Psy Europy – przybysze czy udomowione na miejscu?
Pochodzenie najlepszego przyjaciela człowieka jest wciąż pełne tajemnic. Co prawda pies to jedyne zwierzę udomowione przez człowieka przed rozpowszechnieniem się rolnictwa, wciąż jednak nie wiemy, jak przybycie neolitycznych rolników wpłynęło na psy żyjące w Europie u boku mezolitycznych łowców-zbieraczy. Międzynarodowy zespół naukowy, w tym Anders Bergström z Uniwersytetu Wschodniej Anglii, Johannes Krause z Instytutu Antropologii Ewolucyjnej im. Maxa Plancka i Pontus Skoglund z Instytutu Francisa Cricka przeanalizowali 216 szczątków psowatych, w tym 181 z europejskiego paleolitu i mezolitu. Najstarsze z nich pochodzą od psa sprzed 14 200 lat, którego kości znaleziono na stanowisku Kesslerloch w Szwajcarii.
Analiza genomu psa z Kesslerloch pokazała, że zwierzę dzieli wspólną przeszłość genetyczną z psami z całego świata, co przeczy hipotezie mówiącej, iż psy Europy górnego paleolitu powstały w wyniku odrębnego procesu udomowienia. Jednocześnie pies z Kesslerloch wykazuje większe podobieństwo do późniejszych psów europejskich niż do psów azjatyckich. Innymi słowy zróżnicowanie genetyczne między populacjami psów na różnych kontynentach rozpoczęło się co najmniej 14 200 lat temu — a prawdopodobnie znacznie wcześniej. Odkrycie to przesuwa o ponad 3 tysiące lat początki dywersyfikacji genetycznej u psów, potwierdzone wcześniej na podstawie DNA sprzed 10 900 lat.
Wciąż nie jest jasne, jak psy rozpowszechniały się po Europie i jak wpisuje się to w historię człowieka. Stanowisko Kesslerloch jest związane z kulturą magdaleńską, podobnie zresztą jak inne stanowiska, gdzie znaleziono szczątki psów. Przed około 14 tysiącami lat dochodziło do znaczących zmian w ludzkich populacjach, miało miejsce duże i szybkie zastępowanie grup. Rozprzestrzenia się linia genetyczna łowców-zbieraczy Villabruna, która wykazuje większe pokrewieństwo genetyczne z populacjami z południowo-zachodniej Azji. W pewnym stopniu zgadza się to z badaniami psa z Kesslerloch, jednak nie wyjaśnia wszystkiego. Dysponujemy bowiem znalezionymi w Europie szczątkami sprzed 17 tysięcy lat, które morfologicznie przypominają psy. Pytanie, skąd wzięły się psy w Europie wciąż pozostaje więc otwarte.
Psy były jedynymi zwierzętami domowymi obecnymi w Europie przed neolitem, co oznacza, że ich historia może dostarczyć unikalnych informacji o tym, jak społeczności rolnicze z południowo-zachodniej Azji rozprzestrzeniły się po kontynencie. Wyniki najnowszych badań pokazują, że psy neolitycznych rolników nie zastąpiły istniejącej na miejscu mezolitycznej populacji psów. Następowało stopniowe włączanie jednej populacji do drugiej. Wyraźnie kontrastuje to z historią psów z czasów nowożytnych, gdy po przybyciu Europejczyków do Ameryk europejskie psy bardzo szybko i niemal całkowicie zastąpiły psy amerykańskie.
Historia psów potwierdza zatem, że proces przybycia rolników do Europy nie był gwałtownym procesem. W wielu miejscach kontynentu dochodziło do mieszania się i interakcji, a obecność mezolitycznego genomu u neolitycznych psów może sugerować, że łowcy-zbieracze i rolnicy wykorzystywali psy, przynajmniej częściowo, w podobny sposób. Tak czy inaczej współczesne psy europejskie wciąż dziedziczą znaczną część genomu po psach, które żyły w Europie przed pojawieniem się rolnictwa.
