Kryształ Lotara, niezwykły klejnot i jego fascynująca historia

| Humanistyka
Postaw mi kawę na buycoffee.to
The Trustees of the British Museum, CC BY-SA 40

Gdy wczoraj trafiliśmy na to cudo, stwierdziliśmy, że musimy Wam je pokazać. Zaczęliśmy szukać informacji i okazało się, że Kryształ Lotara ma tak fascynującą historię, iż musicie ją poznać.

Kryształ Lotara to soczewkowaty kryształ górski (kwarc) o średnicy 11,5 centymetra w oprawie ze złoconego brązu. Oprawa pochodzi z XV wieku i zastąpiła oprawę wcześniejszą, gdyż kryształ jest znacznie starszy. Został bowiem wykonany w 2. połowie IX wieku. 

To intaglio, czyli gemma ozdobiona reliefem wklęsłym. W którymś momencie historii, prawdopodobnie około XVIII wieku, klejnot został uszkodzony, widać na nim pionowe pęknięcie. W przeszłości sugerowano, że mógł być amuletem, jednak sporo waży i byłby niewygodny. Być może zakładano go od święta.

Na krysztale przedstawiono historię Zuzanny, którą opisano w rozdziale XIII Księgi Daniela. Kobieta, prześladowana przez starszych, była w czasach wczesnochrześcijańskich symbolem prześladowanego Kościoła i odkupienia człowieka. W „Commendatio animae”, rytuale modlitw za konających, jej imię jest wymienione wśród sprawiedliwych, którym Bóg przyszedł z pomocą. Zuzanna zwykle przedstawiana jako owca między dwoma wilkami, a najczęściej ukazywana jest scena kuszenia. Rzadsze są grupy z więcej niż jedną sceną. A tutaj mamy takich scen aż osiem. Każdej z nich towarzyszy łaciński napis.
Nad sceną ostatnią, znajdującą się w centralnym medalionie, widnieje napis LOTHARIUS REX FRANCORUM FIERI JUSSIT (Lotar, król Franków, kazał to wykonać). Co ciekawe, artysta tu się pomylił. Widać, że litera „F” została pierwotnie pominięta, dopisano ją nad „R”.

Przez górną część klejnotu biegnie pierwsza scena, przedstawiająca kuszenie Zuzanny. Kobieta stoi w ogrodzie. W lewej dłoni trzyma naczynia na maści, prawa jest uniesiona z wyciągniętym palcem wskazującym, to wyraźny znak, że przemawia do starców stojących przed nią. Za nimi dwaj słudzy w krótkich tunikach biegną na jej wołanie, chwytając gałęzi drzewa, by wspiąć się przez mur. Nad główną grupą widnieje napis SVRREXER SENES (Podnieśli się starcy), po obu stronach głowy Zuzanny — SCA SVSANA (Święta Zuzanna), a nad sługami — OCVRRER SERVI (Przybiegli słudzy). W następnej scenie (poniżej, po prawej) dwaj starcy pojawiają się w domu Joakima, nakazując sługom przyprowadzić Zuzannę, napis MITTITE AD SVSANAM (Przyprowadźcie Zuzannę). Poniżej widać grupę, w której starcy stoją pośrodku z wyciągniętymi nad głową Zuzanny rękami, MISER MANVS (I położyli na niej ręce). Na dole po prawej urzędnik z laską prowadzi Zuzannę, lecz napotyka Daniela, który oskarża mężów izraelskich o głupotę w skazywaniu córki Izraela bez poznania prawdy, CVQ DVCERET AD MORTE (Gdy zaś prowadzono ją na śmierć). Po lewej stronie  Daniel upomina jednego ze starców, podczas gdy dwie postacie za nim gestem wyrażają oburzenie na haniebne postępowanie winowajcy i aprobatę słów Daniela, INVETERATE DIER MALOR (O, starcze obarczony grzechem). Wyżej Daniel demaskuje kłamstwo drugiego starca RECTE, MENTITVS ES (Właśnie tak, skłamałeś). Jeszcze wyżej następuje kara dla winnych, widzimy scenę ukamienowania, FECER Q EIS SICVT MALE EGERANT (I uczynili im tak, jak oni zamierzali złośliwie uczynić). W centralnym medalionie uwolniona Zuzanna stoi przed Danielem zasiadającym na tronie sędziowskim. Baldachim wsparty na czterech kolumnach wskazuje, że scena rozgrywa się we wnętrzu. Napis brzmi: ET SALVATVS E SANG INNOXIUS IN D A (I ocalona została w tym dniu krew niewinna).

We wszystkich scenach postaci drugoplanowe są ubrane w krótkie tuniki i płaszcze, jakie Frankowie nosili na co dzień. Starcy są przedstawieni w długich tunikach i pallium, Daniel ma tunikę z płaszczem zapiętą na piersi fibulą, a Zuzanna – długą tunikę i płaszcz.

