Sztuczna inteligencja pomogła rozszyfrować zagadkę tajemniczego zabytku

| Humanistyka
Postaw mi kawę na buycoffee.to
Luk van Goor, Restaura

W zbiorach Het Romeins Museum od lat znajduje się zagadkowy fragment białego wapienia. Pokryty geometrycznym wzorem, pozostawał tajemnicą dla archeologów: czy był planszą do gry elementem architektonicznym, rysunkiem technicznym, a może czymś zupełnie innym? Odpowiedź przyszła dzięki połączeniu archeologii i sztucznej inteligencji.

Het Romeins Museum Walter Crist et al., doi:10.15184/aqy.2025.10264

Obiekt pochodzi z Coriovallum, obecnie Heerlen w Holandii, rzymskiego miasta założonego w czasach cesarza Augusta (27 r. p.n.e.–14 r. n.e.), które przez ponad 450 lat było dość ważnym regionalnym ośrodkiem handlowym prowincji Germania Inferior. To jedno z niewielu miast na terenie dzisiejszej Holandii, które wymienione jest na rzymskich mapach i w źródłach pisanych.

Kamień wykonano z wapienia z kamieniołomów w Norroy. Materiał ceniono za białą barwę i łatwość obróbki, często zastępował marmur w prowincjach. Choć zwykle wykorzystywano go w dużych monumentach, ten fragment był niewielki, a wszystkie jego powierzchnie starannie obrobione, w tym górna z wyrytym wzorem.

Kluczowa okazała się analiza śladów użytkowania. Naukowcy obejrzeli kamień pod mikroskopem i wykonali cyfrowy model 3D metodą fotogrametrii i stereofotometrii. Odkryli, że wzdłuż jednej ukośnej linii powierzchnia była wygładzona, jakby wielokrotnie przecierała ją twarda powierzchnia – typowa cecha używania pionków w grach planszowych. Mniejsze strefy wygładzeń wokół innych linii potwierdzały tę hipotezę. Nie wystarczyło jednak zauważyć śladów. Naukowcy musieli sprawdzić, czy możliwe było odtworzenie zasad gry, które wytworzyłyby taki wzór zużycia. Tu z pomocą przyszła sztuczna inteligencja.

Naukowcy skorzystali z portalu Ludii, który zawiera informacje o olbrzymiej liczbie gier, w tym historycznych. Do stworzonej na potrzeby badań bazy danych wprowadzono zasady wszystkich znanych gier europejskich na planszach z mniej niż 20 polami, skupiając się na grach blokowania i układania trzech pionków w linii. AI przeprowadziła tysiące symulowanych rozgrywek dla 130 różnych konfiguracji, a algorytmy rejestrowały, które linie planszy były najczęściej używane.

Okazało się, że tylko dziewięć konfiguracji odpowiadało wzorowi śladów na kamieniu – wszystkie dotyczyły gier blokowania. Najbardziej prawdopodobna wersja gry polegała na tym, że jeden gracz miał cztery pionki po jednej stronie, drugi – dwa pionki po drugiej, a celem było zablokowanie ruchów przeciwnika. Choć prosta, gra wymagała strategii i sprytu, podobnie jak późniejsza skandynawska haretavl, znana jako „gra w zająca i psy”.

Odkrycie przesuwa znane początki tego typu gier o ponad tysiąc lat wstecz. Gry blokowania nie są opisane w rzymskich tekstach, a najstarsze dowody wcześniej pochodziły dopiero z XIV-wiecznej Łotwy.

Badanie pokazuje, że nowoczesne technologie mogą odtworzyć starożytne tradycje. Większość gier z przeszłości nie pozostawiała trwałych śladów – grano kamieniami, patykami, na ziemi. Połączenie analizy mikrośladów z symulacjami AI pozwala dziś identyfikować potencjalne plansze i rekonstruować zasady gier sprzed tysięcy lat.

zabytek gra sztuczna inteligencja archeologia Rzym