Już w czasach preinkaskich kwitł, wiodący przez Andy, szlak handlu papugami

| Humanistyka
Postaw mi kawę na buycoffee.to
Balazs Tisza

Pachacamac — położone niedaleko Limy nadmorskie centrum religijne na środkowym wybrzeżu Peru — przez stulecia padało ofiarą rabusiów. Szacuje się, że splądrowali oni większość spośród 60–80 tysięcy pochówków istniejących niegdyś na tym terenie. Zdecydowana większość z nich została okradziona jeszcze zanim trafili tutaj profesjonalni archeolodzy. Tym cenniejsze okazało się odkrycie w 2005 roku nienaruszonego grobowca, na który trafiono na Cmentarzu Uhlego.

Balazs Tisza George Olah George Olah Izumi Shimada Izumi Shimada

W komorze grobowej spoczywały 34 toboły grzebalne – zmumifikowane ciała owinięte kolejnymi warstwami tkanin, upychane trzciną i bawełną, tworzące sylwetki żywych ludzi z charakterystycznymi fałszywymi głowami na szczycie. Pięć największych z nich miało przy sobie wiązki piór. Badanie radiowęglowe pozwoliło datować je na lata 1102–1457 – epokę, gdy na wybrzeżu rozwijała się preinkaska kultura Ichma.

Ichma stworzyli konfederację autonomicznych wodzostw zamieszkujących środkowe wybrzeże Peru w późnym okresie pośrednim (ok. 1000–1470) — czasie między upadkiem imperium Wari a podbojem przez Inków. Historiografia długo opisywała tę erę jako okres regionalnych konfliktów i izolacji. Nowe odkrycie zmienia ten obraz.

Autorzy nowych badań pozyskali z fragmentów piór DNA i poddali je sekwencjonowaniu. Nie było to łatwe, materiał ze starych i delikatnych artefaktów jest silnie zdegradowany. Mimo to udało się zidentyfikować, między innymi, cztery gatunki papug: arę żółtoskrzydłą (Ara macao), arę zwyczajną (Ara ararauna), arę zielonoskrzydłą (Ara chloropterus) oraz amazonkę skromną (Amazona farinosa). Jedno z białych piór należało zaś do mewy obrożnej (Xema sabini), która lęgi odbywa w Arktyce, a zimuje na peruwiańskim wybrzeżu. Wspomniane cztery gatunki papug żyją wyłącznie po wschodniej stronie Andów, w wilgotnych lasach tropikalnych amazońskiej niziny. Od Pachacamac dzielą je setki kilometrów i jeden z najwyższych łańcuchów górskich na Ziemi.

Archeolodzy zadali sobie pytanie, czy Ichma hodowali papugi w pobliżu wybrzeża? W innych kulturach prekolumbijskich takie praktyki były udokumentowane — w meksykańskim Paquimé czy na południowym zachodzie Ameryki Północnej znaleziono dowody lokalnej hodowli ar, w tym klatki, skorupy jaj i szkielety ptaków.

Hodowla w zamkniętych populacjach zostawia wyraźny ślad genetyczny, dochodzi do drastycznego obniżenia różnorodności genetycznej. Tymczasem analiza genomów piór z Pachacamac wykazała wysoką różnorodność DNA – porównywalną z dziką populacją amazońską i znacznie wyższą niż u znanych kolonii hodowlanych. Ptaki nie były zatem potomkami kilku przodków, musiały zostać schwytane.

Drugi kluczowy dowód dostarczyła analiza izotopów stabilnych węgla i azotu. Izotopy zachowane w strukturze piór działają jak chemiczny dziennik diety — pióra rosną przez kilka tygodni, rejestrując skład spożywanych pokarmów. Wynik był zaskakujący. Papugi z Pachacamac jadły dietę bogatą w rośliny typu C4, takie jak kukurydza, prawdopodobnie nawożona guanem ptaków morskich. To typowa dieta nadmorska, zupełnie odmienna od jagód i nasion tropikalnego lasu.

Zagadka pozornej sprzeczności – dzikie geny, ale nadmorska dieta – ma jedno logiczne rozwiązanie. Ptaki zostały schwytane w Amazonii jako pisklęta lub osobniki młode, a następnie przetransportowane przez Andy i utrzymywane w niewoli na wybrzeżu aż do uśmiercenia. Dokładnie taki sam schemat zaobserwowano ponad tysiąc kilometrów dalej na południe, na pustyni Atacama.

Skoro papugi wędrowały przez Andy, naukowcy postanowili zrekonstruować trasy tej podróży. Połączyli modele rozmieszczenia gatunków (odtwarzające zasięg papug z ok. 1000 r.) z modelowaniem krajobrazu, uwzględniając wysokość terenu, spławność rzek i możliwe trasy morskie.

Wyłoniły się dwa główne korytarze. Pierwszy, północny, wiódł przez ośrodki wielkich kultur wybrzeża – Chimú i Sican – a stamtąd przez region Chachapoya, zamieszkały przez ludzi słynących ze sztuki chwytania ptaków. Drugi, centralny, prowadził bezpośrednio na wschód, przez Andy, ku grupom Yánesha mówiącym językiem Arawak – ludom, które według źródeł etnohistorycznych regularnie przemierzały te trasy handlowe aż na wybrzeże. Ta sama droga stała się później częścią inkaskiego Traktu Królewskiego, Qhapaq Ñan.

Badanie to przykładem nowych możliwości archeologii – łączących wykopaliska z genomami, chemią izotopów i algorytmami modelowania przestrzennego. Wspólnie te metody pozwalają odtworzyć podróż konkretnych piór: od dzikich populacji amazońskich papug, przez wysokie góry, aż po grobowce na pacyficznym wybrzeżu.

Co więcej, odkrycie to rzuca nowe światło na epokę, którą dotąd postrzegano przez pryzmat konfliktów i izolacji. Ichma – bez imperialnej armii, bez rozbudowanej biurokracji – potrafili utrzymać długodystansową sieć handlową. Pióra papug były dla nich tym, czym dla innych kultur złoto czy jedwab: symbolem władzy i prestiżu, wartym każdej ceny.

papuga Andy Inkowie Peru Ichma handel