Bobry przywracają bioróżnorodność. To kolejny pozytywny efekt ich obecności

| Nauki przyrodnicze
Postaw mi kawę na buycoffee.to
Svetozar Cenisev, Unsplash

Powinniśmy uznawać bobry za naszych głównych sojuszników w walce o zachowanie bioróżnorodności, informują naukowcy z Wielkiej Brytanii i Finlandii. Z przeprowadzonych przez nich właśnie badań wynika, że na mokradłach utworzonych przez bobry żyje o 19% więcej gatunków roślin i zwierząt niż na mokradłach, które powstały bez udziału bobrów.

Niedawne badania wykazały, że bobry zmniejszają ryzyko lokalnych powodzi i poprawiają jakość wody oraz pomagają w walce ze zmianami klimatu. Teraz zaś okazało się, że wspierają też bioróżnorodność. Bioróżnorodność jest korzystna dla ludzi, gdyż jesteśmy od niej zależni, pośrednio i bezpośrednio. Zapewnia nam ona takie niezbędne zasoby do życia jak czysta woda i żywność. Gatunki takie jak bóbr, które poprawiają bioróżnorodność, i to za darmo, powinniśmy przyjmować z otwartymi ramionami, mówi doktor Alan Law, główny autor najnowszych badań. Większa bioróżnorodność ma pozytywny wpływ na gospodarkę i ludzkie zdrowie. Przed czterema laty informowaliśmy, że wystarczy przywrócić 20 gatunków dużych ssaków, by znacząco odbudować ziemski ekosystem. Jednym z tych gatunków jest właśnie bóbr.

Brytyjsko-fiński zespół naukowy prowadził badania na chronionym dużym (85 km2) obszarze leśnym Evo w Finlandii. Badali 18 terenów podmokłych, z czego połowa to dzieło bobrów. Do identyfikacji gatunków wykorzystali technikę eDNA, która wykrywa organizmy poprzez obecne w środowisku ślady ich materiału genetycznego. W sumie na badanych obszarach zidentyfikowano 380 różnych gatunków, z czego 105 występowało tylko na rozlewiskach utworzonych przez bobry, a 65 tylko na pozostałych rozlewiskach. Pozostałe gatunki znaleziono na obu typach rozlewisk.

Bobry w największym stopniu przyczyniały się do wzrostu różnorodności wśród roślin, chrząszczy i muchówek. Różnorodność funkcjonalna roślin, czyli sposób w jaki one rosną, rozmnażają się i korzystają z zasobów środowiska, była na bobrowych mokradłach aż o 55% wyższa niż poza nimi.

Ziemia doświadcza kryzysu bioróżnorodności. Aby zatrzymać jej utratę, nie wystarczy zakładanie obszarów chronionych. Musimy pilnie przywrócić naturalne procesy, które tworzą i utrzymują siedliska, a jednym z takich inżynierów ekosystemu jest bóbr, mówi współautor badań profesor Nigel Willby. Bobry fizycznie przekształcają krajobrazy, selektywnie ścinając drzewa, kopiąc kanały, zgryzając roślinność oraz budując tamy na małych ciekach wodnych. Unikalne połączenie płytkiej wody, martwych lub powalonych drzew, drewnianych tam oraz samego żerowania i kopania przez bobry sprawia, że tworzone przez nie mokradła są niezwykle bioróżnorodne, ale jednocześnie niemożliwe do odtworzenia innymi metodami, dodaje uczony.

Ze szczegółami można zapoznać się w artykule Wetland landscape transformation by beavers: responses of biodiversity and functional indicators at multiple scales.

bóbr bioróżnorodność rozlewisko