Cmentarzysko waleni sprzed milionów lat – niezwykłe odkrycie na dnie oceanu
Strefa Diamantiny to rozległy sejsmicznie aktywny obszar na południowo-wschodnim Oceanie Indyjskim. Powstał 50-60 milionów lat temu, gdy Australia i Antarktyda rozchodziły się w przeciwnych kierunkach. Dno morskie opada tu do głębokości od 4616 do 7002 metrów, tworząc dramatyczną rzeźbę pełną uskoków i głębokich rowów.
W marcu 2023 roku zespół naukowy – na którego czele stali Xiaotong Peng, Peng Zhou, Mengran Du z Chińskiej Akademii Nauk oraz Giovanni Bianucci z Uniwersytetu w Pizie – prowadził badania Strefy z pokładu statku R/V Tansuoyihao. Naukowcy wykorzystywali głębinowy pojazd załogowy Fendouzhe. Podczas jednego z pierwszych nurkowań, na głębokości 7002 metrów, uczeni natknęli się na coś nieoczekiwanego – skamieniałe kości waleni, częściowo przykryte osadami i pokryte czarnymi tlenkami żelaza i manganu. To był dopiero początek.
Po 32 nurkowaniach badacze zinwentaryzowali łącznie 485 stanowisk ze skamieniałymi kośćmi lub aktywnymi miejscami, gdzie opadają ciała martwych waleni. W miejscach takich szczątki potężnych zwierząt stanowią centrum bogatego ekosystemu.
Kiedy waleń umiera i tonie, jego ciało staje się oazą życia w pustynnym środowisku głębokiego oceanu. Proces rozkładu trwa latami, a na każdym etapie inne organizmy zajmują martwe ciało.
W Strefie Diamantiny wszystkie pięć aktywnych ekosystemów znajdowało się w 3. – ostatniej – fazie rozkładu, w którym bakterie redukujące siarczany przetwarzają tłuszcze zawarte w kościach. Kości pokryte były gęstymi białymi matami bakteryjnymi oraz kanalikami i jamami utworzonymi przez pierścienice z rodzaju Osedax („pożeracz kości"). Najgłębsze aktywne skupisko życia odkryto na głębokości 6789 metrów – to rekord świata, przesuwający znane granice takich ekosystemów o ponad 2500 metrów głębiej niż dotychczas.
Zidentyfikowano łącznie 35 gatunków fauny, w większości prawdopodobnie nowych dla nauki. Prócz Osedax na kościach żyją małże chemosymbiotyczne, które pozyskują energię nie z fotosyntezy, lecz z utleniania związków siarki. Odkryto tu też szkarłupnie z rodzaju Xyloplax, dotąd znane z życia przy zatopionym drewnie i kominach hydrotermalnych. Znaleziono je na rekordowej głębokości ponad 5600 metrów.
Najbardziej niezwykła część odkrycia dotyczy jednak skamieniałości. Analizując 33 okazy kopalne metodą izotopów strontu naukowcy ustalili wiek poszczególnych szczątków. Najstarsze z nich, należące do wymarłego gatunku Pterocetus benguelae, liczyły sobie 5,26 miliona lat, a więc pochodziły z wczesnego pliocenu.
Wśród skamieniałości znalazły się szczątki zarówno gatunków żyjących dziś – takich jak dziobowal kagańcowy (Mesoplodon layardii) i wal nowozelandzki (Mesoplodon bowdoini) – jak i wymarłych gatunków z rodzajów Pterocetus oraz Izikoziphius. Co więcej, odkryto zupełnie nowy dla nauki gatunek, Pterocetus diamantinae, który opisano na podstawie wyjątkowo dobrze zachowanej czaszki.
Nagromadzenie tylu szczątków w jednym miejscu nie jest przypadkowe. Dziobowale są mistrzami głębinowych nurkowań – regularnie schodzą poniżej 1000 metrów, a szacuje się, że fizjologicznie są zdolne do nurkowania nawet do 3000 metrów. Strefa Diamantiny, z jej ekstremalną głębokością i bogatymi zasobami kałamarnic, stanowi idealne żerowisko dla tych zwierząt. Kiedy giną – z przyczyn naturalnych lub w wyniku wypadku przy nurkowaniu – ich ciała opadają na dno i zsuwają się po stokach dna morskiego, przez co zostają zgromadzone na stosunkowo niewielkim obszarze. Niezwykle niskie tempo sedymentacji w tym regionie (zaledwie 0,05–0,55 cm na tysiąc lat) sprawia, że szczątki leżą na powierzchni dna przez setki tysięcy, a nawet miliony lat, stopniowo mineralizując się i pokrywając ochronną warstwą tlenków manganu.
Odkrycie opisane na łamach Nature zmienia nasze rozumienie głębokomorskich ekosystemów. Okazuje się, że dno oceanu może kryć archiwum ewolucji wielorybów liczące miliony lat. Naukowcy spekulują też, że podobne nekropolie mogą istnieć w innych rejonach świata, gdzie dziobowale żerują nad głębokimi rowami – u wybrzeży Południowej Afryki, Półwyspu Iberyjskiego czy w pobliżu Wysp Crozeta i Kerguelena.




Komentarze (0)