Unikatowa mozaika z Reims. Jedyne znane przedstawienie venatrix
Patrzycie na unikatową mozaikę. Przez wiele lat jej fragment sprawiał naukowcom poważne kłopoty. Niedawno w The International Journal of the History of Sport ukazał się artykuł Alfonso Manasa z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley, w którym stwierdził on, że mozaika jest – a raczej była – jedynym znanym przedstawieniem gladiatorki walczącej z dzikim zwierzęciem.
Niezwykłą mozaikę odkryto w 1860 roku w Reims. Była naprawdę duża, miała 11x9 metrów, z czego 9,5x6,15 m. zajmowało 35 medalionów ze scenami z amfiteatru. Wspaniały zabytek został zniszczony podczas I wojny światowej. Pozostał z niego jeden fragment przedstawiający traka. Pozostało jednak coś jeszcze – rysunki wykonane zaraz po odkryciu mozaiki przez archeologa Jeana‑Charlesa Loriqueta. Dzięki nim naukowcy mogli przez lata badać mozaikę z Reims. Szczególną uwagę przyciągał medalion, który znajdował się w 5. rzędzie 5. kolumny. Widocznej tam postaci nie potrafiono jednoznacznie zinterpretować.
O tym, że kobiety walczyły na arenie, wiemy zarówno z literatury, jak i z przedstawień ikonograficznych. Ikonografia przedstawia jedynie walki kobiet z kobietami. Ze zwierzętami walczą jedynie gladiatorzy. Jednak Kasjusz Dion w swojej Historii Rzymskiej (LXI, 17:3) wyraźnie pisze o kobietach, które na arenie walczyły z dzikimi bestiami. Również Marcjalis w epigramach VI i VIb sugeruje, że kobiety walczyły z dzikimi zwierzętami. Inskrypcje z Ostii potwierdzają, że kobiety mogły uczestniczyć w venationes, czyli pokazach polowań na dzikie zwierzęta Brak było jednak przedstawień tego typu.
Manas, szczegółowo analizując ikonografię mozaiki z Reims, odrzucił dotychczasowe interpretacje wspomnianego medalionu, wykazał też, że nie mamy tu do czynienia ze sceną mitologiczną.
Zauważył, że kobieta używa bicza, typowego wyposażenia venatora, brakuje jej tradycyjnego wyposażenia gladiatorskiego, nie ma żadnych atrybutów bogini. Mam więc tutaj do czynienia z jedynym znanym przedstawieniem venatrix – gladiatorki walczącej z dzikimi zwierzętami.




Komentarze (1)
venator, 10 kwietnia 2026, 03:39
Dla ówczesnego Rzymianina, gladiator to był raczej ten, który walczył z innym gladiatorem. Ci, którzy walczyli ze zwierzętami byli nazywani bestiarius lub ci co "polowali"- venator, co by to nie znaczyło
Ludzie, którzy walczyli bądź "walczyli" na arenie ze zwierzętami byli zwani ogólnie bestiarius (a nie gladiatorami) (venationes - walka ze zwierzętami). Ci pierwsi walczyli dobrowolnie, jako venatio, dla pieniędzy lub chwały. Ci drudzy to byli damnatio ad bestias, czyli skazani na śmierć poprzez "walkę" ze zwierzęciem. Damnatio ad bestias na ogół stawali "do walki" z gołymi rękami, a przeciwko nim stawiano zwierzęta agresywne i niebezpieczne, takie jak lwy, lamparty, dziki, słonie, nosorożce. Nawet jak damnatio, jakimś cudem, pokonał jedno zwierzę, wypuszczano drugie. Żeby nie było łatwo, zwierzę przed walką pobudzano np. rozżarzonym prętem. Teoretycznie człowiek miał jakiś cień szansy. Walki ze zwierzętami były popularne u Etrusków, gdzie wypracowano ponoć nawet odpowiednie taktyki - odpowiednie podejście i atak - niedźwiedzia uderzeniem pięścią w okolice ucha, a lwu ponoć włożenie łapy w paszcze i uszkodzenie gardzieli. Choć trudno mi sobie to wyobrazić. Jednak typowy skazaniec miał przede wszystkim umrzeć, i choć nawet był wyszkolony w walce, jak dezerterzy z wojska, to raczej miał blade pojęcie o walce na gołe ręce z np. lwem. To była więc de facto kwalifikowana kara śmierci. Cyceron wspominał o ponoć zabitych 200 bestriari przez jednego lwa.
Venator miał zaś broń, zwykle sztylet lub włócznie. Być może dlatego uważano to za polowanie, choć trudno za takie uważać, biorąc jednego venatora z włócznią przeciwko np. lwu.
Nie zawsze jednak walczył ze zwierzętami drapieżnymi bo i zdarzały się osły, króliki bądź strusie (choć te ostatnie są niebezpieczne), lub inne. Wielką popularność venationes nastała dzięki igrzyskom zorganizowanym przez Juliusza Cezara w 45 r. p.n.e., gdy z Afryki sprowadzono żyrafy i wielbłądy. Za Cezara po raz pierwszy pojawiła się też kolejna "ciekawa" rozrywka - sprowadzeni jeźdźcy z Tesalii, którzy gonili byki aż do ich wyczerpania fizycznego. Po czym je zabijano i jedzono.
Ciekawi mnie więc ta kwestia typowego uzbrojenia venatora
w postaci bicza...