Największy kurhan Skandynawii to nie grobowiec, a reakcja na katastrofę klimatyczną?

| Humanistyka
Postaw mi kawę na buycoffee.to
Muzeum Historii Kultury, Oslo, CC BY-SA

Na południowym brzegu jeziora Ljøgottjern, około czterdziestu kilometrów na północ od Oslo, wznosi się największy prehistoryczny kurhan Skandynawii. Raknehaugen — „Kopiec Rakniego" — ma niemal sto metrów średnicy i trzynaście metrów wysokości. Został wzniesiony w połowie VI wieku, podczas przejścia z wczesnej do późnej epoki żelaza w Skandynawii. Od dziesięcioleci był interpretowany jako grobowiec kogoś niezwykle ważnego. Nowe badania przynoszą zupełnie inną interpretację.

G. Sand, 1940, CC BY-SA 4.0

Już pierwsze wykopaliska, przeprowadzone w 1869 i 1870 roku przez antykwariusza Andersa Lorange, przyniosły rozczarowanie. Badacz dotarł do podstawy kurhanu, ale zamiast spodziewanej komory grobowej znalazł jedynie warstwy drewna i gliny. Drugie, znacznie szersze badania z lat 1939–1940 pod kierunkiem Sigurda Griega również zakończyły się rozczarowaniem. Kilka fragmentów spalonych kości było zbyt pofragmentowanych, by uznać je za ludzkie. Grieg zinterpretował więc kurhan jako cenotaf, symboliczny pusty grobowiec.

Późniejsze analizy drewna wydobytego podczas prac archeologicznych, pozwoliły datować kurhan na połowę VI wieku naszej ery. W 1992 roku ponownie zmieniono interpretację kurhanu. Okazało się bowiem, że wśród znalezionych kości jest fragment czaszki mężczyzny, który zmarł w wieku 20–40 lat. Jednak kilkanaście lat później datowanie radiowęglowe wykazały, że kość pochodzi z XIV-XII wieku p.n.e., zatem to materiał przypadkowo wmieszany podczas budowy kurhanu. Raknehaugen ponownie uznano za cenotaf. 

Dotychczas nie znaleziono tam więc komory grobowej, wyposażenia grobu ani śladów ceremonii pogrzebowej. Skoro nie ma grobu, po co wzniesiono tę imponującą budowlę? Archeolog Lars Gustavsen z Norweskiego Instytutu Badań Dziedzictwa Kulturowego proponuje zupełnie inne wyjaśnienie, w którym dowodów dostarczają lidar, dendrochronologia i wiedza o katastrofie klimatycznej sprzed wieków.

Wnętrze Raknehaugen to konstrukcja niezwykła. Kurhan wzniesiono na dawnym polu uprawnym, a jego rdzeń tworzą trzy odrębne warstwy drewna przełożone gliną i piaskiem różnych barw. Warstwy są wyraźnie od siebie oddzielone — jakby budujący dbali o to, by materiały się nie mieszały.

Drewno jest jednak osobnym rozdziałem tej historii. Leśnik Asbjørn Ording, który przeprowadził szczegółową analizę w 1941 roku, opisał je z pewnym rozczarowaniem jako „wyjątkowo brzydkie". Były to głównie młode, krępe sosny — krzywe, niedopracowane, często ścinane niezwykle wysoko na pniu, a niektóre wręcz wyrwane z korzeniami lub złamane zamiast ucięte. Do konstrukcji dołączono luźne gałęzie, kikuty z wystającymi korzeniami, a nawet pnie z fragmentami mchów i roślin. Żadnego kunsztu ciesielskiego, żadnej dbałości o jakość surowca.

Kiedy Ording zbadał słoje roczne 100 sosen, odkrył coś jeszcze: niemal wszystkie drzewa ścięto w tym samym roku. Co więcej, piętnaście słojów wstecz widać w każdym z nich identyczną anomalię — pierścień niezwykle wąski i blady, świadczący o nagłym zahamowaniu wzrostu. Ording nie potrafił wyjaśnić jego przyczyny. Dziś wiemy, że to ślad pewnego wydarzenia z 536 roku naszej ery.

