Na Floreanę wróciły żółwie. Przygotują ekosystem na przyjęcie innych gatunków
Ponad 200 lat temu na Floreanie, szóstej największej wyspy Galapagos, zaczęli osiedlać się ludzie i rozpoczęła się apokalipsa tamtejszej fauny. Bardzo szybko wyginął lokalny podgatunek żółwia słoniowego, bezwzględnie zabijany na mięso. Do jego zagłady przyczyniło się też wprowadzenie przez ludzi inwazyjnych gatunków, jak świnie i szczury, które zjadały żółwie jaja i młode. Bez żółwi wyspa zaczęła przechodzić dramatyczne zmiany. Na całym Galapagos żółwie kontrolowały bowiem szatę roślinną i zapewniały rozprzestrzenianie się nasion pomiędzy wyspami. Teraz, po ponad 150 latach, na Floreane trafiły pierwsze swobodnie żyjące żółwie.
Karol Darwin przybył na Floreanę w 1835 roku. Już wtedy populacja miejscowych żółwi była na krawędzi załamania. Na wyspie od dekad grasowali wielorybnicy, zabierali stamtąd tysiące żółwi, traktując uwięzione głodujące na statkach zwierzęta jako zapasy żywności podczas wypraw, w czasie których dziesiątkowali populacje wielorybów. Darwinowi towarzyszył wicegubernator Galapagos Nicholas Lawson. Był on zaszokowany skalą rzezi, a Darwin zanotował w swoim dzienniku: pan Lawson sądzi, że żółwi pozostało jeszcze na 20 lat. Gubernator się mylił, wielkie gady na Floreanie zostały wytępione przez rokiem 1850.
W 2008 roku na zboczach wulkanu Wolf na Wyspie Izabeli znaleziono hybrydy z wysokim odsetkiem genów żółwi z Floreany. Prawdopodobnie pochodziły one od żółwi z Floreany wypuszczonych na Izabeli. Odkrycie to dało szansę na ponownie zasiedlenie Floreany gatunkiem podobnym genetycznie do wytępionego przez ludzi. Rozpoczęto więc program rozmnażania zwierząt i po latach liczba żółwi gotowych do reintrodukcji sięgnęła 600 osobników.
Wielcy roślinożercy, jak żółwie, często odgrywają nieproporcjonalnie dużą rolę z odtwarzaniu zdegradowanego ekosystemu. Są inżynierami przerzedzającymi gęstą roślinność, oczyszczają z niej zbiorniki wodne, rozprzestrzeniają nasiona, tworząc warunki do wzrostu nowych roślin. A gdy już roślinność wraca do bardziej naturalnego stanu, zaczynają odradzać się populacje innych zwierząt.
Reintrodukcja żółwi stała się możliwa dzięki eradykacji z Floreany inwazyjnych gatunków. Przeprowadzono ją w 2023 roku i z wyspy udało się usunąć większość szczurów i dzikich kotów. Dwa lata, jakie upłynęły od tego czasu wystarczyły, by zaszły niezwykle korzystne zmiany. Zaczęła się odradzać populacja rodzimych ptaków, po 190 latach na wyspę wróciła szrubinka mała. Naukowcy zauważyli też znaczy wzrost liczby rodzimych ślimaków, jaszczurek i gekonów. Olbrzymie korzyści odnieśli też rolnicy. Po raz pierwszy od wielu lat ich zbiorów nie zniszczyły szczury, co zwiększyło i dochody gospodarstw, i bezpieczeństwo żywnościowe wyspy.
Projekt Odnowy Ekologicznej Floreany jest prowadzony przez Galapagos National Park Directorate we współpracy z Biosecurity and Quarantine Agency for Galapagos. Współrealizują go Fundación Jocotoco, Charles Darwin Foundation oraz Island Conservation, przy wsparciu kilku organizacji partnerskich, w tym Galapagos Conservancy, która odpowiada za wypuszczanie żółwi, Durrell Wildlife Conservation Trust oraz Galapagos Conservation Trust. Pomaga w tym NASA, która dostarcza zdjęć satelitarnych wysokiej jakości. Dzięki nim można odnaleźć miejsca, w których najlepiej wypuścić żółwie.
Na bieżący rok zaplanowano kolejną kampanię eradykacji szczurów i dzikich kotów z Floreany. Celem ekologów jest przywrócenie na Floreanę 12 rodzimych gatunków. Żółwie mają przygotować ekosystem na ich powrót.








Komentarze (0)