Budowa domu: sprawdź, jakim systemem wybudujemy najtaniej (art. spons.)

Karol Serwatko, Askdom

Chociaż poziom wiedzy i umiejętności polskich rzemieślników znacznie się przez ostatnich kilkadziesiąt lat poprawił, wielu rodaków wciąż hołduje zasadzie „nikt nie zrobi ci tak dobrze, jak ty sam”. Polacy sami remontują domy i mieszkania, a gdy to tylko możliwe, także budują systemem gospodarczym. I nic dziwnego, bo można na tym sporo zaoszczędzić.

Wielka frajda czy droga przez mękę?

Kto przystąpił do budowy domu, ten dobrze wie, że samo załatwienie formalności zmierzających do uzyskania pozwolenia na budowę to przeważnie gehenna. Nie każdy zdecyduje się więc na jej kontynuowanie, a więc wykonywanie wszystkich robót, które nie wymagają uprawnień ani szczególnych umiejętności, własnymi siłami.

Karol Serwatko, Askdom Karol Serwatko, Askdom Karol Serwatko, Askdom

Budowa systemem gospodarczym może przy tym potrwać dłużej niż zlecona fachowym ekipom, bo przecież filozof i dentystka niekoniecznie znają się na zbrojeniu, szalunkach czy ławach. Nawet jeśli mają w rodzinie lub w kręgu bliskich znajomych kogoś, kto ma to wszystko w małym palcu i gotów jest pomóc, wiele pracy wykonają wolniej niż fachowcy, bo po prostu nie mają niezbędnej wprawy.

Budowa systemem gospodarczym zalety

Zbudować dom własnymi rękami jest ciężko,bardzo ciężko. Ma to jednak swoje niezaprzeczalne zalety. Pierwsza z nich polega na tym, że inwestor osobiście zaangażowany w budowę będzie znał swój dom jak nikt inny. Budynek nie będzie miał przed nim żadnych tajemnic, co przyda się zawsze wtedy, gdy trzeba będzie coś naprawić lub przerobić.

Zaleta druga polega na tym, że inwestor najprawdopodobniej wykona pracę niezwykle starannie, bo przecież buduje dla siebie, a ponadto dopilnuje każdego etapu robót wykonywanych przez fachowców. W naturalny sposób nauczy się o budownictwie wszystkiego tego, o czym uprzednio mógł nie mieć pojęcia, a co można przecież ogarnąć rozumem, przyswoić sobie i zapamiętać.

Dla niejednego inwestora taka budowa, mimo całego wysiłku, będzie źródłem radości i satysfakcji, bo samodzielne wykonywanie poszczególnych prac i obserwowanie ich postępu nie może przecież nie cieszyć.

Oszczędności to wielka pokusa

Możliwość zaoszczędzenia ładnych kilkudziesięciu tysięcy złotych na robociźnie przemawia do wyobraźni. Dodatkowe pieniądze można zaoszczędzić, kupując gotowy projekt, np. na stronie zawierającej projekty domów energooszczędnych – domoweklimaty.pl. Jeżeli inwestorowi pomoże znający się na budownictwie członek rodziny lub przyjaciel, który zapewni prawidłowy przebieg wykonywanych samodzielnie prac, mury będą się piąć do góry przy ograniczonym do minimum udziale wynajętych fachowców.

Warto jednak pamiętać, że każdy popełniony błąd będzie się mścił latami, toteż lepiej wziąć na swoje barki prace prostsze, jak choćby rozliczne roboty wykończeniowe, niż podejmować czynności znane tylko z lektury poradników i oglądania porad na YouTube.

Znaj proporcjum, mocium panie…

Kluczem do sukcesu jest więc między innymi prawidłowe rozdzielenie prac, które można wykonać własnoręcznie, od tych, którymi muszą zająć się fachowcy, jeśli budynek ma być konstrukcją ze wszech miar udaną. Pewną pomocą może być artykuł „Oszczędności inwestora, czyli budowa systemem gospodarczym krok po kroku”.

Wymienia on etapy budowy, które można zrealizować metodą gospodarczą, przestrzegając zarazem przed trudnościami, z którymi będzie się musiał zmierzyć każdy, kto postanowi odbierać chleb budowlańcom. Przestrzega przy tym, że nie jest to wyzwanie dla każdego, a wielu, którzy je podjęli, zdążyło tego gorzko pożałować. O taki bilans nietrudno, jeśli popełni się błędy w planowaniu prac, ale i wydatków.

budowa domu system