-->
Jesteś tutaj: Strona główna > Wiadomości > Biologia > Ociepleniowe włamanie



mała czcionka średnia czcionka duża czcionka

Biologia RSS działu Biologia
© azrainman

Ociepleniowe włamanie

20-11-2009 23:01

włamanie · Climate Research Unit · University of East England · kontrowersje · dane · manipulacja

Włamanie na serwery Climate Research Unit na University of East Anglia wywołało sporą burzę w internecie. Anonimowy haker ujawnił bowiem e-maile, z których może wynikać, że naukowcy tak manipulowali danymi, by zagrożenie związane z globalnym ociepleniem wyglądało na większe, niż jest w rzeczywistości.

Climate Research Unit to wiodąca brytyjska placówka zajmująca się badaniami nad klimatem. Z jej serwerów ukradziono ponad 1000 listów elektronicznych i ponad 3000 dokumentów, które zostały umieszczone następnie na jednym z rosyjskich serwerów.

Maile pochodzą z okresu 10 lat.

Jedno z bardziej kontrowersyjnych stwierdzeń pada w liście z 1999 roku, którego nadawcą jest Phil Jones, dyrektor ośrodka badawczego. Właśnie wykonałem sztuczkę Mike'a z dodaniem danych dla każdej z serii z ostatnich 20 lat (np. od roku 1981) i z 1961 by ukryć spadek - pisał Jones.

Naukowiec pytany o to, co oznaczały słowa "ukryć spadek" stwierdził, że nie pamięta, w jakim kontekście użył ich w liście sprzed 10 laty.

Inny z listów Jonesa, wysłany w ubiegłym roku, został zatytułowany "IPCC i FOI". Jego adresatem jest Michael Mann, dyrektor Earth System Science Center na University of Pennsylvania. Jones prosi go, by wykasował pewne maile. Blogerzy twierdzą, że Jones chciał w ten sposób zniszczyć dane, których ujawnienia domagał się od 2002 roku Steve McIntyre, autor bloga Climate Audit.

Kolejnym budzącym wątpliwości listem jest e-mail wysłany przez Kevina Trenberetha, szefa Climate Analysis Section w National Center for Atmospheric Research. Napisałem artykuł o tym, gdzie do diabła podziało się globalne ocieplenie? Pytamy o to, bo tutaj, w Boulder w ciągu ostatnich dwóch dni padł rekord niskiej temperatury. Mamy 4 cale śniegu. Najwyższa temperatura wynosiła mniej niż 30 stopni Fahrenheita, podczas gdy normalne temperatury to 69F. Poprzedni rekord zimna został pobity o 10F. Najniższa temperatura, jaką zanotowaliśmy wyniosła 18F i był to rekordowo niski poziom. [...] Dane CERES, opublikowane w August BAMS 09 za rok 2008 wskazują, że powinno być cieplej, ale dane te z pewnością są błędne. Mamy zły system obserwacji.

Autor listu przyznaje, że jest on prawdziwy. Zwraca jednak uwagę na artykuł, o którym wspomina na jego początku. Pisał w nim, że globalne ocieplenie jest faktem, chociaż zdarzają się przypadkowe zaburzenia temperatur, które mogą sugerować, że jest inaczej. Trenberth mówi, że jego e-mail mówi o tym, że naukowcy nie mają odpowiedniego systemu obserwacji fluktuacji temperatury, jednak istnieje wiele innych wskaźników oprócz średnich globalnych temperatur (np. topnienie lodów na biegunach czy podnoszenie się poziomu oceanów), które dowodzą, że ocieplenie jest faktem.

Komentarze po ujawnieniu listów nie są jednoznaczne. Dla osób, które twierdzą, że globalne ocieplenie nie ma miejsca, są one dowodem na spisek. Z kolei komentujący sprawę naukowcy mówią, że żaden z e-maili nie daje dowodów na istnienie jakichkolwiek fałszerstw, a cytujący poszczególne listy wyrywają ich znaczenie z kontekstu całej wymiany opinii.



Autor: Mariusz Błoński

Źródło: Telegraph
kopalniawiedzy napisał(a):
Właśnie wykonałem sztuczkę Mike'a z dodaniem danych dla każdej z serii z ostatnich 20 lat (np. od roku 1981) i z 1961 by ukryć spadek

żaden z e-maili nie daje dowodów na istnienie jakichkolwiek fałszerstw, a cytujący poszczególne listy wyrywają ich znaczenie z kontekstu całej wymiany opinii.

Każdy naukowiec, który w tak bezczelny sposób broni tak oczywistej manipulacji, powinien dostać dożywotni wilczy bilet na jakiekolwiek granty. Nie wolno, pod żadnym pozorem NIE WOLNO tolerować udziału w fałszerstwie. Nawet odsunięcie utytułowanych naukowców nie będzie dla nauki tak wielką stratą, jak utrata wiarygodności środowiska.

