W końcu udało się cyfrowo rozwinąć i odczytać niemal cały zwój z Herkulanum
Gdy w 79 roku n.e. wybuchł Wezuwiusz w jeden z willi w Herkulanum znajdowała się biblioteka licząca setki zwojów papirusu. Wysoka temperatura zwęgliła materiał i zwoje przetrwały do dziś jako jedyny wielki kompletny księgozbiór starożytności. Bibliotekę odkryto już w XVIII wieku, jednak rozwinięcie zwęglonego papirusu niemal zawsze kończyło się jego zniszczeniem.
Rozwiązaniem miała być tomografia komputerowa, prześwietlenie zwoju promieniami rentgenowskimi i cyfrowa rekonstrukcja jego wnętrza, nazywana „wirtualnym rozwijaniem". Problem w tym, że zwęglony papirus i naniesiony na niego atrament mają niemal identyczną gęstość radiologiczną. Dla promieni rentgenowskich litery są praktycznie niewidoczne. Sytuację dodatkowo komplikuje różnorodność receptur atramentu, zanieczyszczeń i stopnia zachowania. Wcześniejsze próby pozwalały odczytać jedynie pojedyncze słowa czy fragmenty powierzchni pojedynczej kolumny.
Przełom, opisany właśnie przez zespół Vesuvius Challenge – międzynarodowy projekt zapoczątkowany w 2023 roku, łączący badaczy akademickich ze społecznością programistów rywalizujących o nagrody konkursowe – dotyczy zwoju oznaczonego jako PHerc. 1667. Autorzy donoszą o pierwszym w historii kompletnym cyfrowym rozwinięciu i odczytaniu tekstu z nigdy fizycznie nieotwartego papirusu herkulańskiego.
Kluczem okazało się połączenie kilku technologii w jeden łańcuch przetwarzania danych. Zwój prześwietlono na synchrotronie ESRF w Grenoble, uzyskując obraz tomografii fazowo-kontrastowej o rozdzielczości 2,4 mikrometra. Dobór parametrów skanowania – energii wiązki, rozdzielczości i poziomu kontrastu fazowego – poprzedziła długa seria testów optymalizacyjnych, ponieważ przy takiej skali gęsto upakowane, zwęglone włókna papirusu mogą zacierać granice między kolejnymi warstwami zwoju. Tak precyzyjny skan pozwolił rozróżnić ściśle przylegające do siebie warstwy. Następnie sieci neuronowe, wytrenowane na wcześniej fizycznie odczytanych fragmentach oraz na ostrożnie dobranych „pseudo-etykietach" treningowych z nienaruszonych zwojów, pomogły zrekonstruować trójwymiarową powierzchnię pisma w postaci siatki geometrycznej, którą ręcznie skorygowano i rozprostowano do dwuwymiarowej, czytelnej mapy.
W ten sposób odsłonięto ponad 860 centymetrów kwadratowych zachowanej powierzchni pisma, ułożonego w 22 kolumny tekstu. Transkrypcja obejmuje cały zachowany tekst z odtworzeniem brakujących liter oznaczonych nawiasami kwadratowymi zgodnie z konwencją papirologiczną. Nieprzetłumaczony pozostał jedynie niewielki fragment (33 cm2) w pierwszych trzech kolumnach, gdzie fizyczne zniszczenia nie pozwalają na pewną interpretację widocznych śladów atramentu.
Odzyskany tekst to traktat filozoficzny poświęcony etyce, wszystko wskazuje na to, że to dzieło stoickie. Koncentruje się na naturze ludzkiej, impulsie i moralnym rozwoju człowieka. W ostatniej zachowanej kolumnie wymieniono imię Arystokreon. To siostrzeniec i uczeń wielkiego stoika Chryzypa. To, w połączeniu z językiem i tematyką tekstu pozwala na datowanie go na II wiek p.n.e.
W pracy opisano też dwa dodatkowe przypadki. W zwoju PHerc. Paris 4 zoptymalizowany protokół skanowania sprawił, że atrament stał się bezpośrednio widoczny w danych tomograficznych co pozwoliło po raz pierwszy niezależnie zweryfikować, czy metody „wzmacniania" atramentu oparte na uczeniu maszynowym rzeczywiście odpowiadają fizycznie istniejącym śladom pisma.
Z kolei w zwoju PHerc. 139 odnaleziono fragment brzmiący „Filodemos, O bogach, Księga 8". To odkrycie samo w sobie: dotąd znana była wyłącznie pierwsza księga tego teologicznego traktatu epikurejskiego filozofa Filodemosa z Gadary, zachowana w osobnym zwoju PHerc. 26. Odnalezienie ósmej księgi dowodzi, że dzieło Filodemosa było znacznie obszerniejsze, niż dotąd sądzono, a sam fragment zawiera też pojedyncze zwroty ujawniające jego treść teologiczną, m.in. wyrażenia „bez opatrzności" czy „istoty niewidzialne".
Autorzy podkreślają, że ich metoda nie gwarantuje czytelności każdego zwoju. Wynik zależy od ogólnego stanu zachowania papirusu, jakości skanu, stopnia deformacji, rozdzielenia warstw oraz lokalnego kontrastu atramentu. Badacze dzielą główne problemy na dwa obszary: geometryczny, związany z bardzo skompresowanymi, poskręcanymi obszarami, w których nawet zaawansowane sieci przewidujące powierzchnię zawodzą, oraz radiometryczny, wynikający z niestabilnego i zmiennego kontrastu atramentu.



Komentarze (0)