Nie mniej fascynująca jest historia klejnotu. Powstał on na ziemiach frankijskich w 2. połowie IX wieku, a jego losy możemy – częściowo i niekoniecznie do końca prawdziwie – poznać dzięki kronice opactwa Waulsort (Historia Walciodorensis monasterii), gdzie kryształ był przechowywany aż do rewolucji francuskiej.

Z kroniki dowiadujemy się, że hrabia Eilbert, potężny możny z Florannes (dzisiejsza Belgia), wybrał się pewnego dnia na targ i ujrzał tam pięknego, silnego konia. Dzięki niemu byłby niezwyciężony w każdej potyczce. Jego właściciel, kanonik z Reims, który najwyraźniej znał się na rzeczy, nie chciał tanio sprzedać zwierzęcia. Eilbert nie miał przy sobie odpowiedniej ilości pieniędzy. Zły wrócił do domu i próbował namówić swoją żonę, Herezyndę, na tak duży wydatek. Kobieta pozostała nieugięta. Zdesperowany Eilbert zabrał, bez wiedzy żony, ich wspólną własność – wspaniały klejnot – i dał kanonikowi z Reims jako zastaw za konia.

Gdy przyszedł dzień wykupienia zastawu, Eilbert udał się do kanonika z należną kwotą, jednak ten zaprzeczył, by hrabia pozostawił u niego jakikolwiek klejnot. Wściekły możny pojechał do domu, zebrał krewnych oraz wasali i ruszył na Reims z oddziałem zbrojnych. Bez większego trudu zdobył miasto. W międzyczasie kanonik ukrył się w katedrze. Ludzie Eilberta przeszukali świątynię, jednak nie mogli znaleźć duchownego, który znał każdy jej zakamarek. Hrabia kazał więc katedrę podpalić. W końcu kanonik nie wytrzymał płomieni i dymu, wybiegł z płonącego budynku. Został schwytany, a klejnot znaleziono przy nim.
Eilbert odzyskał Kryształ Lotara, ale kosztem popełnienia poważnego świętokradztwa. Za ten i inne występki miał zostać ukarany przez króla Karola Prostaka. Jednak Eilbert znowu miał szczęście, wziął króla do niewoli i go uwięził na zamku w Peronne (tutaj widzimy wyraźne odniesienie do rzeczywistej niewoli Karola Prostaka w Peronne). W końcu zawarto pokój, Eilbert mógł zachować klejnot.

Po latach hrabia zaczął żałować swych czynów i odkupywał grzechy fundując klasztory. Jednym z nich był klasztor w Waulsort. W 946 roku skruszony Eilbert sprowadził irlandzkich mnichów, którzy założyli opactwo, a hrabia przekazał Kryształ Lotara tamtejszemu kościołowi. Klejnot znajdował się tam aż do rewolucji francuskiej. Bywały jednak chwile, że wisiało nad nim niebezpieczeństwo. W 960 roku opat Godefroid pokłócił się z mnichami i zagroził zwróceniem Kryształu Lotara do Reims. Z kolei w 1072 roku niejaki Gotszalk, szukając prezentu dla narzeczonej jednego z krewnych, rozważał zabranie z klasztoru niektórych darów Eilberta.

Gdy nadeszła rewolucja francuska kryształ zniknął. Nie wiadomo, co się z nim działo. Pojawił się w połowie XIX wieku w sklepie belgijskiego handlarza, który twierdził, że wyłowił go z Mozy. Być może to prawda. Nie można wykluczyć, że któryś z mnichów wrzucił klejnot do rzeki, by nie został zrabowany przez rewolucjonistów. Handlarz nie znał prawdziwej wartości zabytku. Sprzedał go francuskiemu kolekcjonerowi za 200 franków. W końcu klejnot trafił w ręce angielskiego kolekcjonera, pana Bernala i w 1855 roku na aukcji Christie's został kupiony przez British Museum za 267 funtów.

Na koniec zaś zostawiliśmy wyjaśnienie zagadki jego powstania. Kim był ów król Lotar z 2. połowy IX wieku? Historia zna z tego okresu dwóch Lotarów. Jeden z nich to Lotar I, najstarszy syn Ludwika Pobożnego, wnuk Karola Wielkiego. Drugim zaś był syn Lotara I, Lotar II, od którego imienia pochodzi dzisiejsza nazwa Lotaryngia (Lotharii Regnum).

Specjaliści sądzą, że napis LOTHARIUS REX FRANCORUM FIERI JUSSIT (Lotar, król Franków kazał to wykonać) odnosi się do Lotara II. Jego ojciec, Lotar I, był bowiem nie tylko królem, ale i cesarzem. Wspomnienie tytułu królewskiego, a nie niosącego większy prestiż cesarskiego, wydaje się bardziej właściwe w stosunku do kogoś, kto cesarzem nie był. Tak, jak nie znamy losów klejnotu od rewolucji francuskiej po połowę XIX wieku, tak też nie wiemy, co się z klejnotem działo zanim trafił do rąk Eilberta.

Kryształ Lotara intaglio zabytek klasztor