Drewniana beczka z dna Bałtyku

| Humanistyka
Postaw mi kawę na buycoffee.to
Paweł Jóźwiak

Pierwsza rządowa decyzja o budowie elektrowni jądrowej w Polsce zapadła w 1971 roku. Na razie elektrowni nie ma, ale jest za to beczka. Drewniana. Sprzed kilkuset lat. Znaleziono ją w Bałtyku, w miejscu, w którym trwają prace przygotowawcze do budowy infrastruktury do czerpania wody na potrzeby chłodzenia bloków energetycznych pierwszej elektrowni jądrowej.

Łukasz Grygiel Polskie Elektrownie Jądrowe Polskie Elektrownie Jądrowe

Beczkę datowano wstępnie na XV-XVII wiek i prawdopodobnie pochodzi ona ze statku handlowego. W nieznanych okolicznościach wpadła do wody i spoczęła na dnie na głębokości 19 metrów. Wewnątrz znajdują się prawdopodobnie bryłki żelaza typu osmund. 
Było to surowe żelazo w niewielkich bryłkach, którego duże ilości przywożono od końca średniowiecza do XVII wieku ze Szwecji do Gdańska. Na denku beczki zachowały się znaki kupieckie. Beczka ma 70 cm wysokości, 40 cm średnicy i razem z ładunkiem waży 216 kilogramów. Zabytek

Odnaleziona beczka to cenny zabytek, który doskonale wpisuje się w znany nam kontekst bałtyckiego handlu żelazem. Pomimo braku części klepek zachowały się dennice ze znakami własnościowymi, których forma i sposób wykonania wykazują wyraźne analogie do oznaczeń znanych z badanych przez muzeum wraków XV-wiecznego statku handlowego tzw. „Miedziowca” czy wraku XVII-wiecznego „Rudowca”. Obydwa statki przewoziły niegdyś m.in. beczki z osmundem, stwierdziła doktor Anna Rembisz-Lubiejewska z Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku.

beczka Bałtyk osmund elektrownia jądrowa