-->
Jesteś tutaj: Strona główna > Wiadomości > Psychologia > Z nudów można umrzeć (wcześniej)



mała czcionka średnia czcionka duża czcionka

Psychologia RSS działu Psychologia

Z nudów można umrzeć (wcześniej)

09-02-2010 10:43

nuda · choroby serca · udar · niezdrowe nawyki · palenie · picie · umrzeć · Martin Shipley

Ludzie, którzy uskarżają się, że ich życie jest wyjątkowo nudne, 2,5-krotnie częściej umierają z powodu chorób serca czy udarów niż osoby uznające życie za zabawne (International Journal of Epidemiology).

Naukowcy z Uniwersyteckiego College'u Londyńskiego (UCL) przez ok. 25 lat monitorowali ponad 7 tys. urzędników państwowych. Jeśli ktoś przyznał się do znudzenia, ryzyko, że umrze przed końcem studium, wzrastało o 37%. Specjaliści z Wydziału Epidemiologii i Zdrowia Publicznego zauważyli, że znudzeni badani częściej przejawiali niezdrowe nawyki, tj. pili i palili, co znacznie skracało długość ich życia.

Naukowcy z UCL przyjrzeli się odpowiedziom udzielonym podczas wywiadu przez 7524 pracowników służb cywilnych w wieku od 35 do 55 lat. W połowie lat 80. ubiegłego wieku (w latach 1985-88) pytano ich o natężenie odczuwanej nudy. W kwietniu zeszłego roku Brytyjczycy sprawdzali, które osoby zmarły.
W ramach pierwotnego sondażu ustalono, że w ciągu zeszłego miesiąca znudzony był jeden na 10 urzędników. Kobietom zdarzało się to 2-krotnie częściej niż mężczyznom, podobnie zresztą jak osobom młodszym i pełniącym funkcje służebne.

Współautor studium Martin Shipley podkreśla, że bardzo ważne jest, by ludzie wykonujący nużącą pracę poszukali sobie czegoś interesującego poza nią, a nie topili nudę w kieliszku lub sięgali po papierosa.



Autor: Anna Błońska

Źródło: Telegraph
Wydaje mi się, że wniosek p. Shipleya jest b. poprawny. Dodałbym jeszcze tylko tyle, że nuda może świadczyć o braku aktywności (wszak aktywność=endorfiny=radość w miejsce nudy) i tu można by było szukać drugiego czynnika ryzyka.

2010-02-09 11:42

mikroos
Stare powiedzenie mówi, że ludzie inteligentni się nie nudzą, bo zawsze znajdą sobie jakieś zajęcie. Nawet jak muszą siedzieć na tyłku, to znajdą sobie zajęcie intelektualne. I coś w tym jest. Nudzą się zwykle, a potwierdzają to moje obserwacje, ludzie nie posiadający żadnych zainteresowań. Tacy, co to spędzają najwięcej czasu gapiąc się w telewizor i stękając, że nie ma czego oglądać. Tacy, co to są gnuśni i fizycznie, i psychicznie.

2010-02-09 15:43

Jurgi
Niczego sensownego w tym powiedzeniu nie ma. Mówienie zaś o gnuśności w dzisiejszych czasach, jest przymykaniem oczu na olbrzymi obszar faktów.
Nuda b.często wynika z zaburzeń zdrowotnych, a nie jest ich przyczyną. Od depresji, przez grzybice wewnętrzne, po bezdech senny: wszystko to powoduje obniżony nastrój i odczucie psychicznego dyskomfortu. Dopiero to kieruje ludzi przed telewizor, w stronę używek itp. i koło się zamyka.

2010-02-09 16:59

Groteskowy
Mój wujek powiedział mi kiedyś, że jak on się nudzi, to myśli, a jak myśli, to się nie nudzi. Chociaż czasami to są takie momenty, że myśleć aktywnie nie idzie, a spać nie ma jak :P Zasada jednak jest dobra ^^
Swoją drogą, ciekawe jak to się ma do innych kultur - tacy Indianie potrafią stać w zupełnym bezruchu godzinę, albo i dłużej. W niektórych krajach Afrykańskich autobusy jeżdżą losowo, i czasem ludzie pod jakimś drzewem siedzą po 2-3 dni nie robiąc zupełnie nic. Ciekawe jak do nich się odnosi pojęcie "nudy".

