Odkurzacz do odpadów radioaktywnych
Gdy dochodzi do wybuchu broni jądrowej, ognista kula wyciąga w powietrze glebę i okoliczne szczątki, topi je w ekstremalnie wysokiej temperaturze, po czym ochłodzony materiał opada z powrotem na ziemię w postaci drobnych, szklistych kuleczek promieniotwórczego pyłu. Analiza tych mikroskopijnych próbek pozwala śledczym ustalić pochodzenie materiału rozszczepialnego, co stanowi jeden z filarów amerykańskiego systemu bezpieczeństwa jądrowego. Daje bowiem możliwość szybkiego wskazania sprawcy ataku, co ma odstraszać zarówno wrogie państwa, jak i organizacje terrorystyczne.
Problem w tym, że zebranie tak drobnego, silnie skażonego materiału w warunkach polowych bywało dotąd żmudne i niebezpieczne. Jeszcze niedawno specjaliści korzystali z miotły, szufelki i zwykłego odkurzacza akumulatorowego, a próbki musieli ręcznie przepakowywać do pojemników dowodowych.
Rozwiązanie opracowali naukowcy z Idaho National Laboratory (INL). Zamiast konstruować odkurzacz od podstaw, zaprojektowali niewielką nakładkę pasującą do popularnych odkurzaczy ręcznych. Zasysane cząstki trafiają wprost do wymiennego pojemnika na próbki, a filtr między nakładką a odkurzaczem przepuszcza powietrze, zatrzymując skażony pył.
Pierwsze prototypy wydrukowano na drukarce 3D w 2017 roku, a projekt dopracowywano podczas kolejnych ćwiczeń – najpierw z piaskiem i mikroskopijnymi szklanymi kuleczkami, a na terenie INL także z krótkotrwale promieniotwórczym materiałem zastępczym. Dzięki uproszczonej procedurze czas potrzebny na zebranie próbek skrócono z około piętnastu do pięciu minut, co ma znaczenie w stresujących warunkach pracy w pełnym wyposażeniu ochronnym.
W realnym scenariuszu zebrane próbki trafiłyby do analizy prowadzonej wspólnie przez Departament Energii, Departament Wojny, biuro Dyrektora Wywiadu Narodowego i FBI, przy wsparciu naukowców z laboratoriów narodowych – bo jak podkreślają eksperci, szybkość zebrania i zinterpretowania danych bywa kluczowa dla decyzji podejmowanych przez najwyższych urzędników państwowych. Obecnie zespół kontynuuje testy polowe, przygotowując urządzenie do produkcji na małą skalę.





Komentarze (0)