Szczegóły badań opublikowano na łamach Nature.






Komentarze (1)
venator, 11 maja 2026, 03:33
Badania przeprowadzone w 2018 r. na 72 psowatych z różnych epok historycznych, dowodzą, że współczesne psy wywodzą się z dwóch linii wilków, z Europy Wschodniej i Azji Wschodniej. Wyniki zostały opublikowane w czasopiśmie "Nature".
Na stanowisku archeologicznym w Jaskini Chauveta we Francji, znaleziono ślady dziecka oraz psowatego sprzed 26 tyś lat (kultura magdaleńska to 18-11 tyś BP), co archeolożka Mietje Germonpre interpretuje jako dowód na udomowienie wilka, wspierając to interpretacją innych odkryć. Jednak większość środowiska naukowców uważa, że do udomowienia doszło właśnie w czasach kultury magdaleńskiej. Jednakże twierdzenia Germonpre mogą być wsparciem dla hipotezy "długiego udomowienia". Wg. tej hipotezy wilki udomowiane były wielokrotnie. Tzn. jakieś grupy łowców udomowiały wilki, ale z powodu różnych zdarzeń, po jakimś czasie te "udomowione populacje" dziczały lub wymierały. Wsparciem dla tej hipotezy są losy dingo australijskiego, muflonów czy północnoamerykańskich mustangów.
Jeszcze jednym dowodem na to może być to, że wzrost liczby kopii genu AMY2B odpowiedzialnego za produkcję alfa-amylazy 2B, który między innymi odpowiada za rozkład skrobi. W połowie populacji wilka szarego występuje jedna kopia genu, u pozostałych ciut więcej. U większości psów to aż 34 kopie, co jest dowodem na zmianę sposobu żywienia związanego z udomowieniem. Jest jednak pewien wyjątek - husky syberyjski, który ma ich ledwie cztery. To jedna z najbardziej pierwotnych ras psich, towarzyszących człowiekowi jeszcze przed neolitem.
O ile husky rozwijał się przez tysiące lat w izolacji od Europy, to jak z innymi pierwotnymi rasami typowymi dla Europy jak karelski pies na niedźwiedzie? AI daje ogólnikową odpowiedź, że u psów ras pierwotnych północnych należy wdrażać dietę niskoskrobiową. Co sugeruje, w sumie logicznie, że geny pierwotnych psów północnoeuropejskich, są najbardziej wilcze, i pochodzą od psów udomowionych w rejonach gdzie rolnictwo zawędrowało najpóźniej. Może są badania tego typu genów u innych ras, wskazujących łańcuch pośredni?
Jeśli zaś chodzi o największą spuściznę wilczą, pochodzącą od populacji z Europy Wschodniej, to jest nim owczarek niemiecki. Praktycznym dowodem na to jest udany eksperyment czechosłowackiej armii, a właściwie Pohraniční stráž (wojsk pogranicznych) gdzie skrzyżowano owczarka niemieckiego z wilkiem pochodzącym z Karpat. Tak powstał wilczak czechosłowacki.
Ps. Moja prababka, miała w swym letnim majątku sześć owczarków niemieckich, bo i czasy po I w.św. były niebezpieczne. + jednego, tzw. bastarda, krzyżówkę owczarka niemieckiego (wówczas były nazywane alzackimi) z wilkiem. To właśnie on napytał biedy, gdy zaatakował świeżo zakupioną klacz, raniąc ją w klatkę piersiową. Wilczy gen zwyciężył, za co poszedł na "łańcuch do chłopa". Takie czasy.
Ps. 2 Jeszcze jedno - Dmitrij Bielajew przeprowadził długotrwały eksperyment, polegający na selekcji lisa syberyjskiego, wybierając osobniki najbardziej ufne człowiekowi. Już w piątym pokoleniu (zaledwie!) uzyskał pewne cechy domestykacyjne - krótszy ogon, oklapnięte uszy. Udomowienie mogło szybko iść.