Historia wirusa ospy owczej ukryta w kartach średniowiecznych manuskryptów
Średniowieczne księgi mogą przechowywać nie tylko teksty. W ich kartach przetrwały również ślady chorób zwierząt, z których skór wykonano pergamin. Dzięki takim właśnie zabytkom oraz materiałowi archeologicznemu międzynarodowy zespół naukowy odtworzył historię wirusa ospy owczej sięgającą epoki brązu. Uzyskane przez badaczy genomy są najstarszymi genomami wirusów z rodziny Poxviridae (pokswirusy). To wirus z tej rodziny powoduje jedyną eradykowaną chorobę człowieka, ospę prawdziwą.
Ospa owcza to wysoce zakaźna choroba wywołująca gorączkę, utratę apetytu, zmiany skórne, może też atakować organy wewnętrzne. W stadzie, które nigdy się z nią nie zetknęło, choruje nawet 90% zwierząt, a śmiertelność wynosi 50 procent. W XX wieku chorobę wyeliminowano w Europie, jednak endemicznie występuje w Afryce i Azji.
Naukowcy z Irlandii, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji i USA, w tym Louis L’Hôte i Kevin G. Daly z University College Dublin przebadali 754 próbki pochodzące z okresu ponad 14 tysięcy lat. Były wśród nich zęby owiec, pergamin, papier oraz preparat patologiczny z 1917 roku. W 39 z nich znaleziono DNA wirusa, w tym 21 nieznanych wcześniej genomów.
Najstarszy ze zdobytych genomów pochodzi z zęba owcy znalezionego w Myrzhik w Kazachstanioe. Zwierzę żyło w latach pomiędzy 1875 a 1645 rokiem p.n.e. Ze stanowiska Rublewo-IV w Kraju Ałtajskim pochodziły szczątki datowane na lata 1336–1130 p.n.e. Widzimy więc, że już wtedy ospa owcza atakowała zwierzęta, uderzając w podstawy gospodarki tamtejszych ludów. Epidemie wśród owiec ograniczały produkcję mięsa, mleka, wełny czy skór. Musiały więc być bardzo dotkliwe dla społeczności żyjących z hodowli.
Wyjątkowo dużo materiału genetycznego zachowało się w średniowiecznych rękopisach z Wielkiej Brytanii, Francji, Austrii i obszarów położonych nad górnym Renem. Ślady wirusa znaleziono na przykład w Ewangeliarzu z Yorku (York, Minster Library, MS Add. 1) z lat 990–1202, glosariuszu Corpus Christi z początku IX wieku (Cambridge, Corpus Christi College, MS 144) czy w pochodzącym początków VIII wieku rękopisie Listów św. Pawła (Cambridge, Trinity College, MS B.10.5). Skóra owiec mogła zawierać tak wiele cząstek wirusa, że DNA przetrwało proces wytwarzania pergaminu i jego wielowiekowe przechowywanie.
Naukowcy trafili na pewną zagadkę. Otóż DNA wirusa owczej grypy znaleziono też na kartach wykonanych ze skór cieląt i kóz, a nawet na dokumencie papierowym. Uczeni przypuszczają, że materiał został przeniesiony podczas moczenia skór w tych samych kadziach, poprzez kontakt kart ze sobą lub za pośrednictwem klejów wykonanych ze zwierząt. Jednak w jednym z pergaminów cielęcych więcej DNA znaleziono po wewnętrznej stronie skóry, co może oznaczać, że zwierzę rzeczywiście było zarażone.
Porównanie dawnych i współczesnych genomów pozwoliło stwierdzić, że główne linie rodzaju Capripoxvirus – zarażające owce, krowy i kozy – rozdzieliły się okresie od 11,5 do 3,7 tysiąca lat temu. Najbardziej prawdopodobny okres wyodrębnienia się linii zarażającej owce przypada na 5200–4200 lat temu. Zbiega się to z wielkimi przemieszczeniami owiec ze stepów Eurazji do Europy i z pojawieniem się najstarszych zachowanych pozostałości wełny. Transport i zagęszczenie stad mogło ułatwić wirusowi transmisję i przystosowanie się do gospodarza.
Badanie pokazuje, że historię epidemii można odczytywać z materiałów, które dotychczas rzadko traktowano jako biologiczny materiał archiwalny. Zarówno szczątki zwierząt, jak i karty średniowiecznego manuskryptu mogą przechowywać ślady dawnych chorób i pozwolić na odtworzenie ich historii.
Z badaniami można zapoznać się na łamach Science Advances w artykule Three thousand five hundred years of sheeppox virus evolution inferred from archaeological and codicological genomes.



Komentarze (0)