Elektrochemioterapia u węża. Jodie Foster wyleczona z nowotworu
Jodie Foster – piętnastometrowy pyton siatkowany z brytyjskiego Chester Zoo – przeszła unikatowy zabieg. Weterynarze wspólnie z onkologami z Uniwersytetu w Liverpoolu zastosowali u niej elektrochemioterapię – opracowaną dla ludzi metodę leczenia nowotworów – by powstrzymać agresywny nowotwór niszczący jej dolną szczękę. Kilka miesięcy po zabiegu zwierzę wróciło do normalnej aktywności i odzyskało dawną witalność.
Pierwszymi niepokojącymi objawami były spadek apetytu Jodie i zmniejszenie aktywności. Pytonica została zbadana i znaleziono u niej włókniakomięsaka, złośliwy nowotwór tkanki łącznej, zlokalizowany w pobliżu dolnej szczęki. Zabieg chirurgiczny przyniósł jedynie tymczasową poprawę. Nowotwór odrósł i zaczął niszczyć kość szczęki. Życie zwierzęcia było zagrożone, sięgnięto więc po metodę, której nigdy wcześniej nie stosowano u węży – elektrochemioterapię.
To stosunkowo nowa metoda łącząca chemioterapię z impulsami elektrycznymi. Krótkie precyzyjnie kontrolowane impulsy dostarczane bezpośrednio do tkanki nowotworowej chwilowo zwiększają przepuszczalność błon komórkowych. Dzięki temu chemioterapeutyk, tutaj była to bleomycyna, skuteczniej przenika do wnętrza komórek. Dzięki temu można stosować niższe niż standardowo dawki leków przy zachowaniu wysokiej skuteczności. Dzięki temu ogranicza się ogólnoustrojowe obciążenie organizmu, szczególnie tam, gdzie standardowa procedura byłaby ryzykowna bądź trudna do przeprowadzenia.
Całą procedurę trzeba było wymyślić właśnie na potrzeby Jodie. Ważące 50 kilogramów zwierzę umieszczono na dwóch połączonych stołach. Temperatura ciała zmiennocieplnego węża, który nie reguluje jej tak jak ssaki, była utrzymywana za pomocą koców elektrycznych i ciepłego powietrza. Chirurg najpierw usunął część kości zajętą przez nowotwór. Następnie zastosowano elektrochemioterapię, by zniszczyć niewidoczne gołym okiem komórki nowotworowe. Zabieg trwał ok. 1,5 godziny.
W całej tej historii najważniejszy jest fakt, że współpraca pomiędzy lekarzami weterynarii, a onkologami pokazała, że możliwe jest przenoszenie sprawdzonych metod leczenia pomiędzy gatunkami. W tym przypadku metodę opracowaną dla ludzi zastosowano w weterynarii gadów, która jest wciąż stosunkowo słabo zbadaną dziedziną. Specjaliści, którzy brali udział w leczeniu Jodie Foster, zapowiadają publikację artykułu naukowego, by z ich doświadczeń mogli korzystać specjaliści na całym świecie.
Utrata części szczęki nie ograniczyła zdolności węża do polowania i połykania pokarmu. Pytony mogą bardzo szeroko rozwierać szczęki, są w stanie połykać ofiary znacznie większe od własnej głowy. Jak się okazuje, mechanizm ten jest na tyle elastyczny, że dobrze działa nawet po usunięci części kości szczękowej.










Komentarze (0)