Królowa Elisenda, klasztor w Barcelonie i zaskakujące wyniki badań pochówków

| Humanistyka
Postaw mi kawę na buycoffee.to
Ajuntament de Barcelona

Barceloński klasztor Santa Maria de Pedralbes świętuje w tym roku siedemsetlecie istnienia. Z tej okazji naukowcy postanowili zajrzeć do wnętrza ośmiu XIV-wiecznych grobowców. To, co tam odkryli wywróciło do góry nogami wiele z tego, co historycy sądzili, że wiedzą o tym miejscu.

Ajuntament de Barcelona Ajuntament de Barcelona Ajuntament de Barcelona Ajuntament de Barcelona

Projekt badawczy zainicjowany pod koniec 2024 roku jest pierwszym w historii klasztoru tak kompleksowym studium pochówków z okresu fundacyjnego. Jego wyjątkowość polega na połączeniu kilku dyscyplin jednocześnie – archeologii, antropologii fizycznej, archeobotaniki, paleogenomiki i konserwacji. Łącznie przebadano szczątki 25 osób z ośmiu grobowców. Zanim naukowcy otworzyli którykolwiek z nich, przeprowadzili endoskopię wnętrz, by ocenić stan zachowania szczątków i zaplanować kolejność prac.

Klasztor ufundowała w 1326 roku królowa Elisenda de Montcada, trzecia żona Jakuba II Sprawiedliwego (Jaume el Just) i jedna z najpotężniejszych kobiet średniowiecznej Katalonii. Jej mąż był królem Aragonii, Walencji, Sycylii, Majorki, Sardynii i Korsyki oraz hrabią Barcelony. Zmarł w 1327 roku, a królowa zamieszkała w kompleksie pałacowym wybudowanym przy ufundowanym przez nią klasztorze i przez kolejnych 37 lat wywierała duży wpływ religijny, społeczny oraz polityczny. Przyjmowała liczne osobistości, prowadziła własny sekretariat, jeszcze w 1360 roku – ponad 30 lat po śmierci męża – podejmowała ówczesnego króla Aragonii, Piotra IV. Pedralbes był zatem nie tylko miejscem modlitwy, lecz również centrum kobiecej władzy. Obecne badania mają rzucić nowe światło właśnie na ten aspekt jego historii.

Jedno z najbardziej zaskakujących odkryć dotyczy grobowca przypisywanego rycerzowi Artauowi de Foces. Historyczne źródła wskazywały, że pochowano tu mężczyznę. Tymczasem w środku nie znaleziono męskich szczątków, były tam kości dwóch dorosłych kobiet i trojga dzieci. Badacze podejrzewają, że grobowiec służył jako rodzinny panteon, nie wiadomo jednak, skąd wzięła się rozbieżność pomiędzy historyczną tradycją a rzeczywistością.

Jeszcze bardziej zagadkowy okazał się grobowiec Franceski Saportelli (Francesca Saportella i de Pinós). Jej matka była kuzynką królowej Elisendy, a sama Francesca była w latach 1336–1364 przeoryszą klasztoru Santa Maria de Pedralbes. W jej grobowcu znaleziono szczątki co najmniej dziewięciu osób. Pochodzą one z różnych epok, co świadczy o wielokrotnym otwieraniu i wtórnym używaniu grobu. Wśród znalezisk wyróżniają się cztery męskie czaszki z ranami zadanymi ostrym narzędziem, a także zmumifikowane szczątki kobiety z płodem w kanale rodnym. Dziecko zmarło między 20. a 23. tygodniem życia płodowego. Oprócz szczątków ludzkich znaleziono papierowe dokumenty, fragmenty pergaminu, dewocjonalia i tkaniny z epoki nowożytnej. To najbardziej złożone i zagadkowe miejsce pochówku w całym klasztorze.

