Turban aromaterapeutyczny i nie tylko

| Zdrowie/uroda
ASHA

Szkocka firma Murray Hogarth stworzyła linię turbanów dla pacjentek chorych na nowotwory. Akcesoria ASHA są nie tylko ładne, mają też chronić i relaksować: wydzielają olejki eteryczne, zabezpieczają przed promieniowaniem UV i wspomagają funkcję termoregulacyjną.

W tkaninie znajdują się mikrokapsułki, dlatego w wyniku pocierania o skórę wydzielają się uspokajające wonie lawendy czy aloesu. Woskowanie pozwala podtrzymać prawidłową temperaturę głowy. Gdy jest gorąco, wykończenie topi się, by absorbować ciepło. Kiedy jest chłodno, zastyga, nie dopuszczając do jego wypromieniowywania do otoczenia. Pomyślano też o olejku herbacianym, znanym ze swoich właściwości przeciwbakteryjnych, przeciwgrzybicznych i przeciwwirusowych (jako silny antyseptyk zapobiega on zakażeniom i przyspiesza procesy regeneracji).

Turbany z dodatkowymi funkcjami kosztują ok. 20 funtów. Dziesięć procent ze sprzedaży całego asortymentu zasila konto sieci ośrodków wspierających pacjentów z chorobą nowotworową.

Seria nigdy by nie powstała, gdyby nie współpraca Murray Hogarth ze Szkołą Tekstyliów i Designu Heriot-Watt University.

turban choroba nowotworowa Murray Hogarth enkapsulacja olejki eteryczne