Już niewielka ilość żywności ultraprzetworzonej ma mierzalny wpływ na mózg
Nawet niewielkie zwiększenie dziennej dawki żywności ultraprzetworznej wiąże się z mierzalnym spadkiem zdolności do koncentracji uwagi. Nawet jeśli poza tym jemy zdrowo. Takie wnioski płyną z badań przeprowadzonych przez naukowców z australijskich Monash University i Deakin University oraz brazylijskiego Universidade de São Paulo. Wykazali oni, że żywność wysokoprzetworzona negatywnie wpływa na mózg, koncentrację i zwiększa ryzyko demencji.
Żywność ultraprzetworzona to wyrób przemysłowy składający się z rafinowanych składników i dodatków kosmetycznych, zawierający minimalną ilość prawdziwego jedzenia. Mowa o słodkich napojach, chipsach, gotowych daniach, przetworzonej wędlinie czy ultraprzetworzonym pieczywie. Nie jest ona definiowana przez pojedynczy składnik, ale przez stopień i charakter przetworzenia. W żywności ultraprzetworzonej dominują izolowane i modyfikowane przemysłowo składniki jak syrop glukozowo-fruktozowy, izolaty białkowe, tłuszcze uwodornione czy maltodekstryna. Znajdziemy tam składniki nieużywane w kuchni domowej, na przykład emulgatory, aromaty, barwniki, wzmacniacze smaku, środki zagęszczające. Jest ona produkowana w trakcie zaawansowanych procesów technologicznych: hydrolizy, frakcjonowania, modyfikacji chemicznych czy enzymatycznych. Żywność ta zawiera taką kombinację cukrów, soli, tłuszczów i węglowodanów, by wpływać na układ nagrody w mózgu, by trudno było przestać ją jeść. Charakteryzuje ją pociągający smak, długi okres przydatności i gotowość do spożycia.
W Australii tego rodzaju produkty stanowią już około 42% całkowitego spożycia energii, w Wielkiej Brytanii i USA jest to już około 50%. Niestety, dla Polski nie dysponujemy takimi danymi. Nasz kraj, ze względu na brak danych, został wykluczony z dużych europejskich badań na temat spożycia żywności ultraprzetworzonej (Mertens et al., 2022).
Najnowszym badaniem objęto 2192 australijskich dorosłych w wieku 40–70 lat, którzy uczestniczyli w Healthy Brain Project. Żadna z osób nie miała demencji. Dieta uczestników była oceniana za pomocą kwestionariusza żywieniowego obejmującego 130 pozycji, a produkty klasyfikowano zgodnie z systemem Nova, który dzieli żywność według stopnia przetworzenia przemysłowego. Funkcje poznawcze mierzono za pomocą testów obejmujących zadania badające uwagę, pamięć i szybkość przetwarzania informacji. Ryzyko demencji szacowano za pomocą specjalistycznego narzędzia CAIDE, które uwzględnia między innymi wiek, wykształcenie, aktywność fizyczną, BMI oraz historię chorób sercowo-naczyniowych.
Okazało się, że każdy wzrost spożycia żywności ultraprzetworzonej o 10% wiązał się ze spadkiem wyników w teście uwagi o 0,05 pkt. i ze wzrostem ryzyka demencji o 0,24 punktu. Zależności te utrzymywały się nawet po uwzględnieniu jakości diety, dla której punktem odniesienia była dieta śródziemnomorska. Oznacza to, że sam stopień przetworzenia żywności ogrywa rolę, niezależnie od samej diety. Te wspomniane 10% żywności ultraprzetworzonej to mniej więcej 150 gramów dziennie, czyli tyle ile standardowa paczka chipsów. Innymi słowy, nawet tak niewielkie zmiany mają mierzalne konsekwencje dla mózgu.
Autorzy podkreślają, że konieczne są dalsze badania. Ich praca miała bowiem charakter przekrojowy, nie można więc ustalić związków przyczynowo-skutkowych. Dietę oceniano za pomocą kwestionariusza, więc badani mogli wszystkiego nie pamiętać. Ponadto badana próba była niereprezentatywna – składała się głównie z kobiet, osób z wyższym wykształceniem i o wyższym statusie ekonomicznym, więc trudno przełożyć to na całą populację. Co więcej, do Healthy Brain Project rekrutowano osoby, w rodzinach których wystąpiła demencja.
Szczegółowe informacje opublikowano w artykule Ultra-processed food intake, cognitive function, and dementia risk: A cross-sectional study of middle-aged and older Australian adults.



Komentarze (0)