Czy siedzenie może być zdrowe? Zaskakujący paradoks
Od wielu lat słyszymy, że należy mniej siedzieć, a więcej się ruszać. Mogłoby się więc wydawać, że każde skrócenie czasu siedzenia na rzecz ruchu jest korzystne dla zdrowia. Tymczasem nowe badanie pokazuje, że związek między siedzeniem a zdrowiem jest bardziej skomplikowany.
Naukowcy z Chin przeanalizowali dane ponad 41 tysięcy dorosłych osób, które obserwowali średnio przez 12 lat. Sprawdzali, jak czas spędzony na siedząco wiąże się z ryzykiem zgonu i chorób sercowo-naczyniowych.
Okazało się, że zależność między siedzeniem a ryzykiem zgonu nie jest prosta. Najniższe ryzyko odnotowano u osób siedzących około 4 godzin dziennie. Zarówno ci, którzy siedzieli bardzo mało (poniżej 2 godzin), jak i ci, którzy siedzieli bardzo dużo (powyżej 6–8 godzin), mieli wyższe ryzyko zgonu i chorób serca.
Nikogo nie dziwi, że długotrwałe siedzenie szkodzi. Zaskakuje jednak dlaczego bardzo mało siedzenia również wiąże się z gorszymi wynikami zdrowotnymi?
Odpowiedź tkwi w kontekście. Ponad 60% osób siedzących mniej niż 2 godziny dziennie pracowało fizycznie. To ludzie, którzy przez cały dzień są w ruchu nie dlatego, że dbają o zdrowie, lecz dlatego, że muszą. Ich organizm nie ma czasu na regenerację.
Autorzy badania nawiązują do opisanego wcześniej „paradoksu aktywności fizycznej". Intensywna praca zawodowa, w przeciwieństwie do rekreacyjnego ruchu, nie zawsze chroni serce, a może je nawet przeciążać. Teraz eksperci od zdrowia publicznego muszą wziąć po uwagę „paradoks siedzenia”. Dla osób wykonujących ciężką pracę fizyczną umiarkowany odpoczynek w pozycji siedzącej może być formą niezbędnej regeneracji, a nie lenistwem zagrażającym zdrowiu.
Badacze poszli jednak dalej i sprawdzili, co się dzieje, gdy przez 30 minut dziennie zamieniamy jedną aktywność na inną.
Stwierdzili, że osoby siedzące 4 lub więcej godzin dziennie mogą skorzystać na zamianie pół godziny siedzenia na ruch, szczególnie umiarkowany lub intensywny wysiłek fizyczny. Wiąże się to z 3-7% niższym ryzykiem zgonu i chorób serca.
Osoby siedzące mniej niż 4 godziny dziennie – zwłaszcza pracownicy fizyczni – odnosiły korzyści zdrowotne, gdy część swojej aktywności lub długiego snu (powyżej 8 godzin) zastępowały siedzeniem. Ryzyko spadało o 4-10%.
Autorzy badania podkreślają: wyniki nie oznaczają, że wszyscy powinni zacząć więcej siedzieć. Dla przeciętnego człowieka prowadzącego siedzący tryb życia zalecenia pozostają niezmienione – mniej siedzenia, więcej ruchu. Jednak publiczne komunikaty zdrowotne muszą uwzględniać kontekst. Osoba pracująca cały dzień na stojąco na polu uprawnym i programista siedzący cały dzień za biurkiem mają różne potrzeby.



Komentarze (0)