Nienarodzone dziecko zaraża się ziewaniem od matki
Ziewanie to odruch tajemniczy i bardzo rozpowszechniony u kręgowców. Pojawia się u ryb, gadów, ssaków i ptaków. U człowieka jest obecne już przed narodzinami – płód ziewa od około 24. tygodnia ciąży. Przez długi czas naukowcy zakładali, że to zachowanie jest wyłącznie skutkiem wewnętrznych programów biologicznych, niezwiązanym ze światem zewnętrznym. Jednak badania opublikowane w Current Biology każą to założenie zrewidować.
Badacze z Uniwersytetów w Parmie, Pawii, Sienie, Rzymie i Nowym Jorku, pracujący pod kierunkiem Giulii D'Adamo, przeprowadzili eksperyment z udziałem 38 ciężarnych kobiet między 28. a 32. tygodniem ciąży. Uczestniczki oglądały trzy rodzaje filmów wideo – przedstawiające ziewające osoby (bodziec, mający uruchomić ziewanie), otwierające i zamykające usta bez ziewania (kontrola ruchowa) oraz z nieruchomą, neutralną twarzą (kontrola statyczna). Przez cały czas trwania sesji ruchy twarzy matek rejestrowano kamerą, a zachowanie dzieci – za pomocą ultrasonografu.
Zarówno matki, jak i dzieci ziewały znacznie częściej podczas oglądania filmów z ziewaniem niż w pozostałych warunkach. Co więcej, ziewanie dzieci wzrastało po ziewaniu matki, nie przed nim. Dzieci, których matki ziewały więcej, same również ziewały częściej.
Analiza czasowa wykazała, że opóźnienie, z jakim dziecko reagowało na ziewanie matki, było zbliżone do opóźnienia, z jakim sama matka reagowała na bodźce z ekranu. Sugeruje to nieprzypadkową synchronizację między matką a dzieckiem, a nie jedynie zbieżność przypadkowych zdarzeń.
Badacze użyli też modeli maszynowego uczenia się do analizy kinematyki ziewania, czyli dokładnego ruchu ust w czasie. Okazało się, że modele wytrenowane na danych od matek potrafiły rozpoznawać ziewanie u dzieci i odwrotnie. Oznacza to, że wzorzec ruchowy ziewania jest na tyle zachowany, że algorytm uczony na osobach dorosłych radzi sobie z rozpoznawaniem tego zachowania u nienarodzonych dzieci.
Zdaniem autorów badań, synchronię wywołują sygnały fizjologiczne – zmiany ciśnienia mechanicznego towarzyszące ziewaniu matki oraz wspólne środowisko neurohormonalne.
Badanie ma swoje ograniczenia – próba jest stosunkowo niewielka, a okno gestacyjne wąskie. Nie wiadomo też, jaki konkretnie mechanizm fizjologiczny odpowiada za przekazywanie sygnału od matki do dziecka. Niemniej wyniki stawiają pod znakiem zapytania obraz płodu jako organizmu całkowicie zamkniętego na zewnętrzne bodźce społeczne i otwierają nowy kierunek badań nad najwcześniejszymi korzeniami ludzkiej zdolności do synchronizacji z innymi.



Komentarze (1)
Sławko, wczoraj, 14:59
A najgorsze jest to, że czytając ten artykuł nie mogłem powstrzymać się od ziewania