-->
Jesteś tutaj: Strona główna > Wiadomości > Medycyna > Pistolet na receptę



mała czcionka średnia czcionka duża czcionka

Medycyna RSS działu Medycyna

Pistolet na receptę

06-12-2008 12:39

pistolet · broń · reumatoidalne zapalenie stawów · artretyzm · Constitution Arms · Palm Pistol

Jaki najdziwniejszy produkt może zostać zalegalizowany przez urząd ds. produktów leczniczych? Na pewno jednym z najciekawszych jest zarejestrowany właśnie model... pistoletu dla osób o obniżonej sprawności dłoni

Urządzenie nazywa się "Palm Pistol", co można przetłumaczyć jako "pistolet dłoniowy". Jego kształt jest co najmniej nietypowy - owalna obudowa chowana jest we wnętrzu dłoni, zaś miniaturowa lufa wystaje spomiędzy palców: środkowego i serdecznego. Mimo, iż jego wygląd może wywołać uśmiech politowania, w rzeczywistości jest całkiem skuteczną bronią. 

Magazynek pistoletu mieści jeden typowy nabój kalibru 9 mm, co nie powala być może na kolana, lecz w wielu przypadkach wystarcza do skutecznej samoobrony. Najważniejszą jego zaletą jest jednak możliwość trzymania go całą dłonią oraz wciśnięcia spustu za pomocą najsilniejszego z palców, czyli kciuka. Pozwala to na stosowanie urządzenia nawet przez osoby z poważnym niedowładem dłoni, np. cierpiące na zapalenie stawów.

Aby ułatwić korzystanie z urządzenia i zmniejszyć ryzyko urazów głowy spowodowanych odrzutem, konieczne było zainstalowanie celownika laserowego, który umożliwia oddawanie celnych strzałów bez potrzeby podnoszenia broni do głowy. Pistolet zabezpieczono także zamkiem kodowym oraz regulacją siły nacisku na spust potrzebnej do wystrzelenia pocisku. Z myślą o ergonomii urządzenie zaprojektowano tak, by możliwe było jego używanie za pomocą dowolnej dłoni, zależnie od osobistych preferencji posiadacza.

Producentem nietypowego pistoletu jest firma Constitution Arms, której filozofia podkreśla prawo każdego obywatela Stanów Zjednoczonych do posiadania broni. Jak widać, w dzisiejszych czasach stworzono taką możliwość nawet dla osób o znacznie osłabionej sprawności manualnej.

Co ciekawe, pistolet otrzymał rejestrację amerykańskiego urzędu ds. żywności i leków (ang. Food and Drug Administration - FDA) jako "urządzenie medyczne I klasy". Oznacza to, że lekarze będą mogli wypisać na niego receptę(!), a pacjent będzie mógł się ubiegać o... jego refundację przez fundusz ochrony zdrowia. Wszystko w imię Drugiej Poprawki do amerykańskiej konstytucji...

 * zdjęcia  pistoletu dostepne są na stronie http://www.palmpistol.com

 AKTUALIZACJA: "pistolet na receptę" nie został zarejestrowany jako "urządzenie medyczne" - oświadczyli przedstawiciele jego producenta, firmy Constitution Arms. Ich zdaniem, doszło do nieporozumienia, zaś dziennikarze niepoprawnie zinterpretowali wcześniejsze doniesienia wytwórcy.

W oświadczeniu wydanym przez Constitution Arms czytamy m.in.: ani przez chwilę nie twierdziliśmy, że urządzenie zostało zatwierdzone przez FDA, jak podano błędnie w prasie. Czyniliśmy jednak wszelkie starania, by sprostować tę wiadomość (...).

Twórcy pistoletu zapewniają, że niepowodzenie procesu rejestracyjnego prowadzonego przez FDA nie oznacza końca prac nad rozwojem projektu. Nowy model broni trafi najprawdopodobniej na rynek, lecz będzie pozbawiony "przywilejów" zarezerwowanych dla urządzeń medycznych. 



Autor: Wojciech Grzeszkowiak

Źródło: MedGadget
Głupie !
Nie artykuł, lecz sam pomysł zaopatrywania w broń coraz większej rzeszy ludzi. W dodatku refundacja z funduszu zdrowia :/ Pewnie wkrótce ktoś wpadnie na pomysł pistoletu dla niemowląt - a takie fajne cacko chowane w pampersach. Niech się maluchy bronią nie ?

2008-12-06 14:34

thibris
A ja chyba wiem, po co go wymyślili i dlaczego mieści się w nim jeden nabój.
...a u nas nie chcą eutanazji zalegalizować.

2008-12-06 16:18

Krystus
Głupie !
Nie artykuł, lecz sam pomysł zaopatrywania w broń coraz większej rzeszy ludzi. W dodatku refundacja z funduszu zdrowia :/

Mnie to też to trochę "przeraża". Najwyraźniej fundusz zdrowia w USA nie ma na co pieniędzy wydawać, tylko na refundację broni. A ludzie umierają z braku lekarstw. A co do konstrukcji... śmiem wątpić w celność tego urządzenia, szczególnie jeśli ma z tego strzelać ktoś o "osłabionej sprawności manualnej" ::) Śmieszy mnie też fakt, że zamiast bardziej upraszczać takim ludziom prowadzenie samochodu czy korzystanie z innych urządzeń użytku codziennego,... to upraszcza się im zabijanie innych. A może tego bardziej potrzebują? ::)

2008-12-06 18:37

itneron
Po pierwsze już dawno wymyślono, a po drugie po co takim osobą z niedowładem np. ręki broń ??? sam pomysł jest chory... no cóż Ameryka, tam nawet dzieci maja dostęp do broni  :o 

