wykryto nowotwory płuc. Miłośnicy kadzidełek częściej chorowali na nowotwory górnych dróg oddechowych, wyjątkiem były zmiany nowotworowe w obrębie nosogardzieli. Nie stwierdzono istotnej statystycznie różnicy w liczbie zachorowań na nowotwory płuc. Związek między wzrostem zachorowalności a paleniem kadzidełek pozostawał zauważalny po uwzględnieniu innych potencjalnie ważnych czynników, m.in. palenia tytoniu, diety oraz picia alkoholu.

Ludzie, którzy używali najwięcej kadzidełek, częściej zapadali na pewien szczególny typ nowotworu: raka kolczystokomórkowego skóry (łac. carcinoma spinocellulare). Dotyczyło to zarówno palaczy, jak i osób niepalących. W porównaniu do osób, które w ogóle nie korzystają z kadzidełek, ryzyko wystąpienia raka kolczystokomórowego skóry wzrastało aż o 80%.

Kadzidełka są wytwarzane z pachnących materiałów roślinnych: kory, żywic, kwiatów i olejków eterycznych. W przeszłości wykazano, że w wyniku ich spalania powstają substancje kancerogenne, np. benzen i węglowodory poliaromatyczne. Po raz pierwszy wykazano jednak w praktyce, że intensywne stosowanie kadzidełek wiąże się ze zwiększoną zachorowalnością na nowotwory.



Autor: Anna Błońska

Źródło: ABC News
W sumie nic dziwnego. Spalanie związków organicznych niemal zawsze kończy się wytwarzaniem różnych świństw.

2008-08-26 15:07

mikroos
http://kopalniawiedzy.pl/forum/index.php/topic,4869.0.html
Kanały jonowe hamują pierwszy objaw, że coś jest nie tak.

2008-08-26 16:46

josh
Organizm nie zawsze przestrzega właściciela o przyjmowaniu szkodliwych substancji. Gdyby tak było, kiełbaska z grilla automatycznie powodowałaby odruch wymiotny i smakowałaby arcypaskudnie. O papierosach nie wspomnę.

2008-08-26 16:49

mikroos
To przestrzeganie ewoluowało przez miliony lat ... ale w zupełnie innym środowisku!
Poza tym np. papierosy kończą wcześniej życie, ale zwykle już po okresie reprodukcyjnym ... co gorsze w niektórych środowiskach odbierane są jako coś wręcz atrakcyjnego - ewolucja sobie sama z tym raczej nie poradzi.

2008-08-26 18:32

Jarek Duda
Organizm nie zawsze przestrzega właściciela o przyjmowaniu szkodliwych substancji. Gdyby tak było, kiełbaska z grilla automatycznie powodowałaby odruch wymiotny i smakowałaby arcypaskudnie. O papierosach nie wspomnę.

Bo są obrzydliwe. Ale spójrz na to z innej strony. One są trochę jak narkotyki, taki nowy sposób ewolucji na radzenie sobie ze słabymi osobnikami, którzy nie potrafią poradzić sobie przed presją grupy, którzy pomimo czucia że coś jest obrzydliwe, wybierają gorszą drogę.


2008-08-29 00:20

tymeknafali
Czy ja wiem? Kiełbaski z grilla są całkiem smaczne ;) Przynajmniej ja na serio uważam, że są. Na szczęście jestem w stanie powstrzymać swoje żądze ;)

2008-08-29 00:37

mikroos
Cholera masz rację z tymi kiełbaskami, ale papierosy są fu! i niedobre, obrzydlistwo.
Te kiełbaski... coś jak cola, czyli dobre, wystarczy że zachowasz umiar i nie będzie problemu. Jeżeli będziesz się zażerał codziennie, to masz problem, ale jak zjesz raz w tygodniu, to przecież nie padniesz z wykończenia organizmu przez niezdrowe jedzenie.

2008-08-29 11:37

tymeknafali
Też prawda :) Czasem warto z myślą o własnej psychice troszkę sobie pofolgować ;) Choć w moim przypadku raczej jest to kwestia ilości, a nie jakości. Produktów zawierających konserwanty i tych długo smażonych unikam jak ognia - jem tylko wtedy, kiedy naprawdę jest to jedyna opcja albo wybitnie nie wypada nie zjeść.

2008-08-29 19:14

mikroos
mikroos napisał(a):
jedyna opcja albo wybitnie nie wypada nie zjeść.
mikroos napisał(a):
Produktów /.../ długo smażonych unikam jak ognia - jem tylko wtedy, kiedy /.../ wybitnie nie wypada nie zjeść.

A możesz dać przykład? Jesz dla siebie czy dla Rodziny i Przyjaciół? Jakoś w mojej Rodzinie zmiana nawyków w przeszłości okazała się łatwym wyzwaniem. Okazało się, że sporo osób jadło tylko tylko dlatego, że nie wypada i byli zadowoleni ze zmian.

2008-08-29 19:36

josh
Przykład? służę uprzejmie: zaproszenie na rodzinnego grilla (choć tu akurat mamy produkt pieczony, ale na jedno wychodzi). Wytrzymanie bez jedzenia przykładowo od godziny 16 do 23 byłoby sporym wyzwaniem, zaś prośba o coś niesmażonego i niepieczonego byłaby w moim odczuciu niegrzeczna.

2008-08-29 19:39

mikroos
mikroos napisał(a):
Przykład? służę uprzejmie: zaproszenie na rodzinnego grilla (choć tu akurat mamy produkt pieczony, ale na jedno wychodzi). Wytrzymanie bez jedzenia przykładowo od godziny 16 do 23 byłoby sporym wyzwaniem, zaś prośba o coś niesmażonego i niepieczonego byłaby w moim odczuciu niegrzeczna.

Więc nic nie zmieniaj. Będzie łatwiej i smaczniej ;)

2008-08-29 19:43

josh
Ale to wcale nie znaczy, ze mnie satysfakcjonuje takie rozwiązanie. W mojej opinii chodzę na takie grille na tyle rzadko, że przeżyję złamanie własnych zasad.

2008-08-29 19:44

mikroos
Opychanie się sałatkami jest zdecydowanie zdrowszą metodą niż kosztowanie smażenizny i pieczonego.
Zaznaczam, że przygotowanie kilograma sałatki przewyższa upieczenie kilograma mięsa w większości przypadków. Zdrowe żywienie jest po prostu droższe. Nie pamiętam, kiedy byłem zmuszony stosować antybiotyki albo chociaż mocniejsze lekki. Skutki zmiany są wolne w odczuciu ale w długodystansowej fali dają fantastyczne rezultaty.

2008-08-29 19:52

josh
Szczerze mówiąc, dla mnie to są w tym kontekście wyłącznie czcze hasła. Mówisz rzeczy oczywiste, a fakty są takie, że nie każdej imprezie uświadczysz takiego luksusu jak surówka.

2008-08-29 20:05

mikroos
Ale to nie pieczona kiełbaska jest rakotórcza (jak narazie naukowcy nie ważyli się zgłębić to arcyważne zagadnienie ):)

2008-08-29 22:49

czyaga

komentarze [20] »
 

Inne artykuły na ten temat:

  • Nie znaleziono podobnych wiadomości.
© 2008-2010 KopalniaWiedzy.pl Reklama | Kontakt | partner: www.ukbroker.eu