Elektryczny czy spalinowy? Oto pełna analiza wszystkich modeli pod kątem emisji węgla
Główną strategią dekarbonizacji transportu jest przejście z napędów spalinowych na elektryczne. Jednak żeby wiedzieć, czy rzeczywiście osiągnie się w ten sposób zakładany cel – zmniejszenie emisji węgla – trzeba prześledzić cały cykl życia pełnej gamy pojazdów obecnych na rynku. I to właśnie zrobili naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis i firmy Rivian Automotive. Przeanalizowali cykl życia wszystkich modeli lekkich samochodów użytkowych (samochody osobowe, vany, małe lekkie ciężarówki, duże lekkie ciężarówki) produkowanych w USA w roku 2023. Analizą objęto wszystkie rodzaje napędów: pojazdy spalinowe, hybrydowe, hybrydowe plug-in oraz elektryczne.
W USA sektor transportowy odpowiada za niemal 30% emisji gazów cieplarnianych, z której większość pochodzi od lekkich samochodów użytkowych. Dzięki standardom przyjętym w latach 70. emisja spalin z pojedynczego samochodu ciągle spada, jednak ten korzystny trend jest hamowany przez fakt, że klienci kupują coraz większe pojazdy o coraz mocniejszych silnikach. O ile jeszcze w 1975 roku typowym lekkim samochodem użytkowym był sedan o mocy 137 KM, to w 2024 roku był to SUV o mocy 267 KM.
Wspomniane na wstępie badanie, opublikowane w Communications Sustainability, obejmuje analizę cyklu życia 1434 wariantów z 459 różnych modeli i 48 marek. Autorzy zbadali wszystkie etapy związane z istnieniem pojazdu: od wydobycia surowców i produkcji samochodu, przez użytkowanie, po jego utylizację. Uwzględniono między innymi wpływ produkcji akumulatorów czy różne scenariusze emisji związane z wytwarzaniem energii elektrycznej.
Wyniki badań jednoznacznie wskazywały, że we wszystkich scenariuszach samochody elektryczne mają niższy ślad węglowy niż samochody spalinowe. Średnia emisja ekwiwalentu CO2 na milę wynosiła w przypadku samochodów elektrycznych 183 gramy, dla hybryd plug-in było to 351 gramów, emisja standardowych hybryd to 445 gramów, a emisja samochodów z silnikiem spalinowym to 521 gramów.
Silną stroną badań było uwzględnienie w analizie rzeczywistych, a nie uproszczonych, zestawień materiałów użytych do zbudowania każdego z modeli i przeanalizowanie ich na każdym etapie życia pojazdu oraz wzięcie pod uwagę różnic regionalnych miksu energetycznego, konieczności wymiany akumulatorów, warunków klimatycznych (np. wpływu temperatury na wydajność samochodów elektrycznych) czy skrócenia żywotności pojazdu.
Badania pokazały też, że w USA istnieje duże pole do redukcji emisji z transportu, gdyż zelektryfikowane są głównie samochody osobowe, natomiast za największą część emisji odpowiadają lekkie samochody ciężarowe, wśród których niewielki odsetek korzysta z napędu elektrycznego.
Warto dodać, że w 2023 roku w USA z paliw kopalnych pochodziło 60% energii elektrycznej. To podobny odsetek co w Polsce.



Komentarze (2)
Rowerowiec, 17 lutego 2026, 08:38
No i tutaj wchodzi Naion który za niedługo sporo namiesza w tym temacie na korzyść elektryków.
radar, 8 marca 2026, 17:44
Co przepraszam? Bo google mi nic nie mówi, oprócz pewnej choroby :)