2010-02-09 18:54

whizzkid
Może się mylę, ale nuda jest efektem ubocznym dobrobytu (co wcale nie oznacza, że dobrobyt oznacza nudę!). Mam wrażenie, że tam, gdzie jest jakiś niedostatek i nie ma się do dyspozycji odmóżdżających rozrywek w stylu komputera, ludzie zawsze znajdą sobie coś do zrobienia, bo będą tego po prostu szukali.

2010-02-09 19:16

mikroos
mikroos napisał(a):
Może się mylę, ale nuda jest efektem ubocznym dobrobytu (co wcale nie oznacza, że dobrobyt oznacza nudę!). Mam wrażenie, że tam, gdzie jest jakiś niedostatek i nie ma się do dyspozycji odmóżdżających rozrywek w stylu komputera, ludzie zawsze znajdą sobie coś do zrobienia, bo będą tego po prostu szukali.

Coś w tym jest. Od kiedy mam komputer, to trudniej mnie zadowolić. Ale od momentu pójścia na studia przybyło rozrywek, intelektualnych i tych mniej ;-) Ale głównie tych intelektualnych. Pewnie masz rację :-)

2010-02-09 19:18

whizzkid
Nudzić się można nie tylko w dobrobycie, ale także w więzieniu.
Zdefiniowałem kiedyś nudę jako brak zastosowania dla pobudzenia umysłu.

2010-02-09 20:20

inhet
Ja tu widzę sprawiedliwość i logikę natury:
ludzie, którym życie się podoba, mogą się nim dłużej nacieszyć;
ludzie znudzeni nie muszą się "męczyć" tak długo, jak ci pierwsi.
skoro niektórych ludzi życie nuży, to pewnie naprawdę z nudów wolą wcześniej umrzeć..

2010-02-10 11:09

Lady Theia
Nuda jest wtedy jak się chce robić coś innego niż to co się w danym momencie musi - taka moja definicja  :)
Co do "Inteligentni ludzie się nie nudzą" to moim zdaniem coś w tym jest bo tacy ludzie potrafią zmienić spojrzenie na daną sytuację i znaleźć z niej inne wyjście, czyli zamiast "czekać" aż się zmieni sytuacja sami ją zmieniają, czyli nie czekają biernie czekając aż będą mogli zrobić to co chcą tylko robią coś innego....  ;)

2010-02-10 15:27

w46
WhizzKid napisał(a):
Coś w tym jest. Od kiedy mam komputer, to trudniej mnie zadowolić. Ale od momentu pójścia na studia przybyło rozrywek, intelektualnych i tych mniej ;-) Ale głównie tych intelektualnych. Pewnie masz rację :-)

Komputer negatywnie oddziałuje na system nerwowy i samopoczucie w sposób czysto biologiczny. Nie można więc mówić o nudzie, bo za tę uznajemy czysto psychologiczny stan, błędne kierunki myślowe.

2010-02-10 19:11

Groteskowy
Groteskowy napisał(a):
Komputer negatywnie oddziałuje na system nerwowy i samopoczucie w sposób czysto biologiczny. Nie można więc mówić o nudzie, bo za tę uznajemy czysto psychologiczny stan, błędne kierunki myślowe.

Masz rację, ale tylko częściowo. Ja np. dzięki komputerowi mam intensywniejsze rozrywki - od gier komputerowych po czytanie artykułów i książek jednocześnie. Żeby było śmieszniej, czytanie książki na komputerze sprawia mi większą frajdę niż czytanie książki papierowej.
No i są czynniki poboczne - ja np. mam dysleksję i dysgrafię, ale świetnie posługuję się Wordem. O ile zestawienie danych, które robię dla moich obecnych badań, jest frajdą na komputerze (siedzę przy tym siódmą godzinę dzisiaj) - to próba zrobienia tego na papierze przyprawiłaby mnie o nerwicę (nieczytelność, brak wielowątkowości i podglądu, trudność poprawiania błędów, które często robię jako dyslektyk).

2010-02-10 19:16

whizzkid
Myślę że ludzie którzy się często nudzą mają słabo wytrenowane serce i okolice - gdy ktoś jednak korzysta z życia na różne sposoby i potrafi się bawić to adrenalina utrzymuje go w dobrej formie.

2010-02-11 10:19

thibris
Ważne jest tez nastawienie psychiczne. Wiadomo, że ludzie bez chęci życia żyją krócej. A chęci nie ma jeśli całe życie to nuda.

2010-02-11 14:35

Douger

komentarze [13] »
 

Inne artykuły na ten temat:

  • Nie znaleziono podobnych wiadomości.
© 2008-2010 KopalniaWiedzy.pl Reklama | Kontakt | partner: www.ukbroker.eu