Pierwsza operacja neurochirurgiczna z bezpośrednim udziałem sztucznej inteligencji
Sztuczna inteligencja po raz pierwszy wsparła neurochirurga w czasie rzeczywistym podczas operacji usuwania guza mózgu. Opracowany na University College London system analizował obrazy przekazywane z endoskopu i wskazywał na znajdujące się w polu operacyjnym struktury, których uszkodzenie mogło doprowadzić do udaru, utraty wzroku lub śmierci pacjenta. Wspierana przez AI operacja zakończyła się sukcesem.
Historia pierwszego neurochirurgicznego pacjenta operowanego z bezpośrednią asystą AI rozpoczęła się w 2024 roku. Rhys Hibbert, 46-letni mieszkaniec Bedfordshire, zasłabł podczas spaceru, stracił przytomność i doznał napadu padaczkowego. Badania wykazały 11-milimetrowy guz przysadki. Lekarze początkowo zdecydowali się na obserwację, jednak stan mężczyzny się pogarszał. Miał poważne zaburzenia hormonalne, zaczął tracić widzenie obwodowe, potykał się i zaczął korzystać z lasek.
Gdy zdecydowano się na operację, Rhys zgodził się na udział w badaniu klinicznym. Kilka dni przed zabiegiem zaproponowano, by został pierwszym pacjentem operowanym z wykorzystaniem działającego w czasie rzeczywistym systemu AI.
Operację przeprowadzono w National Hospital for Neurology and Neurosurgery, który należy do University College London Hospitals. Przysadka znajduje się w wyjątkowo trudnym miejscu. W jej bezpośrednim sąsiedztwie znajdują się ważne naczynia krwionośne i nerwy związane ze wzrokiem. Naukowcy zdecydowali się więc sięgnąć po system sztucznej inteligencji nie do analizy wcześniej wykonanego obrazowania, a bezpośrednio podczas zabiegu.
To ważna różnica w porównaniu z systemami pomagającymi w planowaniu operacji. Anatomia podczas zabiegu może różnić się od wcześniejszego obrazowania. Tkanki mogą być przemieszczane, zmienia się kąt obserwacji, instrumenty chirurgiczne zasłaniają część pola widzenia, pojawia się krew. System pracujący podczas zabiegu może dostarczać chirurgowi informacji o tym, co rzeczywiście znajduje się przed nim w danej chwili.
Algorytm był szkolony i testowany na nagraniach wykonanych podczas wcześniejszych operacji przysadki. Uczył się na setkach nagrań, dzięki czemu zetknął się z sytuacjami, których chirurg doświadcza podczas wielu lat pracy.
Twórcy systemu już myślą o jego udoskonaleniu. Chcą, by w przyszłości nie tylko rozpoznawał on anatomię, ale analizował też położenie narzędzi i ich interakcję z tkankami. Dzięki temu mógłby dostarczać chirurgowi dodatkowych informacji podczas szczególnie trudnych etapów operacji.
Pacjent już po odzyskaniu przytomności zauważył, że jego wzrok uległ poprawie. Po tygodniu chodził samodzielnie, bez okularów i masek. Stwierdził, że tak dobrze nie widział od roku.
Być może tak w niedalekiej przyszłości będzie wyglądała przyszłość chirurgii. Systemy sztucznej inteligencji będą asystowały w operacjach, zwracały uwagę chirurga na struktury szczególnie istotne z punktu widzenia bezpieczeństwa, a być może – w dalszej przyszłości – podpowiadały odpowiednie rozwiązania.



Komentarze (0)