Mamy pierwszy materialny dowód na karne obcinanie nosa w dawnych Chinach?
Jedną z kar stosowanych w dawnych Chinach – i nie tylko tam – było obcięcie nosa. Jest ona wspominana już we wczesnej chińskiej starożytności i wymieniania wielokrotnie w różnych tekstach, jednak dotychczas nie dysponowaliśmy materialnymi dowodami na jej istnienie. Kobieta, której szczątki odkryto na cmentarzysku w środkowych Chinach przeżyła rozległe okaleczenie. Uszkodzone kości zdążyły się zagoić, zatem uraz nie był bezpośrednią przyczyną jej śmierci.
Autorzy badań, Yawei Zhou, Chuyan Zhang, Fei Yan i Qian Wang z Uniwersytetu w Zhengzhou, Sanmenxia Institute of Cultural Relics and Archaeology oraz Texas A&M University uważają, że kobiecie odcięto nos. Jeśli mają rację, jest to pierwszy dowód archeologiczny na stosowanie takiej praktyki.
Szczątki znaleziono na cmentarzysku Sanzhiyuan w mieście Sanmenxia. Podczas wykopalisk ratunkowych w 2019 roku archeolodzy odkryli 299 grobów z różnych okresów. W grobie oznaczonym M318 spoczywała kobieta w wieku 40–45 lat. Zmarła w latach 1298–1404, zatem pod koniec panowania dynastii Yuan lub na początków rządów Mingów.
Zmarłą złożono w drewnianej trumnie, a jedynym wyposażeniem grobu była miedziana szpila do włosów. Jednak uwagę zwracały przede wszystkim uszkodzenia twarzoczaszki i nietypowe ułożenie zwłok.
Obecnie naukowcy przeprowadzili badania jej kości między innymi za pomocą tomografu komputerowego. Kobiecie brakowało dolnych części obu kości nosowych. Uszkodzone były brzegi otworu gruszkowatego, ścięty kolec nosowy przedni. Ślady gojenia dowodzą, że przynajmniej część zniszczeń powstała za życia kobiety.
Autorzy rozważali różne hipotezy dotyczące pojawienia się takich uszkodzeń. Zastanawiali się nad wadami wrodzonymi, chorobami nowotworowymi, zakażeniami, trądem oraz urazem. Zachowane fragmenty kości i brak charakterystycznych nieprawidłowości przemawia przeciwko wadzie rozwojowej. Nie znaleziono też zmian, które wskazywałyby na analizowane choroby.
Zwykły uraz uznano za mniej prawdopodobny, gdyż nie widać typowych uszkodzeń sąsiednich części twarzy. Nie widać znaczącego przemieszczenia pozostałych fragmentów pozostałych kości nosowych, utraty przednich zębów. Badacze przyznają jednak, że nie mogą całkowicie wykluczyć ani wypadku, ani zabiegu w celu leczenia choroby lub obrażeń.
Jednak najbardziej prawdopodobne jest obcięcie nosa w ramach kary. Obcinanie nosa stosowano np. za kradzież była lub koni. W przypadku kradzieży innych zwierząt mogło być karą za recydywę. Drugą przesłanką jest pochówek twarzą do ziemi, jedyny znaleziony na tym cmentarzysku. W niektórych okresach historii Chin takie ułożenie zwłok było wiązane z karą dla zmarłego lub jego statusem przestępcy. Jednak nie jest to ślad jednoznaczny. Pochówki na brzuchu nie zawsze miały charakter karny.
Badania izotopów węgla i azotu wskazały, że kobieta spożywała dużo roślin takich jak proso i niewiele białka zwierzęcego. W połączeniu ze skromnym wyposażeniem grobu wskazuje to, że nie należała do elity.
Zagojone kości wskazują, że kobieta mogła żyć jeszcze lata po okaleczeniu. Z pewnością otrzymała jakąś pomoc medyczną. Być może nosiła jakąś osłonę lub protezę nosa. To jednak są już spekulacje.
Ze szczegółami badań można zapoznać się w artykule First skeletal evidence of facial mutilation as a form of punishment from ancient China (1298–1404 CE): A unique archaeological case of nasal amputation in Yuan-Ming Dynasties.




Komentarze (0)