Co o Całunie Turyńskim mówią najnowsze wyniki badań DNA?
Międzynarodowy zespół naukowy, którym kierowali Gianni Barcaccia i Andrea Squartini z Uniwersytetu w Padwie oraz Alessandro Achilli z Uniwersytetu w Pawii we współpracy z badaczami z Wielkiej Brytanii, USA i Kanady oraz Pierluigim Baimą Bollone, opublikował na łamach Scientific Reports wyniki nowej analizy śladów DNA zachowanych w oficjalnej kolekcji próbek pobranych z Całunu Turyńskiego w 1978 roku. W odróżnieniu od wcześniejszych badań opartych na amplifikacji PCR, tym razem zastosowano sekwencjonowanie metagenomiczne nowej generacji, pozwalające na bezstronną analizę całego materiału genetycznego znajdującego się na tkaninie – bez wcześniejszego wybierania konkretnych fragmentów DNA do namnożenia.
Zbadano dwanaście próbek: siedem fiolek z lnianymi włóknami, cztery pojemniki z kurzem zebranym odkurzaczem (jeden okazał się pusty) oraz mikroskopowy preparat z niewielkim fragmentem biologicznym. Materiał okazał się silnie zdegradowany, co jest typowe dla starych, historycznych tkanin. Jednocześnie analizy wzorców uszkodzeń wykazały, że jedynie ułamek procenta odczytów spełniał kryteria starożytnego DNA, co nie znaczy, że nim były. Reszta nosiła wyraźne znamiona nowożytnych zanieczyszczeń. Nie dziwi to, biorąc pod uwagę setki lat kontaktu Całunu z ludźmi podczas nabożeństw, przenoszenia relikwii i prac konserwatorskich.
Najważniejszym ustaleniem jest fakt, że dominująca linia mitochondrialnego DNA znaleziona w trzech próbkach o najwyższym pokryciu – haplogrupa K1a1b1a – odpowiada dokładnie genomowi zmarłego niedawno prof. Pierluigiego Baimy Bollone, który w 1978 roku pobierał próbki z tkaniny. Analizy pokrewieństwa genomowego potwierdziły bliski związek między materiałem z Całunu a genomem uczonego, który miał żydowskie, aszkenazyjskie korzenie. Innymi słowy – znaczna część ludzkiego DNA na tkaninie pochodzi nie od domniemanego pierwotnego użytkownika Całunu, lecz od osoby, która go badała niemal pół wieku temu.
Poza tym śladem zidentyfikowano również inne linie mitochondrialne: H2a2 (odpowiada to referencyjnej sekwencji porównawczej rCRS, więc powinna występować w każdej próbce bez wyraźnych markerów), H1b (to szeroko rozpowszechniony marker pochodzący z epoki lodowej typowy dla Europy Zachodniej), oraz rzadką H33, występującą dziś głównie wśród Druzów – arabskojęzycznej mniejszości etniczno-religijnej zamieszkującej Ziemię Świętą, Jordanię, Liban i Syrię, a genetycznie spokrewnionej z Żydami i Cypryjczykami. Duża liczba współistniejących wariantów DNA w obrębie jednej próbki wskazuje, że tkanina miała kontakt z wieloma różnymi osobami na przestrzeni lat, co praktycznie uniemożliwia wyodrębnienie jednego, „oryginalnego” DNA Całunu.
Analiza proteomiczna metodą spektrometrii mas objęła trzy próbki i nie wykazała obecności żadnych starożytnych peptydów, a jedynie keratyny i inne białka typowe dla kontaktu ze skórą ludzką. Znaleziono też pojedyncze ślady fibroiny jedwabiu z Bombyx mori, co sugeruje historyczny kontakt z tkaninami jedwabnymi, prawdopodobnie użytymi przy naprawach.
Dwie nitki pobrane z relikwi poddano datowaniu radiowęglowemu w laboratorium Curt-Engelhorn-Zentrum Archäometrie w Mannheim. Uzyskane przedziały – lata 1451-1622 oraz 1642-1800 – doskonale pokrywają się z udokumentowanymi historycznie wydarzeniami. Chodzi tutaj o pożar kaplicy Sainte-Chapelle w Chambéry w 1532 roku, kiedy stopione srebro relikwiarza przepaliło złożoną tkaninę oraz naprawę przeprowadzoną w 1534 roku przez klaryski, które zaszyły uszkodzenia lnianymi (lub jedwabnymi) łatami. Druga próbka odpowiada z kolei pracom konserwatorskim z 1694 roku, prowadzonym prawdopodobnie pod kierunkiem Sebastiana Valfrè. Wyniki te potwierdzają więc nie wiek samego Całunu, lecz historię jego napraw.
Analiza mikrobiomu ujawniła obecność wielu bakterii typowych dla ludzkiej skóry (m.in. Cutibacterium acnes, Staphylococcus epidermidis), archeony halofilne z klasy Halobacteria, uwielbiające silnie zasolone środowiska, oraz grzyby, w tym drożdże Debaryomyces hansenii, tolerujące skrajnie suche i słone warunki (spotykane też w serach i wodzie morskiej), a także pleśnie z rodzaju Aspergillus i grzyba Malassezia restricta, powszechnie bytującego na skórze głowy. Autorzy wiążą obecność archeonów halofilnych albo z dawnymi praktykami moczenia lnu w słonawej lub słonej wodzie, albo z miejscem przechowywania tkaniny.
