Co się dzieje w organizmie człowieka podczas zaćmienia Słońca? Sprawdzą to uczeni z Barcelony
Już za tydzień, 12 sierpnia, tuż przed zachodem słońca, północno-zachodnią część Półwyspu Iberyjskiego przesłoni cień Księżyca. Będzie to pierwsze od ponad 120 lat całkowite zaćmienie Słońca widoczne w tym regionie. Dla mieszkańców i turystów to niepowtarzalna okazja do obserwacji rzadkiego zjawiska astronomicznego. Dla naukowców z Barcelony to z kolei szansa, by po raz pierwszy na tak dużą skalę zbadać, jak ludzki organizm reaguje na nagłe zaciemnienie nieba.
Projekt SOLARIS, prowadzony przez Instytut Badawczy Vall d'Hebron w Katalonii, wykorzystuje do tego celu smartwatche i opaski fitness. Osoby chętne do udziału pobierają bezpłatną aplikację (dostępną na iOS i Android), która przez pięć dni — dwa dni przed zaćmieniem, w dniu zaćmienia i dwa dni po nim — rejestruje ich tętno oraz oddech. Dane z dni przed i po zaćmieniu posłużą jako punkt odniesienia, dzięki czemu naukowcy będą mogli precyzyjnie uchwycić zmiany fizjologiczne wywołane samym zjawiskiem. Do tej pory zgłosiło się już kilka tysięcy ochotników.
Takie badanie byłoby nie do pomyślenia jeszcze kilkanaście lat temu. Jak zauważa Jessilyn Dunn, inżynier biomedyczna z Duke University, klasyczne badania fizjologiczne wymagały obecności uczestnika w laboratorium, co znacząco ograniczało próbę i zniekształcało obraz codziennego funkcjonowania organizmu. Urządzenia noszone na co dzień pozwalają natomiast obserwować ludzi w naturalnych warunkach.
Naukowcy zajmujący się snem i aktywnością fizyczną od lat korzystają z podobnych możliwości, analizując dane z milionów nocy czy tysięcy treningów zarejestrowanych przez opaski i smartwatche. Michael Chee z Narodowego Uniwersytetu Singapuru podkreśla, że urządzenia ubieralne umożliwiają dziś ciągłe, obiektywne monitorowanie dziesiątek, a nawet setek tysięcy osób przez miesiące czy lata. Jego zdaniem metodologia zastosowana w projekcie SOLARIS mogłaby w przyszłości posłużyć do badania reakcji społeczeństw na fale upałów, pandemie, klęski żywiołowe czy inne zjawiska wpływające na zdrowie i zachowanie ludzi.
Oczywiście naukowcy zdają sobie sprawę, że konsumenckie urządzenia noszone na nadgarstku nie dorównują precyzją profesjonalnemu sprzętowi laboratoryjnemu, a różni producenci mierzą te same parametry w odmienny sposób, co utrudnia porównywanie wyników między sobą. Mimo to ich rola w nauce systematycznie rośnie w miarę, jak technologia staje się coraz dokładniejsza i bardziej wszechstronna.



Komentarze (0)