Jedyny taki posąg – pomnik konny Marka Aureliusza

| Ciekawostki
Postaw mi kawę na buycoffee.to
Adrian Botica, Unsplash

Posąg konny Marka Aureliusza to jedyne zachowane do dzisiaj przedstawienie ponadnaturalnej wielkości pogańskiego cesarza rzymskiego na koniu. Cesarz-filozof, którego „Rozmyślania” czyta się do dzisiaj, był ostatnim z pięciu dobrych cesarzy, których rządy – od Nerwy w 96 roku po Marka Aureliusza w 180 roku – są częstokroć uznawane za złoty wiek cesarstwa rzymskiego.

Marek ze spokojną miną siedzi na potężnym koniu. Koń i jeździec są nadnaturalnej wielkości, mają 424 centymetry wysokości. Wykonana z brązu rzeźba jest pozłacana, ale o tym dowiedzieliśmy się dopiero w 1988 roku podczas prac konserwatorskich. Pozłacany brąz nie był niczym niezwykłym w rzymskiej rzeźbie, ale zarezerwowany był dla najważniejszych postaci. Złocenie dawało blask złota, ale bez skojarzeń z właściwym tyranom samouwielbieniem, jakie niosły ze sobą złote posągi. To źle się Rzymianom kojarzyło. Na tyle źle, że – jak sugeruje Pliniusz Młodszy – upadek Domicjana, po którym rządy objął Nerwa, był związany z wyeksponowaniem jego złotych posągów. Złocenie stosowano też w posągach bogów, być może więc tutaj Markowi Aureliuszowi nadano boski blask.

Posąg jest niezwykły. Niektórzy specjaliści uważają, że przedstawia on konkretnego konia, a to między innymi ze względu na zindywidualizowane uzębienie zwierzęcia. Bardzo wiernie przedstawiono mięśnie, napiętą skórę i żyły. Popatrzcie na jego przednią nogę. Jest uniesiona, jakby był to dobrze wyszkolony koń paradny. Jednak według średniowiecznego manuskryptu Mirabilia Urbis Romae kopyto konia spoczywało na postaci skulonego barbarzyńcy. Jak więc interpretować ten pomnik?

Cesarz prawą dłoń ma wyciągniętą w geście adlocutio, władcy przemawiającego do wojska. Jeśli do tego dodamy postać barbarzyńskiego wodza pod końskim kopytem, zyskamy obraz zwycięskiego wodza gromiącego wrogów Rzymu. Ale przyjrzyjmy się dokładniej. Marek Aureliusz jest spokojny i – przede wszystkim – nie ma przywdzianej zbroi, na nosi broni. Jest więc bardziej władcą przynoszącym pokój, niż niosącym wojnę. Co zresztą zgadzałoby się z postrzeganiem cesarza-filozofa.

Zagadką jest, kiedy posąg powstał. Najpewniej było to ok. 175 roku, jeszcze w trakcie wojen markomańskich lub krótko po śmierci cesarza, który zmarł w roku 180. Zwróćmy uwagę, że derka na której siedzi cesarz ma wzory sarmackie. To prawdopodobnie odniesienie do pokonania w 175 roku sarmackich Jazygów. Tryumf ten przyniósł Markowi Aureliuszowi przydomek Sarmaticus.
Posągi konne cieszyły się w cesarstwie dużym prestiżem. W samym Rzymie mamy poświadczone 32 takie posągi w całej historii. W V wieku Zachariasz Retor wymienia 22 duże posągi konne, niemal na pewno wszystkie były posągami cesarzy. Nie wiemy, gdzie wówczas stał pomnik Marka Aureliusza. Z Liber Pontificalis wiemy, że w X wieku znajdował się przy bazylice San Giovanni w południowo-wschodnim Rzymie. Być może zawsze tam był.

Zagadką jest też, dlaczego przetrwał. Odpowiedź znajdziemy we wspomnianej Liber Pontificalis. Jest w niej mowa o tym, że „koń Konstantyna” (caballus Constantini) był miejscem, w którym dokonywano egzekucji. Możemy się więc domyślać, że pozostałe konne posągi przetopiono na monety czy inne posągi, natomiast ten Marka Aureliusza przetrwał, gdyż sądzono, iż przedstawia Konstantyna Wielkiego, pierwszego chrześcijańskiego cesarza.

Na rysunkach z XV wieku barbarzyńcy pod końskimi kopytami już na ma. W latach 60. i 70. XV wieku pomnik poddano restauracji, a w 1474 roku z polecenia papieża Sykstusa IV ustawiono go na kamiennym cokole. Stał tam do 1538 roku. W międzyczasie dzięki lepszym metodom badawczym stwierdzono, że pomnik przedstawia Marka Aureliusza, a ostatecznie konsensus co do takiej identyfikacji ustalono po 1480 roku.

Marek Aureliusz był odpowiednim patronem dla renesansowej przebudowy Rzymu przez papieży i na początku 1538 roku papież Paweł III przeniósł konny posąg na wysoki cokół na Kapitolu. Stanął przed Pałacem Senatorskim, stając się centralnym elementem Placu Kapitolińskiego zaprojektowanego na nowo przez Michała Anioła. W kolejnych stuleciach pomnik rzymskiego cesarza był wzorem dla niezliczonej rzeszy artystów, ikoną Rzymu.

W 1981 roku przeniesiono go do Muzeów Kapitolińskich, a na placu stanęła jego kopia.

Marek Aureliusz pomnik konny cesarz