W toku badań zidentyfikowano też materiał genetyczny zwierząt. Znaleziono ślady koralowca szlachetnego, cenionego od czasów rzymskich surowca do wyrobu biżuterii i amuletów, a także kotów domowych i psów, kur, bydła, kóz i owiec, a ponadto śladowo świń, koni, jeleni, ryb słodkowodnych i morskich oraz roztoczy i owadów. Wśród roślin dominowała marchew oraz pszenica i inne zboża, a także orzeszki ziemne, banany, pomarańcze i szereg gatunków typowych dla basenu Morza Śródziemnego. Szczegółowa analiza genetyczna DNA marchwi, oparta na porównaniu z pięcioma populacjami, wykazała, że jest ona bliżej spokrewniona z ulepszonymi i wczesnymi odmianami wyhodowanymi w Europie Zachodniej między XV a XVI wiekiem niż z formami dzikimi czy lokalnie udomowionymi odmianami azjatyckimi – co sugeruje stosunkowo niedawne, a nie starożytne, zanieczyszczenie tym materiałem roślinnym.
Autorzy podkreślają, że metody metagenomiczne nie dostarczyły w tym przypadku dowodów pozwalających na rozstrzygnięcie sporu o pochodzenie i wiek relikwii. Zebrany materiał genetyczny to mozaika śladów pozostawionych przez pokolenia ludzi, zwierząt i roślin mających kontakt z tkaniną. Pochodzą one głównie z regionu śródziemnomorskiego oraz europejskiego i obejmują zarówno średniowiecze, jak i czasy nowożytne, aż po epokę wielkich odkryć geograficznych, o czym świadczą ślady roślin takich jak kukurydza czy pomidor. Nie mamy tutaj żadnych dowodów na na istnienie Całunu przed dwoma tysiącami lat, ani też niczego, co może obalić takie przekonanie. Metagenomika nie jest w stanie rozstrzygnąć wieku Całunu.
Jednym ze współautorów jest profesor Baima Bollone, który w 1978 roku pobierał próbki Całunu do badań. Uczony zmarł w Turynie w listopadzie 2025 roku, krótko przed publikacją niniejszej pracy.



Komentarze (6)
nantaniel, 22 lipca 2026, 11:57
Zrobiliby w końcu badanie radiowęglowe [...]
Ergo Sum, 22 lipca 2026, 18:17
Czy "kopalnia wiedzy" to portal dla spluwania na innych przez prymitywów? Czemu pozwalacie na tak chamskie komentarze jak powyższy?!!! Każdemu wolno oceniać badania naukowe jeśli ma odpowiednią wiedzę żeby je rzeczowo poddać w wątpliwość - ale wypluwanie z siebie prostactwa typu "tej szmaty" - jest nie tylko daniem upustu chorobie mentalnej, ale też zezwoleniem na obrażanie innych.
Mariusz Błoński, 22 lipca 2026, 19:19
Nie pozwalamy. Ale nie siedzimy ciągle przy KW. Właściwie to nie siedzę, bo bezpośrednio przy tekstach tylko ja pracuję.
Komentujący wystawia tragiczne świadectwo sam sobie. Żeby uchronić go przed dalszą sromotą, komentarz wyedytuję.
@nantaniel może zamiast bluzgać, warto się zainteresować tematem, w którym się wypowiadasz. Badania radiowęglowe były robione.
thikim, 22 lipca 2026, 21:42
Całun to trudny temat.
Niemniej w przyszłości powinny być lepsze badania - umożliwiające wyciągnięcie lepszych wniosków.
Zastrzeżenia są zarówno co do badań radiowęglowych - które podważają całun jak i do badań np. pyłków kwiatowych - które całun potwierdzają.
Z tego można wyciągnąć wniosek że większość badań można podważyć - jeśli tylko ludzie są dość mocno zainteresowani tematem.
jotunn, 23 lipca 2026, 19:43
Hmm, a w jaki sposób? Obecność pyłków z Bliskiego Wschodu wskazuje jedynie, że tkanina mogła (bo pyłki mogły zostać naniesione na wiele innych sposobów) tam przebywać, ale nie mówi kiedy konkretnie.
Poza tym w nowszych badaniach (Marzia Boi) podważono identyfikację pyłków - to co uznano za pyłki Gundelia tournefortii, najliczniej występujące na Całunie i niby jednoznacznie wskazujące na region Jerozolimy, okazało się pyłkami kocanki, która występuje wszędzie. Nie mówiąc już, że badania Freia i Danina były już wielokrotnie podważane, włącznie z podejrzeniem oszustwa poprzez zbieranie pyłków bezpośrednio z kwiatów.
nantaniel, 26 lipca 2026, 15:24
Widzę, że uczucia religijne kawałka prześcieradła obraziłem.
Badania tej tkaniny to jest jedna wielka farsa. Właśnie z powodu tych religijnych urojeń.