2009-11-21 00:28

mikroos
Ponieważ szachrajstwa i manipulacje nie są niestety w nauce niczym nowym, zaufanie środowiska jest stale ograniczone.

2009-11-21 00:36

inhet
Zaufanie wewnątrz środowiska to jedno, ale zaufanie wobec środowiska to drugie, prawdopodobnie jeszcze ważniejsze. Społeczeństwo nie będzie ufało naukowcom tak długo, jak długo sami badacze będą sobie wzajemnie pozwalali na takie numery i nieudolne próby zamiatania sprawy pod dywan. W przypadku zacytowanego przeze mnie e-maila intencje autora są przecież oczywiste.

2009-11-21 00:57

mikroos
Ja tam nie widzę żadnego dowodu.
Jedyne, co widzimy, to to, że do jakichś danych dodano jakieś dane by ukryć jakiś spadek. Nie wiemy o jakie dane chodziło, o jaki spadek i czego ten spadek dotyczył. Nie wiemy, co znaczy tutaj "ukryć". Czy idzie o drobną korektę we wcześniej schrzanionym wykresie, czy "ukrycie" to potoczne słowo, którego miedzy sobą używali na określenie jakiejś szeroko stosowanej, wiarygodnej metody naukowej, czy też idzie o jakieś wielkie fałszerstwo.
Tak naprawdę spośród ponad 1000 listów i 3000 dokumentów zwraca się uwagę na kilka niejasnych fragmentów. Żaden dowód.

2009-11-21 10:48

Mariusz Błoński
Jasne, a gdyby było napisane "zgwałciłem 13-latka", to napisałbyś, że pewnie była to przenośnia i to też jest żaden dowód? :) Proszę Cię, ja też jestem przeciwnikiem teorii spiskowych, ale jeżeli naukowcy wymieniają między sobą maile, w których otwarcie piszą o ukrywaniu danych, to coś jest mocno nie tak.

2009-11-21 13:29

mikroos
mikroos napisał(a):
Jasne, a gdyby było napisane "zgwałciłem 13-latka", to napisałbyś, że pewnie była to przenośnia i to też jest żaden dowód? :) Proszę Cię, ja też jestem przeciwnikiem teorii spiskowych, ale jeżeli naukowcy wymieniają między sobą maile, w których otwarcie piszą o ukrywaniu danych, to coś jest mocno nie tak.

To bym zapytał "Roman?".
Mikroos, takie same zdania mogliby napisać dowolni dwaj ludzie i w zależności od tego byśmy je interpretowali. A to pokazuje, że nie mamy do czynienia z faktami, a z domysłami.

2009-11-21 17:26

Mariusz Błoński
Jasne, a gdyby było napisane "zgwałciłem 13-latka"

To najpierw bym się zastanowił czy:
1. To zdanie nie jest cytatem z filmu, gazety, artykułu itp.
2. Czy się nie przesłyszałem.
Żeby skazywać ludzi trzeba mieć coś więcej niż tzw. poszlaki. Tutaj to właśnie mamy. Zdanie wyrwane z kontekstu zarówno informacyjnego jak i czasowego.
Dla mnie to sygnał że potrzeba wyjaśnień a nie dowód czegoś złego.

2009-11-21 19:39

thikim
Mariusz Błoński napisał(a):
Mikroos, takie same zdania mogliby napisać dowolni dwaj ludzie i w zależności od tego byśmy je interpretowali.

Otóż to! W tej sytuacji mamy dwoje naukowców zajmujących się domniemanym wzrostem temperatur w ostatnich latach

2009-11-21 20:22

mikroos
mikroos napisał(a):
Otóż to! W tej sytuacji mamy dwoje naukowców zajmujących się domniemanym wzrostem temperatur w ostatnich latach

Ale nawet tego nie wiemy. Nie wiemy przecież o jakich danych mówią.
A co do "domniemanego".... jeszcze 20 lat temu pamiętam w zimie mrozy od których bolały gałki oczne. Sprzed 25 lat pamiętam dużo śniegu. Tymczasem 3-letni syn sąsiadów dopiero raz miał okazję pojeździć na sankach. Zimy są ewidentnie dużo bardziej łagodne.

2009-11-21 21:56

Mariusz Błoński
Mariusz Błoński napisał(a):
Ale nawet tego nie wiemy. Nie wiemy przecież o jakich danych mówią.
Jasne. Na pewno pisali o spadających spodenkach Wasilewskiego ( http://www.youtube.com/watch?v=CVByBQfiXNo ), a nie o spadających temperaturach. W końcu na tym polega praca klimatologa.
Poza tym zwróc uwagę, że tu nie chodzi tylko o to, jakie to były dane (zarówno w sensie tematyki, jak i konkretnych liczb), ale o samo to, że w ogóle manipulowano zebranymi informacjami!

