Niemowlęta w purpurze. Sensacyjne odkrycie w Yorku (Eboracum)
W zbiorach York Museums Trust od lat spoczywały gipsowe odlewy ciał zmarłych z okresu rzymskiego. Nikt nie przypuszczał, że skrywają jeden z najcenniejszych materiałów starożytnego świata. Dopiero szczegółowa analiza chemiczna przeprowadzona przez archeologów z Uniwersytetu w Yorku ujawniła niezwykłą tajemnicę. Około 1700 lat temu w Yorku (Eboracum) pochowano dwoje niemowląt spowitych w tkaninę zdobioną złotą nicią i barwioną purpurą tyryjską.
W XIX wieku w Yorku w Wielkiej Brytanii archeolodzy trafili na rzymskie pochówki, w których wewnątrz sarkofagów znajdował się gips. Wówczas sądzono, że to przypadkowy osad. Dopiero niedawno badania ujawniły, że zmarłych celowo oblewano gipsem. Co zdumiewające, o zwyczaju tym nie mówią żadne źródła pisane, które sporo miejsca poświęcają zwyczajom pogrzebowym.
Purpura tyryjska była barwnikiem noszonym przez rzymską elitę społeczną jako oznaka bogactwa i znak odróżniający zamożnych od uboższych. Był to niezwykle drogi barwnik. W 301 roku n.e. cesarz Dioklecjan wydał edykt, w którym określił cenę rzymskiego funta jedwabiu barwionego purpurą na 150 000 denarów – równowartość trzech rzymskich funtów (ok. 1 kg) złota. Purpurę wytwarzano z muszli ślimaków morskich z rodzaju Murex poprzez ich zgniatanie lub wycinanie gruczołów, z których pozyskiwano substancję dającą słynny Barwnik. Był on produkowany w różnych miejscach Śródziemnomorza, przede wszystkim w Tyrze (na terenie dzisiejszego Libanu), od którego pochodzi jego nazwa.
Pierwsze z niemowląt zostało zawinięte w tkaniny i złożone między nogami dwojga dorosłych w kamiennym sarkofagu. Drugie, bardziej niezwykłe, spoczęło w trumnie ołowianej. To właśnie przy tym drugim pochówku na ciele dziecka widoczne są odciski dwóch warstw tkanin – na wierzchu znajdował się płaszcz lub chusta z frędzlami, przykryty delikatną tkaniną z purpury tyryjskiej i złotych nici. Ta właśnie tkanina była widoczna i wyeksponowana, zanim zamknięto wieko trumny. To pierwszy przypadek znalezienia śladów tego barwnika na rzymskich pozostałościach tekstylnych w Yorku i jeden z zaledwie kilku przykładów jego obecności w Wielkiej Brytanii.
Choć nie zachowało się wystarczająco dużo tkaniny, by zrekonstruować całość, połączenie purpury i złota oznacza, że mamy do czynienia z wyjątkowo luksusowym przedmiotem. Najbardziej niezwykłe jest to, że tak cenna tkanina została użyta do pochówku niemowlęcia liczącego zaledwie kilka miesięcy. W świecie, w którym panowała wysoka śmiertelność niemowląt, można by się spodziewać, że najmłodsi nie będą zbytnio opłakiwani. I rzeczywiście tak było. Przynajmniej w przestrzeni publicznej. Normy społeczne mówiły, że śmierć dzieci poniżej 3. roku życia nie podlega formalnej żałobie (lugetur). Ten rodzaj żałoby polegał prawdopodobnie na wyrażaniu żałoby strojem, nieuczestniczeniu w bankietach, unikaniu łaźni publicznych czy pewnych rodzajów zdobienia ciała i stroju. Od Ulpiana dowiadujemy się, że gdy zmarło dziecko poniżej 3. roku życia, mamy do czynienia z niepełną żałobą (sublugetur), która trwa miesiąc za każdy rok życia dziecka. Dziecko, które nie ukończyło 1. roku życia, w ogóle nie było opłakiwane.
Nie wiemy, na czym polegała niepełna żałoba. Ponadto zasady te dotyczyły przestrzeni publicznej. Czym innym była przestrzeń prywatna, własny dom i własne uczucia. A te, jak widać, nie różniły się od uczuć dzisiejszych. Czego materialnym dowodem jest owinięcie zmarłych dzieci w najdroższą z możliwych tkanin.
A dowód na to zachował się gipsie, którym oblano ciała. Gips twardniał, utrwalając odciski i fragmenty tkanin oraz barwniki i substancje obecne w materiałach. Dla każdego z dwóch badanych pochówków pobrano minimalną próbkę zabarwionego gipsu, zeskrobując go z powierzchni. Następnie za pomocą rozpuszczalników organicznych wyekstrahowano chemiczne pozostałości organiczne. Roztwór poddano analizie metodą chromatografii cieczowej sprzężonej z tandemową spektrometrią mas, która wykazała obecność 6,6-dibromoindygo, głównego związku purpury tyryjskiej i uznanego biomarkera służącego do charakteryzowania tego barwnika.







Komentarze (0)