Czy infekcja SARS-CoV-2 w ciąży może odbić się na zdrowiu dziecka? Są wyniki metaanalizy
Pandemia COVID-19 wywołała u przyszłych rodziców obawy wykraczające poza samo ryzyko ciężkiego przebiegu choroby. Zastanawiano się, czy zakażenie SARS-CoV-2 przebyte w ciąży może odbić się na rozwoju dziecka w kolejnych latach życia. Odpowiedzi szuka najnowszy przegląd systematyczny i metaanaliza opublikowane w czasopiśmie Preventive Medicine Reports przez Ryana Whalleya i jego zespół z Uniwersytetu w Edynburgu.
Naukowcy uwzględnili jedenaście badań obserwacyjnych obejmujących niemal 3800 dzieci narażonych w okresie prenatalnym na zakażenie SARS-CoV-2 oraz ponad 52 tysiące dzieci nienarażonych. Dzieci oceniano w wieku od jednego do 38 miesięcy za pomocą różnych standardowych narzędzi – od kwestionariuszy, przez skalę Bayleya, po diagnozy według klasyfikacji ICD-10.
Analizę oparto na ilorazie szans. To miara, która porównuje szansę wystąpienia niekorzystnego wyniku rozwojowego w grupie dzieci narażonych prenatalnie na zakażenie do szansy jego wystąpienia w grupie dzieci nienarażonych. Wartość równa 1 oznacza brak różnicy między grupami. Wartość powyżej 1 wskazuje na wyższą szansę problemów rozwojowych u dzieci narażonych, natomiast poniżej 1 sugeruje niższą szansę w tej grupie. Najważniejsze jest jednak spojrzenie na 95% przedziału ufności podawane obok każdego wyniku. Jeśli obejmuje on wartość 1, różnicy nie można uznać za statystycznie istotną, bo prawdziwa wartość mogłaby równie dobrze wskazywać na brak efektu.
Główny wynik można uznać za uspokajający. Uwzględniając wszystkie jedenaście badań, iloraz szans wystąpienia niekorzystnych wyników rozwojowych u dzieci narażonych prenatalnie wyniósł 1,08, przy przedziale ufności od 0,82 do 1,42. Ponieważ przedział ten obejmuje wartość 1, wynik nie jest statystycznie istotny – dane nie pozwalają stwierdzić rzeczywistej różnicy między grupami. Ponieważ jednak między badaniami wystąpiła duża heterogeniczność, autorzy powtórzyli analizę po wyłączeniu dwóch prac o szczególnie dużej zmienności wyników. Po tej korekcie iloraz szans wyniósł 0,98, przy przedziale ufności od 0,81 do 1,17 – wynik niemal identyczny, ale z węższym, bardziej precyzyjnym przedziałem ufności, co dodatkowo wzmacnia wniosek o braku istotnego związku.
Ciekawszy, choć mniej pewny, jest wątek trymestru infekcji. Trzy badania pozwoliły porównać dzieci zakażone w pierwszym, drugim i trzecim trymestrze. Tutaj wykorzystano inną miarę, standaryzowaną różnicę średnich, która pozwala zestawić wyniki uzyskane różnymi narzędziami. Ekspozycja w pierwszym trymestrze wiązała się z gorszymi wynikami rozwojowymi niż w drugim czy trzecim. Autorzy podkreślają jednak, że ten fragment opiera się zaledwie na trzech badaniach, cechuje się dużą niejednorodnością i wymaga potwierdzenia w przyszłości.
Warto pamiętać o ograniczeniach tej pracy. Dzieci obserwowano najwyżej do trzeciego roku życia, tymczasem wiele trudności rozwojowych – zwłaszcza dotyczących mowy, uwagi czy funkcjonowania społecznego – ujawnia się dopiero w wieku przedszkolnym lub szkolnym. Autorzy zwracają też uwagę, że sama infekcja to nie jedyny czynnik pandemiczny mogący oddziaływać na rozwój dzieci. Lockdowny, ograniczenie kontaktów społecznych czy podwyższony lęk rodziców mogły mieć równie istotne, jeśli nie większe, znaczenie.
Mimo tych zastrzeżeń, wnioski są zgodne z większością wcześniejszych przeglądów: zakażenie SARS-CoV-2 w ciąży samo w sobie nie wydaje się istotnym czynnikiem ryzyka dla wczesnego rozwoju neurologicznego dziecka.



Komentarze (0)