Szczególną uwagę przykuwa grobowiec samej Elisendy de Montcada. Przed otwarciem badacze sądzili, że mają do czynienia z pojedynczym sarkofagiem wbudowanym w gotycki łuk arkadowy przebijający mur między kościołem a krużgankiem. Okazało się jednak, że grobowiec składa się z dwóch komór, rozdzielonych cienką ścianką. Taka konstrukcja pozwalała na podwójną reprezentację królowej. Po stronie kościoła jako władczyni, a po stronie krużganku jako pokutującej zakonnicy. Trumna z Elisendą znajdowała się pod stronie krużganku.

Szczątki fundatorki spoczywały wewnątrz drewnianej skrzyni ze średniowiecza, a towarzyszyły im fragmenty tkanin wskazujące na skromny pochówek w stroju zbliżonym do habitu zakonnego. Analiza paleoantropologiczna wykazała, że pochowano tutaj kobietę w wieku około 70 lat, o silnej budowie ciała, z oznakami schorzeń charakterystycznych dla zaawansowanego wieku. Wśród znalezisk uwagę zwraca fragment jedwabiu z cienką blaszką imitującą złoto, stosowaną w zdobnictwie tekstylnym.

Z grobowców i szczątków pobrano ponad 200 próbek roślinnych i mikrocząsteczek. Wstępne wyniki wskazują na obecność kwiatów i roślin aromatycznych składanych podczas obrzędów pogrzebowych. Przy szczątkach Elisendy zidentyfikowano rośliny z rodzin baldaszkowatych i motylkowych, a także rozmaryn i mirt. Inne gatunki, takie jak bylica czy komosowate, mogły być używane do przygotowywania ciał do pochówku. Analiza pyłków rzuca też pewne światło na codzienne życie pochowanych kobiet. W przypadku niektórych z nich widoczny jest bliski kontakt z przestrzenią rolniczą lub produktami roślinnymi, podczas gdy inne takiego związku nie wykazują.

Najbardziej przyszłościową linią badań jest paleogenomika, czyli analiza DNA wydobytego z zębów i części skalistej kości skroniowej czaszki – miejsc, gdzie materiał genetyczny zachowuje się najlepiej. Dotychczas uzyskano zaledwie 6 procent genomu królowej Elisendy. Gdy analizy zostaną ukończone, DNA pozwoli potwierdzić tożsamość pochowanych, ustalić ewentualne pokrewieństwo między nimi, poznać ich pochodzenie, a nawet poszukać śladów dawnych patogenów, które mogły dotknąć klasztorną wspólnotę.

Przykładem możliwości tej metody już teraz jest grobowiec Konstancji de Cardona (Constança de Cardona), w którym spoczęły szczątki dorosłej kobiety i dziecka. Wstępne badanie genetyczne wykluczyło, że to matka i dziecko. Rodzi się więc pytanie, kim tak naprawdę było dziecko i dlaczego znalazło się właśnie tutaj.

Studium paleoantropologiczne dostarczyło danych o stanie zdrowia i schorzeniach kobiet pochowanych w klasztorze. Dominują dorosłe, nierzadko zaawansowane wiekiem kobiety. Zidentyfikowano zmiany zwyrodnieniowe stawów, możliwe choroby metaboliczne oraz różnego rodzaju urazy. W kilku grobach natrafiono na ślady ran zadanych ostrzem. Oprócz wspomnianych czaszek z grobu Saportelli, interesująca jest również rana perimortem na twarzy Sobriany d'Olzet, pierwszej przeoryszy klasztoru.

Projekt będzie kontynuowany do maja 2027 roku. Naukowcy prowadzą datowanie radiowęglowe, analizują barwniki w tkaninach, badają dokumenty oraz wykonują pełne sekwencjonowanie DNA. Dopiero wtedy możliwe będzie sformułowanie ostatecznych odpowiedzi na pytania o tożsamość pochowanych, historię otwierania grobów i sieci powiązań rodzinnych wewnątrz klasztoru.

Santa Maria de Pedralbes Elisenda de Montcada królowa klasztor pochówek