Do Gdańska wróciło niezwykłe dzieło sztuki – bursztynowa armatka z XVII wieku
Do Gdańska wrócił niezwykły zabytek – jedna z dwóch istniejących XVII-wiecznych bursztynowych armatek. Wspaniałe dzieło sztuki niemal na pewno powstało około 1660 roku, a jego twórcą jest słynny Michael Schödelook, jeden z najwybitniejszych bursztynników XVII wieku.
Co prawda armatka nie jest sygnowana, ale jej forma, technika wykonania i stylistyka odpowiadają najbardziej znanym dziełom Schödelooka. Ponadto jest bliźniaczo podobna do drugiej z zachowanych armatek, która znajduje się w Westpreussisches Landesmuseum w Warendorfie i ma sygnaturę „MICHAEL SCHÖDELOOK FECIT GEDANI ANNO 1660” (Wykonał Michael Schödelook, Gdańsk, roku 1660).
Armatka, która wróciła do Gdańska, została w XIX wieku zmodyfikowana i dodatkowo ozdobiona na zlecenie Rotschildów.
W XVII wieku Gdańsk był jednym z najważniejszych centrów bursztynniczych na wybrzeżu Bałtyku. Powstawały tam niezwykłe dzieła sztuki, w tym tak kosztowne i cenne jak armatki, produkowane na zlecenie najbogatszych klientów i wykorzystywane często jako dar dyplomatyczny.
Armatka, którą kupiło gdańskie Muzeum Bursztynu, opuściła miasto prawdopodobnie w trzeciej ćwierci XVII wieku. Prawdopodobnie trafiła najpierw do Amsterdamu, później do Francji. W 1827 roku nabyli ją Rotschildowie, nie wiemy jednak, kto był sprzedawcą. W 1999 roku umiera baronowa Batsheva de Rothschild. W 2000 roku jej kolekcja trafia na aukcję w Christie's. Armatkę za 49 350 funtów kupuje Galerie Kugel. Następnie Kugel jeździ z wystawami swojej kolekcji po całym świecie. Wystawy trafiają też do Polski, kolekcję można podziwiać w Gdańsku, Malborku czy Krakowie.
Tego typu objazdowe tournée wystawiennicze to zaproszenie do zakupu.
Do Gdańska armatka przybyła w kwietniu 2025 roku. Eksperci przeprowadzili jej analizy i potwierdzili autentyczność, a Muzeum Bursztynu zaczęło poszukiwać finansowania na jej zakup. Pod koniec 2025 roku armatka stała się własnością muzeum i będzie ją można podziwiać na wystawie stałej.
Wiadomo, że istniała co najmniej jeszcze jedna bursztynowa armatka. Została prawdopodobnie zamówiona przez Wielkiego Elektora, Fryderyka Wilhelma. W czasie II wojny światowej znajdowała się w berlińskim Schlossmuseum, które poważnie ucierpiało w wyniku pożaru, a armatka przepadła.









Komentarze (0)