CERN przetestuje lewitujące ślizgacze tunelowe. Ma się nimi poruszać obsługa tuneli LHC
Tunele Wielkiego Zderzacza Hadronów mają 27 kilometrów długości, więc dbający o nie inżynierowie i technicy muszą przemieszczać się na duże odległości. Za każdym razem, gdy dojdzie do najdrobniejszej awarii, gdy trzeba sprawdzić lub wymienić jakikolwiek element, znaczną część dnia pracy zajmuje dotarcie do celu. To znacząco podnosi koszty i spowalnia wszelkie prace. Dotychczas pracownicy obsługi tuneli korzystali z rowerów, jednak już wkrótce się to zmieni. CERN kończy właśnie prace nad lewitującymi „ślizgaczami tunelowymi”. Wiadomo, że urządzenia działają, a latem bieżącego roku rozpoczną się ich praktyczne testy z ludźmi na pokładzie.
Każdy ślizgacz jest napędzany przez 64 niewielkie silniki nadprzewodzące. Po schłodzeniu do krytycznej temperatury pojawia się zjawisko Meissnera, dzięki którym ślizgacze się poruszają, wyjaśnia odpowiedzialny za projekt włoski inżynier Mario Idraulico.
Bez obciążenia ślizgacze poruszają się z prędkością dochodzącą do 300 km/h. Z symulacji wynika, że z 80-kilogramowym pasażerem i kilkunastoma kilogramami narzędzi oraz części zamiennych ich prędkość wciąż powinna dochodzić do 200 km/h. Jednak ze względów bezpieczeństwa oraz z troski o cenny sprzęt w tunelach LHC inżynierowie i technicy będą mogli rozwijać prędkość nie większą niż 40 km/h.
Prace nad ślizgaczami rozpoczęto 7 lat temu w ramach dużego programu „CERN dla społeczeństwa”. Gdy zbliżały się do końca CERN zaczął szukać partnerów biznesowych, którzy w przyszłości mieliby skomercjalizować ślizgacze. Na przeszkodzie stanęła jednak Komisja Europejska. Wyjaśniliśmy im, że pojazdy swobodnie poruszające się nad ziemią to bardzo niebezpieczny środek transportu dla przeciętnego użytkownika. Ponadto ich masowa produkcja byłaby sprzeczna z założeniami Zielonego Ładu. Ich wytworzenie i używanie jest bardzo energochłonne, wymaga użycia dużej ilości metali ziem rzadkich, mówi Antonio López de Santa Anna, który z ramienia KE nadzoruje projekt rozwoju ślizgaczy. Będziemy mogli zbudować 15 ślizgaczy. To w zupełności wystarczy, zapewnia rzeczniczka CERN-u, portugalska fizyk doktor Aprilia Primeiro.
Władze CERN-u mają nadzieję, że testy ślizgaczy wypadną pomyślnie. Chcą bowiem wykorzystać pojazdy podczas Long Shutdown 3. Dnia 29 czerwca bieżącego roku Wielki Zderzacz Hadronów zostanie wyłączony na cztery lata. To będzie ostatni etap jego rozbudowy – opisywaliśmy ją przed 3 tygodniami – a w 2030 roku ponownie ruszy jako Wielki Zderzacz Hadronów o Wysokiej Świetlności (High-Luminosity LHC).




Komentarze (1)
Zdzisek, 4 godz. temu
Nie ma co psuć zabawy :)