Kawa dobrze wpływa na zdrowie psychiczne. W umiarkowanych ilościach
Po przeanalizowaniu danych dotyczących ponad 400 000 osób, naukowcy z Uniwersytetu Fudan doszli do wniosku, że picie umiarkowanych ilości kawy – dwóch lub trzech filiżanek dziennie – jest powiązane z mniejszym ryzykiem wystąpienia lęków i depresji. Ochronne działanie kawy było bardziej widoczne u mężczyzn niż u kobiet.
Chińscy badacze przyjrzeli się zgromadzonym w UK Biobank danym dotyczącym 461 586 dorosłych osób. Mediana ich wieku wynosiła 57 lat, a losy badanych śledzono średnio przez ponad 13 lat. W tym czasie zidentyfikowano u nich 18 220 incydentów związanych z zaburzeniami nastroju i 18 547 incydentów spowodowanych zaburzeniami związanymi ze stresem. Po zastosowaniu zaawansowanych metod analizy okazało się, że wykres zależności pomiędzy wspomnianymi zaburzeniami, a spożyciem kawy przybiera kształt litery J. Oznacza to, że osoby, które piją bardzo mało lub bardzo dużo kawy, nie odnoszą w związku z tym żadnych korzyści związanych z poprawą nastroju.
Najbardziej korzystne było wypijanie od 500 do 750 mililitrów kawy dziennie. Mniejsze spożycie kawy nie miało wpływu na samopoczucie, natomiast wypijanie 5 i więcej filiżanek dziennie wiązało się z wyższym ryzykiem zaburzeń nastroju.
Uczeni sprawdzili też, na ile efektywnie organizmy badanych metabolizowały kofeinę. Chcieli w ten sposób przekonać się, czy lepszy jest szybszy, czy wolniejszy metabolizm. Okazało się, że nie ma to większego znaczenia. Znaczenie miała za to płeć. Panowie odnosili więcej korzyści z picia umiarkowanych ilości kawy niż panie.
Badacze wysunęli hipotezę, że dobroczynny wpływ kawy może mieć związek z faktem, że kofeina zawiera związki o działaniu przeciwzapalnym. Być może ich wpływ na stan zapalny przynajmniej częściowo tłumaczy ochronne efekty umiarkowanego spożycia.
Z pewnością zaś z badań płynie jeden wniosek – kawa nie jest jednoznacznie zła lub dobra dla naszego zdrowia psychicznego. Wszystko zależy od tego, ile jej pijemy.
Po szczegóły zapraszamy do Journal of Affective Disorders.



Komentarze (0)