Zoonoza sprzed 1400 lat. Dziewczynka zmarła na ciężki przypadek różycy

| Humanistyka
Postaw mi kawę na buycoffee.to
Kritsky, A.A.,et al. Sci Rep 16, 7097 (2026), A. Kadieva & S. Demidenko

Naukowcy odtworzyli kompletny genom włoskowca różycy (Erysipelothrix rhusiopathiae) z zębów dziecka pochowanego w północnym Kaukazie około 600 roku naszej ery. To pierwsze tak dobrze zachowane dawne DNA tego patogenu. Włoskowiec różycy atakuje głównie świnie, z których może przenosić się na ludzi. W bardzo rzadkich przypadkach może doprowadzić u ludzi do posocznicy, zapalenia wsierdzia lub zaatakować stawy. I właśnie z takim przypadkiem mamy tutaj do czynienia.

Szczątki odkryto na cmentarzysku na północnym Kaukazie. Grób 213 skrywał kości dziesięcio– lub jedenastoletniej dziewczynki z ludu Alanów. Datowanie radiowęglowe wskazało, że dziecko zostało pochowane w latach 574–668 naszej ery. Na skromne wyposażenie grobowe składał się jedynie brązowy wielościenny kolczyk – co sugeruje niskie pochodzenie społeczne dziecka.

Szkielet nosił dramatyczne ślady choroby – zauważono liczne zmiany kręgów piersiowych, stany zapalne żeber i zapalenie okostnej. Specjaliści początkowo sądzili, że dziewczynka cierpiała na gruźlicę. Aby ją potwierdzić lub wykluczyć, naukowcy pobrali DNA z miazgi dwóch zębów. Wyniki zaskoczyły badaczy. W próbkach nie znaleziono żadnych śladów prątków gruźlicy. Zamiast tego – w obydwu zębach niezależnie – dominowało DNA Erysipelothrix rhusiopathiae. Badacze nazwali genom ERA_01.

Zidentyfikowanie bakterie należą do kladu II E, który dominuje dziś w Europie. Co ciekawe, średniowieczny szczep jest najbliższy genomom wyizolowanym od dzików i świń domowych w Europie – głównie ze Szwecji, Włoch i Wielkiej Brytanii – oraz od karibu w kanadyjskiej Arktyce. Najbliższym jego krewnym okazał się szczep pobrany od dzika w Szwecji w 2018 roku, czyli ponad 1400 lat później.

Bakteria należała do serotypu 5 – częstszego wśród zwierząt dzikich niż hodowlanych. To wskazuje, że dziewczynka mogła raczej zarazić się przez kontakt z dzikim zwierzęciem lub częściami jego ciała, a nie ze zwierzęciem hodowlanym. Genom kodował kluczowy czynnik zjadliwości SpaA, białko chroniące bakterię przed zniszczeniem przez komórki odpornościowe gospodarza, przy czym starożytna wersja SpaA miała aż 13 domen białkowych GW, więcej niż typowe 8 spotykane u współczesnych szczepów. Więcej domen oznacza silniejszą zdolność przyczepiania się do komórek i wyższą zjadliwość. Ponadto ERA_01 zawierał geny oporności na wankomycynę – cechę charakterystyczną tego gatunku – ale brakowało mu genów odporności na tetracykliny i fluorochinolony obecnych w niektórych współczesnych szczepach.

Odkrycie pokazuje, że linia ewolucyjna ERA_01 istnieje nieprzerwanie co najmniej od VII wieku. Podobną ciągłość obserwowano wcześniej u Yersinia pestis (pałeczka dżumy) czy Mycobacterium tuberculosis (prątek gruźlicy). Badacze podkreślają, że Alanowie prowadzili intensywną hodowlę zwierząt, co sprzyjało zoonozom. Do rozstrzygnięcia pozostają kwestie, czy dziewczynka cierpiała na jedną czy więcej chorób oraz jak częste były przypadki różycy wśród średniowiecznych i starożytnych hodowców.

Po szczegóły zapraszamy do Scientific Reports.

różyca Kaukaz zoonoza włoskowiec różycy