2008-12-07 00:51

luk-san
Problem nie leży w dostępie do broni, a w odpowiedniej edukacji społeczeństwa. Weźmy np. Szwajcarię - każdy dorosły mężczyzna ma obowiązek posiadania w domu karabinu, odbywają się regularne ćwiczenia, a jakoś nie słychać o występowaniu tam incydentów w rodzaju masakr w szkołach itd.
Zresztą, zastanówmy się - kto obecnie ma dostęp do broni? Wojsko, policja, ochroniarze i... przestępcy. A normalny obywatel nie może się obronić, bo nie ma pistoletu. Oczywiście, większość przestępców nie nosi broni palnej, bo pewnie za napad z taką mieliby wyższy wyrok, a w sytuacji powszechnej dostępności mogliby zacząć częściej po nią sięgać.. To temat na długą dyskusję :)

2008-12-07 02:44

Takashi
Problem nie leży w dostępie do broni, a w odpowiedniej edukacji społeczeństwa. Weźmy np. Szwajcarię - każdy dorosły mężczyzna ma obowiązek posiadania w domu karabinu, odbywają się regularne ćwiczenia

U nas też tak powinno być.

2008-12-07 02:59

waldi888231200
Paradoksalnie ten pistolet jest dużo bardziej niebezpiecznym narzędziem, niż się wydaje i niż na to wygląda. W większości wypadków, kiedy ktoś sięga po broń, nie dochodzi do oddania strzału. Sam pistolet jest już wystarczającym argumentem i wywiera tak wielką presję, że dodatkowe działania nie są potrzebne. Tymczasem Palm Pistol nie wygląda w ogóle jak pistolet i nie zostanie jako taki rozpoznany ("Co mi będzie dziadek na wózku wymachiwał jakąś lewatywą";). Aby przekonać napastnika, że Palm jest pistoletem, użytkownik mógłby oddać strzał ostrzegawczy, ale tego nie zrobi, bo ma tylko 1 nabój - kolejna skuteczna metoda odstraszania przeciwnika, której jest pozbawiony. Co więcej, statystyki wskazują, że próba obrony przez niefachowca (a możemy z dużym prawdopodobieństwem założyć, że nabywca Palma nie tylko nie ma przeszkolenia policyjnego, ale w dodatku jest niepełnosprawny) często kończy się odebraniem broni przez napastnika, co w wypadku niepełnosprawnego będzie jeszcze ułatwione. Wiedząc, że jego szanse są niewielkie i ma tylko jeden nabój, posiadacz będzie strzelał tak, żeby zabić lub mocno zranić, a nie np. w nogę. Zamiast pełnić funkcję obronną przez odstraszanie, to urządzenie może przyczynić się do zwiększenia ilości poważnych postrzeleń i zabójstw. Oczywiście może też wypłynąć na ulicy, gdzie różnym gangsterom zaimponuje posiadanie jamesobondowskiego pistoleciku, który można ukryć w dłoni.


2008-12-07 11:04

ZoodaVex
No dobra, ale w czym problem, że się zastrzeli napastnika zamiast go postrzelić w nogę? Był napad, napastnika postrzelono śmiertelnie. Przeciwko takiemu scenariuszowi nic nie mam, selekcja naturalna w akcji :)

2008-12-07 11:34

mikroos
Może ostatni argument nie był najlepszy, poprzestańmy na tym: najprawdopodobniej, jak wskazują statystyki, człowiek nie zdecyduje się strzelić i broń mu zostanie odebrana lub zignorowana. Został natomiast pozbawiony możliwości odstraszania - wyglądem pistoletu i strzałem ostrzegawczym.
To kolejny element budowania zagrożeniowo-militarystycznego mitu społeczeństwa, gdzie każdy musi chodzić z pistoletem, bo świat to potworna dżungla.

2008-12-07 12:29

ZoodaVex
To fakt, pod tym względem masz rację. Niemniej jednak strzelanie do napastników jest moim zdaniem bardzo poprawne.

2008-12-07 12:30

mikroos
Niemniej jednak strzelanie do napastników jest moim zdaniem bardzo poprawne.

Wszystkie tubki piszczą o kryzysie, coraz wiecej ludzi zdesperowanych i to całkiem normalnych (tyle że z kredytami na 30lat) , ciekawe co byś im doradził albo co byś zrobił gdyby co godzinę ktoś do ciebie pukał i pytał czy nie masz czegoś do jedzenia?? (walnął byś im gatkę o ewolucji, o przeżywaniu najsilniejszych ??)

2008-12-07 12:47

waldi888231200
A co ma do tego kryzys gospodarczy ?

2008-12-07 12:55

thibris
waldi888231200 - reaktywacja napisał(a):
gdyby co godzinę ktoś do ciebie pukał i pytał czy nie masz czegoś do jedzenia?? (walnął byś im gatkę o ewolucji, o przeżywaniu najsilniejszych ??)
Czemu nie pogadasz z nimi o PM? Czemu siedzisz na KW? - przecież bezpośrednio widzisz ten problem.. czemu im nie pomożesz?

2008-12-07 13:01

macintosh
Czemu nie pogadasz z nimi o PM?

Dzieki PM rozumiem ich... i pomagam, ale pytanie było do mikro.sa bo ciekawi mnie co on by zrobił.

2008-12-07 13:29

waldi888231200
Na pewno nigdy w swoim życiu nie posunąłbym się do przemocy na kimkolwiek.

2008-12-07 13:36

mikroos

komentarze [31] »
 

Inne artykuły na ten temat:

  • Nie znaleziono podobnych wiadomości.
© 2008-2010 KopalniaWiedzy.pl Reklama | Kontakt | partner: www.ukbroker.eu