Tajemnice konklawe, czyli spotkania z matematyką tam, gdzie trudno ją dostrzec

Co łączy konklawe z 1513 roku, udka w McDonald'sie, sygnalizację świetlną i piątek trzynastego? Matematyka.
Tajemnice konklawe, czyli spotkania z matematyką tam, gdzie trudno ją dostrzec" to nie opowieść o wyborze papieża, lecz o matematyce, która bez przerwy jest obecna w naszym życiu. Zostaliśmy patronem tej wyjątkowej książki i wkrótce, wraz z Wydawnictwo Naukowe PWN, zorganizujemy konkurs, w którym będziecie mieli szansę wygrać jeden z dwóch egzemplarzy tej wyjątkowej książki. Najpierw jednak zapraszamy do przeczytania recenzji.

Doktor Jakub Szczepaniak, popularyzator nauki, wykładowca Centrum Nauczania Matematyki i Fizyki Politechniki Łódzkiej, wie jak uczynić królową nauk atrakcyjną. W końcu ma na koncie już 6 książek. W najnowszej z nich – „Tajemnice konklawe, czyli spotkania z matematyką tam, gdzie trudno ją dostrzec" – zastosował interesujący przepis: najpierw podaje intrygującą historię, potem serwuje sporo matematyki, a na deser otrzymujemy puentę w towarzystwie ciekawostki. I to się świetnie sprawdza. Czujemy się jakbyśmy siedzieli przy kawiarnianym stoliku z dobrym znajomym, który opowiada fascynującą historię i chce, byśmy spojrzeli na nią z niecodziennej strony.

Na książkę składa się 35 opowieści poruszających zagadnienia z pięciu działów matematyki. Znajdziemy tu teorię liczb, prawdopodobieństwo, teorię grafów, kombinatorykę i matematykę rekreacyjną. Wychodzą od pytań o codzienność – ilu udek nie kupisz w McDonald's? Jak często wypada piątek trzynastego? Dlaczego 80% kobiet zwraca uwagę na 20% mężczyzn? – trafiamy w matematyczne abstrakcje.

Czy jest to lektura dla każdego? Tak, ale...

Jeśli ostatni kontakt z matematyką mieliśmy w szkole średniej i po maturze o wszystkim zapomnieliśmy, to bez porządnego odświeżenia sobie materiału możemy mieć poważne problemy ze zrozumieniem znacznej części rozdziałów. Więc tak, rzeczywiście jest to lektura dla każdego, ale wymaga albo obcowania z matematyką na poziomie szkoły średniej, albo chęci przypomnienia sobie tego, co dawno zapomnieliśmy.

I w tym tkwi siła najnowszej książki Szczepanika. Nie znajdziemy tutaj nadmiernego uproszczenia, autor czegoś od nas wymaga, ale też i wiele daje w zamian. Widać, że matematyka go bawi, czerpie z niej przyjemność. Chce nam pokazać, że jest ona ciągle obecna w naszym codziennym życiu i nie ma się jej co bać.

Dla osób, które dawno zostawiły matematykę za sobą, to wspaniały pretekst, by ją sobie przypomnieć. A dla uczniów, którzy zastanawiają się, po co właściwie się męczą na lekcjach, „Tajemnice konklawe” mogą być świetnym argumentem, że – jeśli tylko będą chcieli – mogą wykorzystywać matematykę przez całe życie. Choćby po to, by się nią bawić.

zobacz w księgarni

Jakub Szczepaniak książka Tajemnice konklawe matematyka