Kruki wcale nie podążają za wilkami. Wyjaśniono zagadkę kruków przy wilczych zdobyczach

| Nauki przyrodnicze
Postaw mi kawę na buycoffee.to
Jim Peaco, National Park Service

Odyn wysyłał w świat kruki Huginna i Munina, by zbierały dla niego informacje. Bóg posyłał też z nimi wilki, Geriego i Frekiego, by upewnić się, że kruki będą miały co jeść. Związek kruków i wilków jest więc ludziom od dawna znany. Jednak od tysiącleci ludzie zakładali, że kruk podąża za drapieżnikiem, by zebrać resztki po uczcie. Jednak myliliśmy się. Kruki nie śledzą wilków. Zapamiętują krajobraz i wracają tam, gdzie jedzenie pojawia się najczęściej.

W październiku 2019 roku międzynarodowy zespół badaczy – w tym Matthias–Claudio Loretto z Wiedeńskiego Uniwersytetu Weterynaryjnego, Kristina B. Beck z Centrum Badań nad Bioróżnorodnością i Klimatem im. Senckenberga we Frankfurcie nad Menem czy Douglas W. Smith z Parku Narodowego Yellowstone – wyposażył w nadajniki GPS 69 kruków, 20 wilków i 11 pum żyjących w Yellowstone. Naukowcy przez 2,5 roku śledzili zwierzęta, zbierając w tym czasie ponad 646 000 lokalizacji samych kruków. Jednocześnie badacze dokumentowali miejsca i daty upolowania zwierzyny przez wilki (355 przypadków) i pumy (137 przypadków), tworząc mapę padliny dostępnej w ekosystemie. Chcieli w ten sposób dowiedzieć się, czy kruki podążają za drapieżnikami.

Przez cały okres badań zanotowano zaledwie jeden przypadek, który można by nazwać długodystansowym śledzeniem wilka przez kruka – zdefiniowanym jako wspólne przemieszczanie się przez ponad godzinę na odcinku dłuższym niż kilometr. W tym wyjątkowym zdarzeniu jeden ptak leciał razem z wilkiem przez 4 kilometry przez dwie godziny. Następnego dnia wrócił do punktu wyjścia. To wszystko. Jeden przypadek przez 2,5 roku obserwacji.

A jednak kruki regularnie pojawiały się przy zdobyczy wilków. Niemal połowa (48,5%) miejsc, w których wilki zabiły zwierzę była odwiedzana przez co najmniej jednego kruka w ciągu pierwszych siedmiu dni od śmierci zwierzęcia. Ptaki przylatywały z odległości nawet 155 kilometrów – i robiły to w linii prostej, jakby dokładnie wiedziały, dokąd zmierzają.

Jak to możliwe, że ptak znajdujący się ponad 100 kilometrów dalej leci prosto do miejsca, w którym znajdują się resztki po wilczej uczcie? Autorzy badań uważają, że kruki mają dobrą pamięć przestrzenną. Nie śledzą konkretnych wilków – zapamiętują obszary, w których wilki polują najczęściej.

By to sprawdzić, naukowcy stworzyli mapę zagęszczenia szczątków zwierzęcych, dzieląc teren badań komórki o boku 3 kilometrów i zliczając, ile razy wilki upolowały zwierzynę w każdej z nich. Okazało się, że im więcej udanych polowań miało miejsce w danej komórce w przeszłości, tym większy odsetek kruków przylatywał tam po świeże zdobycze w przyszłości. Zależność była statystycznie silna i utrzymywała się nawet po uwzględnieniu innych źródeł padliny, takich jak zwierzęta upolowane przez pumy czy padłe z innych powodów.

Co więcej, kierunkowość lotów kruków – czyli to, jak bardzo trasa ptaka przypominała prostą linię między punktem startowym a celem – nie różniła się istotnie między lotami do miejsc wilczych polowań a lotami do stałych, łatwo przewidywalnych źródeł pożywienia, takich jak wysypiska śmieci czy oczyszczalnie ścieków. Kruki zmierzały do obu typów miejsc z podobną precyzją i pewnością.

Wśród 69 śledzonych kruków badacze wyróżnili dwie grupy. Dwadzieścia sześć ptaków prowadziło osiadły tryb życia – zajmowały stałe terytoria, często pokrywające się z rewirami wilczych watah, i wracały każdej nocy do tych samych noclegowisk. Pozostałe czterdzieści trzy to wędrowcy, przemierzający rozległy ekosystem Yellowstone bez stałego miejsca zamieszkania.

Terytorialne kruki okazały się lepszymi nawigatorami – leciały do źródeł pożywienia bardziej bezpośrednio niż wędrowcy. Prawdopodobnie wynika to z faktu, że stały kontakt z określonym terytorium daje im więcej okazji do gromadzenia informacji o tym, gdzie i kiedy wilki najchętniej polują. Natomiast obie grupy nie różniły się statystycznie w częstotliwości spotkań z wilkami ani w tym, jak często korzystały z resztek pozostawionych przez wilki – to sugeruje, że pamięć przestrzenna jest u kruków taka sama, bez względu na tryb ich życia.

Badaniami objęto też pumy – drugie z dużych drapieżników zamieszkujących Yellowstone. Okazało się, że kruki znacznie rzadziej współwystępowały z pumami niż z wilkami, i rzadziej korzystały z ich zdobyczy. Powody są prozaiczne: pumy polują samotnie, zakopują upolowane zwierzęta między posiłkami, żeby ukryć je przed padlinożercami, i preferują górzyste, zalesione tereny trudniejsze do penetracji z powietrza. Wilki polują w grupach, często na otwartych terenach, czasem porozumiewają się dźwiękiem podczas polowania. Łatwiej je zauważyć i są bardziej przewidywalne w swoich nawykach.

Wyniki badania wpisują się w szerszy obraz kruczej inteligencji, który stopniowo wyłania się z literatury naukowej. Kruki są zdolne do planowania przyszłości na poziomie porównywalnym z małpami człekokształtnymi, przejawiają elementy teorii umysłu, zapamiętują miejsca, w których ukryły pokarm i potrafią go kraść innym ptakom. Teraz wiemy, że potrafią też tworzyć poznawczą mapę krajobrazu – nie mapę konkretnych punktów, lecz mapę prawdopodobieństwa opisującą, gdzie jedzenie pojawia się często, nawet jeśli nigdy w tym samym miejscu i czasie.

Jak ujął to współautor badania John Marzluff z Uniwersytetu Waszyngtońskiego, padlinożercy przez lata pozostawali w cieniu drapieżników i byli rzadziej badani. Zrozumienie ich perspektywy może ujawnić zdolności zmysłowe i mechanizmy pamięciowe, których dotąd nie docenialiśmy. Strategie podobne do kruczej zaobserwowano u płetwali błękitnych śledzących sezonowe zakwity fitoplanktonu czy u szympansów regularnie wracających do owocujących drzew. Być może pamięć przestrzenna jako narzędzie radzenia sobie z nieprzewidywalnymi zasobami jest u wędrujących zwierząt zjawiskiem o wiele powszechniejszym, niż dotąd sądzono.

Szczegóły badań opublikowano na łamach Science.

kruk wilk polowanie zdobycz uczta pożywienie