W 536 roku gdzieś na półkuli północnej wybuchł wulkan, wyrzucając do atmosfery duże ilości aerozoli. Przez kilka lat słońce świeciło słabiej. Temperatury spadły, plony się nie udały, nastały głód i epidemie. Kolejne erupcje w latach 540. i 547 przedłużyły kryzys na całe dziesięciolecia. Skandynawska archeologia od dawna wiąże ten okres z dramatycznym wyludnieniem osad i zmianami w praktykach grzebalnych. Część badaczy uważa, że właśnie to zdarzenie zainspirowało mit o Fimbulwinter — trzyletniej zimie poprzedzającej Ragnarök, koniec świata w mitologii nordyckiej.

Drzewa w Raknehaugen zostały ścięto dokładnie piętnaście lat po anomalii wzrostu roku 536, czyli w 551 roku naszej ery. Kurhan powstał niemal dokładnie w połowie trwającego kryzysu.

Kolejnych wskazówek dostarczył LiDAR, technologia lotniczego skanowania terenu, pozwalająca dostrzec subtelne formy ukształtowania powierzchni. Analiza danych ujawniła tuż na południe i zachód od Raknehaugen wyraźny, łukowaty grzbiet długości prawie czterech kilometrów, otaczający nieregularne obniżenie terenu o powierzchni około jednego kilometra kwadratowego. Kształt i geologia wskazują na ślad ogromnego osuwiska. Kurhan wzniesiono właśnie na jego skarpie.
Obszar na południe od Raknehaugen zbudowany jest z ciężkich morskich glin podatnych na ruchy masowe, zwłaszcza gdy grunt jest nasycony wodą lub gdy dochodzi do gwałtownych opadów po długiej suszy. Po kilku latach chłodnych i nieurodzajnych, po porzuceniu pól, które zarosły trawą, grunt mógł się osunąć.

Gustavsen stawia tezę, że Raknehaugen nie jest pomnikiem czyjegoś prestiżu. Jest odpowiedzią wspólnoty na katastrofę. Kurhan wzniesiono nie po to, by upamiętnić władcę, lecz by przywrócić ład, kosmologiczny i społeczny. Drewno pobrano z terenów dotkniętych osuwiskiem lub w jego pobliżu, nie dlatego że było najlepsze, lecz dlatego że pochodziło z miejsca naznaczonego przez katastrofalne wydarzenie. Materiały z różnych miejsc starannie oddzielano od siebie, jakby każda warstwa miała inne znaczenie symboliczne. Budowa kurhanu przez kilkaset osób była aktem zbiorowym, jednoczącym społeczność w obliczu niezrozumiałego nieszczęścia.

Propozycja Gustavsena zmusza do rewizji starszych założeń. W archeologii Skandynawii utarło się przekonanie, że wielkie kurhany to miary statusu – im większy, tym znaczniejszą osobę w nim pochowano. Raknehaugen od lat służył jako modelowy przykład centralizacji władzy i demonstracji elit w późnej epoce żelaza. Tymczasem dowody archeologiczne tego nie potwierdzają.

Nowe badania proponują odejście od modelu skupionego na elitach i spojrzenie na tego typu monumenty jako na wytwory wspólnot, reagujących na rzeczy, które je przerażały i przekraczały ludzkie rozumienie. Wulkaniczna zima, katastrofalne osuwisko, głód są zdarzenia, które wymagały odpowiedzi nie tylko praktycznej, ale i metafizycznej. Wielki kurhan na granicy dwóch rodzajów krajobrazu, zbudowany z drzew wyrwanych z ziemi podczas kryzysu, może być właśnie taką odpowiedzią.

Więcej informacji: The Late Iron Age Mound Raknehaugen in Norway: A Ritual Response to the Sixth-Century Crisis

Skandynawia Norwegia kurhan Raknehaugen