Średniowieczna tajemnica w neolitycznym grobie — DNA z dolmenu Menga
Niemal sześć tysięcy lat temu, w pierwszej połowie czwartego tysiąclecia przed naszą erą, neolityczne społeczności południowej Iberii wzniosły dolmen Menga — jeden z najbardziej imponujących megalitycznych grobowców w Europie. Jego historia jednak nie zakończyła się w prehistorii. Dolmen był ponownie używany jako miejsce pochówku i rytuałów w epoce brązu, żelaza, w starożytności, a wreszcie w średniowieczu. Nowe badania genetyczne rzucają światło na tę ostatnią epokę, w której miały miejsce najbardziej zagadkowe pochówki. Odkryto je w 2005 roku, gdy archeolodzy trafili na szczątki dwóch osób.
Niedawno międzynarodowy zespół naukowy, w tym Marina Silva i Martin B. Richards z University of Hudersfield oraz Leonardo García Sanjuán z Universidad de Sevilla, opublikował wyniki szczegółowych badań genetycznych i historycznych obu pochówków.
Obaj pochowani byli mężczyznami powyżej 45. roku życia. Złożono ich twarzami ku dołowi, bez żadnych przedmiotów grobowych, w prostych dołach ziemnych. Ich głowy spoczywały na prawym boku, zwrócone na południowy zachód, a całe ułożenie ciał było precyzyjnie wyrównane z osią symetrii dolmenu, z głowami skierowanymi ku jego wnętrzu. Datowanie radiowęglowe wykazało, że żyli między VIII a XI wiekiem naszej ery, gdy obecna Málaga wchodziła w skład islamskiego Al-Andalus. Mężczyzna Menga1 żył około roku 850 (zakres dat to 805-895 n.e.), Menga2 został pochowany około roku 700 (665–735).
Ułożenie ciał jest generalnie zgodne z praktyką muzułmańską. Mamy tu pojedyncze groby, brak trumny, orientację ku Mekce. Zarazem jednak symboliczne wyrównanie pochówków z osią neolitycznego monumentu wyraźnie odróżnia je od islamskich nekropolii w okolicy, takich jak w Caserío Silverio czy w Huerta del Ciprés, gdzie pochówki były związane ze zwykłymi gospodarstwami rolnymi. Ta różnica stała się punktem wyjścia do analizy genetycznej.
Badacze podjęli próbę wydobycia DNA z kości obu osobników w celu sprawdzenia, czy byli ze sobą spokrewnieni oraz prześledzenia ich powiązań z populacjami basenu Morza Śródziemnego. Zadanie okazało się niezwykle trudne. DNA było silnie zdegradowane.
Pełną analizę genetyczną udało się przeprowadzić jedynie dla Menga1.
Pod względem genetycznym Menga1 jest typowy dla świata średniowiecznego Półwyspu Iberyjskiego. Jego linia ojcowska należy do chromosomu Y haplogrupy R-P312, powszechnej w Europie Zachodniej i obecnej na Półwyspie od czasów prehistorycznych. Jego linia matczyna, mitochondrialna haplogrupа V34a, ma głębokie europejskie korzenie, ale dzieli charakterystyczne mutacje ze współczesnymi populacjami zamieszkującymi Maroko i Algierię. Szczegółowe wyniki okazały się jeszcze bardziej wymowne. Analiza wykazała mieszaninę iberyjskiego, północnoafrykańskiego i lewantyńskiego pochodzenia w przybliżonym składzie: 44% DNA iberyjskiego, 18% północnoafrykańskiego i 37% lewantyńskiego. Wyniki te są spójne z danymi dotyczącymi innych mieszkańców Iberii z okresu rzymskiego i wczesnego średniowiecza.
Autorzy badania wyraźnie jednak zastrzegają, że genetycznego pochodzenia nie można bezpośrednio utożsamiać z przynależnością religijną lub kulturową. W Al-Andalus drugiej połowy pierwszego tysiąclecia naszej ery żyli obok siebie muzułmanie, chrześcijanie, żydzi i wyznawcy religii pogańskich — i wszyscy mogli mieć zbliżony profil genetyczny.
Pytaniem równie ważnym jak tożsamość pochowanych jest to, dlaczego wybrano właśnie ten dolmen. Menga leżała na obrzeżach średniowiecznej Antequery. W takich lokalizacjach, poza miastem, w świecie Al-Andalus nierzadko znajdowały się sanktuaria mieszczące szczątki świętych mężów lub ascetów, miejsca, do których ściągali pielgrzymi. Architektura, widoczność w krajobrazie i monumentalny rozmiar dolmenu mogły sprawiać, że był on postrzegany jako miejsce o wyjątkowej mocy.
Średniowieczni islamscy geografowie wspominali o ponownym wykorzystywaniu przedislamskich budowli i wyraźnym zainteresowaniu takimi obiektami. Podobne zjawisko nie było zresztą domeną wyłącznie islamu. Na chalkolitycznym stanowisku Xancra w Alentejo (Portugalia) odkryto zarówno islamskie, jak i chrześcijańskie pochówki. Zjawisko ponownego użycia prehistorycznych monumentów w Al-Andalus obejmuje różne fazy tego okresu, a jego skala jest prawdopodobnie niedoszacowana, bo dawne raporty z wykopalisk prehistorycznych stanowisk nie zawsze uwzględniały znaleziska średniowieczne.
Kimkolwiek byli ci dwaj mężczyźni i jakiejkolwiek wiary by nie praktykowali, ich celowy pochówek — w odstępie około dwóch stuleci — w miejscu wyrównanym z osią neolitycznego monumentu, w jednym z najbardziej widocznych punktów krajobrazu Antequery, świadczy o tym, że Menga przez ponad pięć tysięcy lat nieprzerwanie funkcjonowała jako przestrzeń symboliczna. Starożytny grobowiec, wybudowany na długo przed pojawieniem się pisma na tych ziemiach, wciąż przyciągał żywych i przyjmował umarłych.
Dolmen de Menga jest o 1000 lat starszy od Stonehenge i powstał na terenie aktywnym sejsmicznie. Mimo to stoi od 6000 lat. To dowodzi, że jego budowniczowie dobrze wiedzieli, co robią. Przed dwoma laty opisywaliśmy badania, których autorzy dowodzą, że budowniczowie dolmenu wykazali się zaskakująco dobrą znajomością fizyki.






Komentarze (0)