W dniu debiutu albumów muzycznych rośnie liczba ofiar na drogach
Vishal Patel, rezydent chirurgii w Brigham and Women's Hospital i naukowiec z Harvard Medical School, jechał samochodem, gdy dostał sms-a od żony. Jego piękniejsza połowa, piosenkarka i miłośniczka muzyki, napisała mu, by posłuchał w serwisie streamingowym utworu, który właśnie tam się ukazał. Patel zaczął przeglądać ekran smartfona, a kilka sekund później zdał sobie sprawę, że zaczął zjeżdżać samochodem z pasa. To właśnie wówczas naszła go myśl, by zbadać, jaki wpływ na wypadki drogowe ma słuchanie muzyki.
Niedawno Narodowe Biuro Badań Ekonomicznych opublikowało artykuł, w którym Patel i jego trzech kolegów z Uniwersytetu Harvarda zbadali, jak debiuty nowych albumów w serwisach streamingowych wpływają na liczbę wypadków.
Badania wpływu smartfonów na wypadki nie są łatwe. Ze względów etycznych nie można przeprowadzić np. prawdziwych eksperymentów, w czasie których część badanych miałaby za zadanie skupiać się na jeździe, a część otrzymałaby polecenie, by w czasie jazdy korzystać ze smartfonów. Dlatego też Patel i jego zespół musieli opierać się na danych statystycznych.
Badacze przeanalizowali dane dotyczące wypadków drogowych oraz premier 10 najpopularniejszych albumów muzycznych w latach 2017–2022. Dodatkowo analizowali dane z 10 dni przed i 10 dni po debiucie każdego z albumów. Na potrzeby swojej pracy wykorzystali informacje z serwisu Spotify.
Okazało się, że średnio w dniu każdej z premier Spotify odnotował 123,3 miliona odtworzeń, podczas gdy w dniach przed i po premierze było to średnio 68,1 miliona odtworzeń. Zatem podczas debiutu popularnego albumu liczba odtworzeń rosła o 43%. Gdy zaś naukowcy przyjrzeli się danym z wypadków drogowych stwierdzili, że w dniach premier ginęło na drogach średnio 139,1 osób. To aż o 18,2 więcej niż w dniach poprzedzających premiery. To wzrost aż o 15%. Innymi słowy, w dniach, w których debiutowało 10 wspomnianych osób na drogach zginęło o 182 osoby więcej niż przeciętnie.
Przyczyną może być skupienie uwagi na urządzeniu czy też ogólne rozproszenie spowodowane ekscytacją związaną z debiutem albumu. A być może ludzie odtwarzają wówczas muzykę głośniej niż zwykle, przez co nie odbierają sygnałów, które w innym wypadku by do nich dotarły, dodaje profesor Anupam B. Jena, który specjalizuje się w zagadnieniach dotyczących polityki zdrowotnej.
Autorzy zajrzeli też głębiej w statystyki. Stwierdzili, że sprawcy wypadków zwykle byli trzeźwi. Ponadto większy wzrost liczby wypadków odnotowano tam, gdzie kierowca jechał sam. Nie było więc pasażera, który mógłby włączać muzykę. Ponadto sprawcy dodatkowych wypadków byli młodsi, co jest zgodne z obserwacją, że to właśnie młodzi częściej słuchają muzyki.
Patel kontynuuje badania. Od 2022 roku technologia się zmieniła. Samochody są bardziej zautomatyzowane, wyposażone w urządzenia pilnujące pasa ruchu, czujniki i kamery eliminujące martwe punkty, potrafią automatycznie hamować. Uczony chce sprawdzić, czy – z jednej strony – usprawnienia wprowadzone dzięki sztucznej inteligencji, wpłynęły na zachowania kierowców, którzy mogą uznać, że w nowoczesnym samochodzie pilnującym bezpieczeństwa mogą w jeszcze mniejszym stopniu zwracać uwagę na drogę, a z drugiej strony, czy rzeczywiście AI zmniejszyła liczbę wypadków, gdyż może napisać i wysłać za nas maila lub wyszukać odpowiedni utwór muzyczny.
Ludzie przekonują sami siebie, że za kierownicą są w stanie wykonywać wiele czynności – rozmawiać przez telefon, jeść, nakładać makijaż. Smartfony tylko zwiększyły liczbę rozpraszających czynności, stwierdza Patel.



Komentarze (0)