2009-11-21 22:19

mikroos
kopalniawiedzy napisał(a):
Jedno z bardziej kontrowersyjnych stwierdzeń pada w liście z 1999 roku, którego nadawcą jest Phil Jones, dyrektor ośrodka badawczego. Właśnie wykonałem sztuczkę Mike'a z dodaniem danych dla każdej z serii z ostatnich 20 lat (np. od roku 1981) i z 1961 by ukryć spadek - pisał Jones.

Jak dla mnie oznacza to tylko jedno - naukowcy zastosowali sztuczkę, gdyż nie chcieli wyjść na idiotę przed tym/tą, kto akurat te badania sponsorował... Tak więc zamiast rozczulać się nad naukowcami warto się zastanowić, kto w tamtych czasach "trzepał" największą kasę dzięki "ociepleniu" się klimatu.
Mówiąc "pamiętam srogie zimy, których nie ma od lat" myślisz stosunkowo lokalnie, podczas gdy zmiany temperatury są globalne - ja też pamiętam, że w latach 90 było więcej słonecznych/upalnych lat, ale czy to coś zmienia? Jeżeli nagle pojawia się śnieg w Afryce, to uważam że nie - owszem zmienia się LOKALNY klimat, ale wygląda to raczej na naturalną zmianę.
Teoria jakoby przez ostatnie 1000 lat wszystko stało w miejscu i teraz nagle ruszyło jest ym, moim zdaniem śmieszna, to jest tak jak z informacją "dzisiaj grypa ponownie zabiła 2 osoby" - STRAAAAASZNE, ale jeżeli weźmiemy pod uwagę że w zeszłym roku zmarło na grypę np 20 000 osób?
W którymś momencie zmiany klimatyczne już zachodziły i będą ponownie zachodzić, nie wydaje mi się aby ktoś był w stanie odpowiedzieć, w jakim tempie ostatnio taka zmiana miała miejsce. Wiadomo za to, że na biegunie rosły kiedyś palmy...

2009-11-21 23:06

czesiu
No cóż, to mogły być nieprawidłowe (uszkodzone, źle przypisane) dane, które chcieli skasować. Ja bym poczekał na analizę wszystkich dokumentów, bo - jak to wspominał mój ulubiony adwersarz na forum - zakładanie czegoś z góry stwarza większość problemów.
Druga sprawa to to, jak ten cały incydent wpłynie na opinię publiczną. Mam nadzieje, że nikle - bo chociaż lokalnie temperatura spada (Anglia, Chiny), to niemal wszędzie indziej (globalnie?) wzrasta. Nawet ocieplenie klimatu może spowodować - poprzez zmianę prądów morskich i wiatrów - lokalne ochłodzenie.
Tak czy siak - coś jest ogólnie nie tak z tą pogodą... I meteorologami. O meteopatii nawet już nie wspomnę... Nawet, jeśli zmiana klimatu jest naturalna, to my powinniśmy temu przeciwdziałać, bo nie jest to nam na rękę - a możliwość przeciwdziałania mamy. Większość gatunków też ma z tym problem. Zresztą to ponoć szczyt jednego z 330-letnich cyklów Słońca, kiedy aktywność jest zwiększona. Meh...

2009-11-22 00:25

whizzkid
http://doskonaleszare.blox.pl/2009/11/Yet-Another-Nail-in-the-Coffin.html - dla ciekawych, co te maile naprawdę znaczą
http://www.gfspl.rootnode.net/BLOG/?p=249 - dla ciekawych czy jakiekolwiek dane są sfałszowane


2009-11-22 00:31

passingby
http://www.skepticalscience.com/news.php?n=94 - dla ciekawych, jak wygląda cały obraz zmian klimatycznych, a nie kolejnych wojenek o wygląd jednej części układanki

2009-11-22 01:19

passingby
passingby napisał(a):
http://doskonaleszare.blox.pl/2009/11/Yet-Another-Nail-in-the-Coffin.html - dla ciekawych, co te maile naprawdę znaczą

Powtarzam: nie chodzi o to, co próbowano ukryć (czytaj: czy mamy ocieplenie klimatu, czy nie), ale z maili wynika bardzo jasno, że próbowano grzebać w tych danych i zaprezentować je tak, by wykazać prawdziwość z góry założonej tezy. A to w języku nauki mieści się już w granicach oszustwa.

2009-11-22 12:15

mikroos

komentarze [30] »
 

Inne artykuły na ten temat:

  • Nie znaleziono podobnych wiadomości.
© 2008-2010 KopalniaWiedzy.pl Reklama | Kontakt | partner: www.ukbroker.eu